Adwokat oskarżony o morderstwo aplikantki pozostanie w areszcie

MS
Kilka osób gotowych było wpłacić 3,3 mln zł poręczenia majątkowego, by Maciej T. mógł opuścić areszt
Kilka osób gotowych było wpłacić 3,3 mln zł poręczenia majątkowego, by Maciej T. mógł opuścić areszt archiwum
Sąd Apelacyjny w Lublinie zdecydował w środę o utrzymaniu aresztu dla Macieja T., adwokata z Białegostoku, którego sąd niższej instancji skazał wcześniej na 25 lat więzienia za zabójstwo swojej aplikantki.

Sędzia uznał, że Sąd Okręgowy w Lublinie słusznie zadecydował o izolacji oskarżonego, tym bardziej, że zapadł surowy wyrok. Sprawa toczyła się za zamkniętymi drzwiami.

- Orzeczenie jest uzasadnione, biorąc pod uwagę okoliczności sprawy. Uważam, że areszt jest jedynym środkiem zapobiegawczym, gdy na kimś ciąży tak poważna kara - mówił po wyjściu z sali adwokat Kajetan Królik, pełnomocnik oskarżycieli posiłkowych, czyli rodziców zmarłej.

Dowiedzieliśmy się, że różne osoby, m.in. prawnicy z Białegostoku i prezes firmy, którą Maciej T. reprezentował, chciały za niego wpłacić poręczenie majątkowe. Proponowały w sumie 3,3 mln zł.

Adwokat miał romans ze swoją aplikantką. 2 stycznia 2010 r. doszło do tragedii. Kobieta została uduszona w swoim mieszkaniu. Proces adwokata toczył się z wyłączeniem jawności.

Kurier Lubelski na Twitterze i Google+

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Z
Zezem na wprost
Dzisiaj ogladąłem szczątki z procesu senatora Piesiewicza. Szczególnie zaszokowało mnie zachowanie mecenasa który bronił oskarżonego machajac saszetką przypominającą porcję narkotyku, no i kompletny brak reakcji Sądu. Zgodnie z prawem sędzia powinna zarządzić przeszukanie mecenasa i sprawdzenie co ta saszetka faktycznie zawiera - bo być może tuż po sprawie mecenas w toalecie sądu poprawił sobie humor (takie miałem wrażenie)?. O ile był to dowód w sprawie to powinien leżeć na sędziowskim stole a nie w kieszeni mecenasa.
Co do samej osoby Piesiewicza- otóż jest to senator RP i kicanie w spódnicy w towarzystwie dwóch "pań" o wątpliwej reputacji ....no i to zasysanie czegoś nosem co absolutnie tabaki nie przypominało.
Jeżeli tacy osobnicy mają być moim autorytetem i reprezentować blisko 40 milionowy Naród to ja za taki zaszczyt dziękuję -poczułem się jakby mnie kto ścierwem karmił ,szkoda że kelner nosi na szyi godło mojego Państwa. Tak pokrótce -
s
superrolnik
gdzie podział się Dr Marco?
czyżby KL przestał płacić swoim trollom forumowym?
takie ferie świąteczne to i cicho w necie...
Wróć na kurierlubelski.pl Kurier Lubelski
Dodaj ogłoszenie