80-latek zaatakował partnerkę siekierą. - Kocham ją. Nie miałem zamiaru jej okaleczyć - twierdzi

Piotr Nowak
Piotr Nowak
fot. PN
Udostępnij:
Zaatakował swoją 67-letnią partnerkę siekierą. Ranił ją w głowę i złamał palec. - Nastraszyłem ją, żeby nie była wredna dla mnie - zeznał przed sądem. Prokuratura oskarża 80-letniego Stanisława M. o usiłowanie zabójstwa. Pokrzywdzona nie ma żalu do partnera.

Przed Sądem Okręgowym w Lublinie ruszył proces Stanisława M. 80-latek jest oskarżony o usiłowanie zabójstwa swojej partnerki. Do zdarzenia doszło 9 marca tego roku na lubelskich Czubach. Podczas kłótni Stanisław M. miał uderzyć swoją partnerkę siekierą dwa razy w tył głowy. Następnie wyszedł na dwór, kupił alkohol i siadł na ławce. Tam znalazła go policja.

Na środową rozprawę 80-latek został doprowadzony z aresztu, gdzie przebywa już prawie sześć miesięcy. Początkowo oskarżony nie przyznawał się do zarzucanego mu czynu. Później zmieniał zdanie. W końcu stwierdził, że zaatakował partnerkę, ale nie chciał jej zabić.

- Nie miałem zamiaru jej okaleczyć. Kocham ją strasznie. To dobra kobiecinka - powiedział Stanisław M. Feralnego dnia senior był w kuchni i kroił kotlety. Wyjaśnił, że używał do tego małej siekierki. Jego partnerka była w pokoju obok. W pewnym momencie, jak stwierdził oskarżony, „zaczęła mu pyskować”. Groziła, że jeśli nie odstawi alkoholu i leków to zawiezie go do Abramowic.

Senior chwycił narzędzie i poszedł do pokoju. Uderzył kobietę dwa razy obuchem. Dał jej papier, żeby zatamować krwawienie i wyszedł z mieszkania. Jeszcze tego samego dnia zatrzymała go policja. W organizmie miał 1,2 promila alkoholu.

Kobieta trafiła do szpitala. Miała dwie rany głowy i złamany palec. Leczenia trwało nie więcej niż cztery dni.

Para żyje w nieformalnym związku od 1993 r. Razem mieszkają od 16 lat. Z akt sprawy wynika, że policja kilkakrotnie interweniowała w ich mieszkaniu z powodu kłótni. Według wyjaśnień oskarżonego, raz pokrzywdzona chwyciła dzbanek i uderzyła go nim w głowę.

W sądzie Stanisław M. zarzekał się, że nigdy wcześniej nie skrzywdził swojej partnerki. - Nastraszyłem ją, żeby nie była wredna dla mnie – dodał.

Kobietę irytowało, że mężczyzna zażywa dużo leków i od czasu do czasu pije piwo. - Bierze prochy, pije piwo, później mu się miesza w głowie - zeznała podczas środowej rozprawy.

Partnerka nie uważa się za osobę pokrzywdzoną. Nie oskarża Stanisława M. - Chciałam mu tę siekierę wyrwać. Mam troszeczkę język niewyparzony. Może się przyczyniłam do tego wszystkiego – powiedział 67-latka.

- Jest nam bardzo dobrze. Ja ją bardzo kocham, bo jest dobra kobiecinka, ale czasem ma odbicie od normy - wyznał Stanisław M.

Sędzia Mirosław Brzozowski zapytał jego partnerkę, czy ma żal do 80-latka. - Nie mam żalu. To moja wina częściowo była. Nie powinnam go straszyć Abramowicami. Mam do niego dużo sympatii - przyznała kobieta. Była wyraźnie zdenerwowana. Raz po raz ocierała łzy z policzków.

Kolejna rozprawa odbędzie się we wrześniu.

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE:

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Mikołajów i Odessa bramą do Morza Czarnego

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
28 sierpnia, 19:09, Gość:

Dymają się?

Najważniejsze, czy się dymaja. Spokojna główka, na 500 nie będziesz robić. A może szkoda, że się dymaja? ?

G
Gość
Haha, ale patologiczne dziadki ;)
G
Gość
Dymają się?
D
Dragunov
no i po co te nerwy ....
Przejdź na stronę główną Kurier Lubelski
Dodaj ogłoszenie