4. liga. Lublinianka remisuje. Świdniczanka coraz bliżej...

Kamil Wojdat
Kamil Wojdat
fot. Świdniczanka Świdnik/Nyku
Udostępnij:
Drugi mecz z rzędu bez wygranej na koncie Lublinianki. Punkty do lidera odrabia za to ekipa ze Świdnika. Walka o awans nabiera rumieńców.

Zaczynamy od poczynań przewodzącej tabeli Hummel IV Ligi ekipie z Lublina. Ta w miniony weekend mierzyła się na wyjeździe ze Startem Krasnystaw. Podopieczni trenera Roberta Chmury na teren rywali pojechali po bezbramkowym remisie ze Stalą Kraśnik. Po nim przewagą nad drugą Świdniczanką zmalała do sześciu punktów, dlatego tym razem ekipie z Lublina zależało, aby się zrehabilitować.

Początek spotkania pokazał, że pojedynek z zajmującym 6. miejsce w grupie mistrzowskiej Startem nie będzie należał do tych z gatunku lekkich. Gospodarze byli bardzo szczelni w obronie, uniemożliwiając gościom stworzenie dogodnej sytuacji. Do szatni ekipy udały się przy remisie 0:0.

Rozmowa w szatni na niewiele się zdała. Dalej lider z Lublina nie miał pomysłu, jak sforsować obronę miejscowych. Dodatkowo dobrze w ich bramce spisywał się Krystian Krupa. Jego koledzy z pola dobrze mu w tym pomagali, ale nie potrafili zagrozić Lubliniance. Skończyło się podziałem punktów, co z przebiegu spotkania było wynikiem sprawiedliwym.

- Start bardzo mądrze i konsekwentnie się bronił. Rywale oddali bodajże jeden strzał w światło naszej bramki, ale i my nie stworzyliśmy sobie dużo więcej sytuacji. Powinniśmy zrobić dużo więcej, aby wygrać to spotkanie. 0:0 to sprawiedliwy rezultat - uważa trener Lublinianki, Robert Chmura.

Potknięcie jego podopiecznych wykorzystała grająca kilka godzin później Świdniczanka, która rozbiła u siebie Opolanina Opole Lubelskie 9:0. Wynik spotkania już w 3. minucie otworzył Piotr Pacek (1:0). W 10. minucie czerwoną kartkę obejrzał zawodnik gości - Grzegorz Pałka, co jeszcze bardziej skomplikowało sytuację przyjezdnych. Szybko posypały się kolejne bramki. Worek rozwiązał Hubert Kotowicz, który po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, strzałem głową umieścił piłkę w siatce i było 2:0. Kiedy w 27. minucie karnego wykorzystał Michał Zuber tablica pokazywało już 5:0. Losy meczu były przesądzone. Na przerwę zespoły udały się przy rezultacie 7:0. Po niej miejscowi dołożyli jeszcze dwa trafienia, ostatecznie zwyciężając 9:0.

- Szybko strzelony gol i czerwona kartka dla rywali ułatwiły nam zadanie. W zasadzie był to jednostronny pojedynek - mówi trener Świdniczanki, Łukasz Giersz.

Czy świadomość, że punkty wcześniej zgubiła Lublinianka pomogła w motywacji? - Na pewno jest to dodatkowy bodziec. Liczymy, że do końca będziemy w grze o awans - mówi szkoleniowiec klubu ze Świdnika.

Aktualnie przewag Lublinianki (68) nad Świdniczanką (64) wynosi tylko cztery punkty, choć niedawno wynosiła osiem.

- Nie wkrada się jeszcze nerwowość, bo wszystko najważniejsze jeszcze przed nami. Po prostu złapaliśmy chyba małą zadyszkę, ale myślę, że wszystko wróci na odpowiednie tory - uważa trener Lublinianki, Robert Chmura. - Po meczu ze Świdniczanką wszyscy już zaczynali gratulować nam awansu i może w szatni zrobiło się trochę za luźno. Ja natomiast cały czas powtarzałem, że grać trzeba będzie do końca - dodaje.

A do końca zostało jeszcze pięć kolejek, w tym mecz bezpośredni. W Świdniku podbudowani zmniejszeniem dystansu cały czas wierzą w awans.

- Przy ośmiu punktach straty wierzyliśmy, dlatego teraz wierzymy jeszcze bardziej. W sobotę zagramy z Powiślakiem, potem z Lublinanką. Liczymy, że uda nam się wyprzedzić rywali. Gramy do końca - zapowiada Łukasz Gieresz.

Lublinianka zagra w najbliższej kolejce na wyjeździe z Granitem Bychawa. W jej składzie zabraknie pauzującego za kartki Grzegorza Fularskiego. Czy po ostatnich dwóch remisach będą jakieś zmiany?

- Wielkich zmian nie będzie, ale mam pewne pomysły w głowie, że coś poprawić i zwiększyć rywalizację - mówi trener Lublinianki, która w dotychczasowych siedmiu meczach w grupie mistrzowskiej straciła tylko jednego gola. - Nie tracimy bramek, ale trzeba też je strzelać. Za to się dostaje punkty - dodaje szkoleniowiec.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Tata w klatce stawia córkę na nogi. To niesamowita historia.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Kurier Lubelski
Dodaj ogłoszenie