Adrian Olszewski (Motor Lublin): Na każde spotkanie wychodzimy naładowani

KKZaktualizowano 
fot. Tomasz Lewtak / motorlublin.eu
Rozmawiamy z bramkarzem trzecioligowego Motoru Lublin, który w miniony weekend cieszył się wraz z kolegami ze zwycięstwa 2:0 nad KSZO 1929 Ostrowiec Świętokrzyski przed własną publicznością.

Jak ostatni mecz wyglądał z twojej perspektywy?
Wydawało się, że kontrolowaliśmy to spotkanie od pierwszych minut. Wiedzieliśmy od samego początku, że gra rywali będzie wyglądała tak, że się cofną i dadzą nam rozgrywać. I po prostu chcieliśmy grać piłką, szybciej i konsekwentniej. Wiedzieliśmy, że w drugiej połowie będziemy mieli troszeczkę miejsca i zrobi się luźniej. Udało się zdobyć pierwszą bramkę, potem rywale rzucili się na nas, ale drugi gol z kontry ustawił mecz, choć do końca musieliśmy być skoncentrowani. Widać było, że rywale dążyli do zdobycia bramki i troszeczkę szczęścia zadecydowało, że zagraliśmy na zero "z tyłu".

Nie ma co się jednak oszukiwać, że do momentu gola na 1:0, to nie było zbyt ciekawe widowisko...
Nie był to piękny mecz, ale wiedzieliśmy jak będzie wyglądać gra. Najważniejsze, że wygraliśmy. W poprzednich meczach ta gra wyglądała podobnie. Brakowało szczęścia. Tym razem dążyliśmy za wszelką cenę do tego, żeby trzy punkty zostały tutaj i na szczęście to się udało.

Taka była taktyka, żeby wymęczyć przeciwnika?
Zgadza się, taki był plan. W przerwie sobie powiedzieliśmy, że wiemy jak oni grają, widzieliśmy jak się przesuwali i że z konsekwencją musimy grać to samo, czyli ciągle piłką i szybko. Wiedzieliśmy, że sytuacje się stworzą, tak było, strzeliliśmy dwie bramki i wygraliśmy.

Ciebie też zapewne cieszy zero "z tyłu", ponieważ tracicie w tym sezonie sporo bramek?
Cieszy jak najbardziej całą naszą defensywę. Wiadomo, że jak się zagra na zero z tyłu, to zawsze się jakieś sytuacje stworzą i tak też było.

Jesteś byłym zawodnikiem KSZO. Czy z tego względu sobotni mecz miał dla ciebie szczególne znaczenie?
Trochę tak. Spotkałem znajomych zawodników, prezesów i trenerów. Życzę im bardzo dobrze, ale trzy punkty musiały zostać w Lublinie.

W perspektywie układu tabeli w najbliższy weekend czeka was bardzo ważny mecz ze Stalą Rzeszów...
Ważne były też te, które graliśmy do tej pory, ale wiadomo, że wszystkie są ważne. Na każde spotkanie wychodzimy naładowani na sto procent. Myślę, że starcie ze Stalą będzie bardzo ciężkie, ale na pewno podejdziemy do niego po analizie i postaramy się przywieźć trzy punkty.

Dużo się zmieniło odkąd zespół przejął nowy trener?
Zmieniła się troszeczkę organizacja gry w obronie. Gramy konsekwentniej, bliżej siebie i myślę, że będzie to przynosić skutek w postaci takich meczów jak ostatni z KSZO Ostrowiec, gdy zagraliśmy na zero "z tyłu" i zdobyliśmy trzy punkty.

Wideo

Materiał oryginalny: Adrian Olszewski (Motor Lublin): Na każde spotkanie wychodzimy naładowani - Kurier Lubelski

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

L
Leszczyk

Wyniki, wyniki i jeszcze raz wyniki a nie bajdy .

zgłoś
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3