Akcja „Czarnek Out” w Lublinie. - Do hejtu jestem przyzwyczajony - odpowiada minister

Małgorzata Genca
Małgorzata Genca
Klaudia Olender
Klaudia Olender
Minister Przemysław Czarnek stał się bohaterem kampanii „Nie damy się Czarnkowi”, będącej częścią większej akcji „Czarnek Out”. W 11 miastach w Polsce pojawi się 29 billboardów, wykupionych dzięki zrzutce aktywistek i aktywistów Akcji Demokracja, w tym aż 9 z nich zawiśnie właśnie w Lublinie. - Lublin to miasto, w którym minister Czarnek zaczął swoją karierę polityczną, czy jako wykładowca KUL, wojewoda oraz poseł – zaznaczają organizatorzy. Pierwszy plakat pojawił się przy Al. Racławickich 15, najbliżej macierzystej uczelni ministra.

We wtorek przy Al. Racławickich w Lublinie ruch Akcji Demokracja zwołał konferencję związaną z odsłonięciem pierwszego billboardu „Nie damy się Czarnkowi”, inaugurującego ogólnopolską kampanię „Czarnek Out”, promującą akcję „Obywatelskie wotum nieufności dla ministra Czarnka”, którą na stronie AD podpisało już ponad 112 tysięcy osób.

- Te billboardy mają dodać otuchy ludziom, których Czarnek dyskryminuje, których atakuje, dla których jego rządy w MEN są koszmarem – podkreślał podczas konferencji Bogumił Kolmasiak, kierownik kampanii z Akcji Demokracja.

Pierwszy plakat w Lublinie zawisnął przy Al. Racławickich 15, oprócz podobizny ministra i hasła „Czarnek Out”, jest napis: „Uczniowie i uczennice. Nie damy się Czarnkowi!”, z kolei na innych, jak wymieniają organizatorzy, znajdziemy: studentów i studentki, rodziców, dyrektorów szkół, osoby LGBT+, ateistów oraz dziewczyny i kobiety.

- Minister Czarnek pochodzi z Lublina, dlatego Akcja Demokracja zaplanowała w naszym mieście najwięcej billboardów – tłumaczyła we wtorek Magdalena Długosz z Razem. - Już kiedy Czarnek był wojewodą lubelskim, jako partia Razem stosowaliśmy pisma, które wskazywały, że jest to osoba nieodpowiednia na tym stanowisku. To osoba, która przynosi wstyd i nie reprezentuje obywateli Lubelszczyzny – podkreśla Długosz. – Teraz widzimy, jak duży jest sprzeciw całego już społeczeństwa przeciwko ministrowi Czarnkowi. Dlatego wydaje nam się, że tego typu pozytywna kampania doda otuchy osobom czującym się przez ministra, a więc osobę na eksponowanym stanowisku, wyszydzane. Osobom, które czują się przez niego nieakceptowane. Taka sytuacja nie może mieć miejsca w państwie prawa i przeciwko temu protestujemy.

Billboardy Akcji Demokracja pojawią się w Lublinie m.in. przy ul. Lwowskiej, Nadbystrzyckiej, przy Podzamczu, Lubartowskiej, Radziwiłłowskiej. Puławskiej czy Warszawskiej. Być może „Czarnek out” stanie również symbolicznie przy najstarszej uczelni w mieście, ściśle związanej z działalnością ministra MEN - Katolickim Uniwersytecie Lubelskim.

- To uczelnia, gdzie pan Czarnek odbierał swoje szlify jako wykładowca, naukowiec, a później jako polityk. Skandalem jest, że pan Czarnek mając takie poglądy, dehumanizując ludzi, pracuje z młodzieżą, ze studentami. Jego postawa jest nie tylko niegodna ministra MEN, ale również pedagoga i nauczyciela akademickiego – zaznaczył Kolmasiak.

Na billboardy „Czarnek Out” zrzucili się aktywistki i aktywiści Akcji Demokracja. W Lublinie plakatów jest 9, w całej Polsce – 29. Ich koszt wyniósł na razie ok. 50 tys., ale pozostało jeszcze 20 tys. rezerwy i zbiórka jeszcze trwa. - Chcemy kupić kolejne nośniki w innych miastach, uderzyć tam, gdzie nas jeszcze nie ma, np. w Gdańsku czy Bydgoszczy – zapowiedział Kolmasiak. - A tam gdzie się nie uda, będą dystrybuowane naklejki z takim samym przekazem – zapowiedział Tomasz Sierawski, dyrektor technologii AD.

Do tej pory billboardy pojawiły się w 11 polskich miastach, m.in. w Lublinie, Warszawie przy UW, Gdyni, czy Rzeszowie obok TVP.

O komentarz w sprawie billboardowej kampanii „Czarnek Out” poprosiliśmy ministra Przemysława Czarnka.

- Jeśli chodzi o mnie, to do hejtu jestem przyzwyczajony i utwierdza mnie on w przekonaniu, że działania podejmowane przez ministerstwo są właściwe. My chronimy dzieci przed demoralizacją, upolitycznieniem i indoktrynacją. Dlatego dziękuję za promocję. Problem jednak w tym, że organizatorzy tego hejtu wykorzystują do celów hejtowej polityki uczniów. I tu już granice zostały dalece przekroczone. To kompromitacja tej akcji - odpowiedział nam minister Przemysław Czarnek.

Szczepienia w szkołach wciąż za mało popularne

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie