Akcja „UMCS Bohaterom” to część wielkiej sprawy

    Akcja „UMCS Bohaterom” to część wielkiej sprawy

    Maciej Wijatkowski

    Kurier Lubelski

    Aktualizacja:

    Kurier Lubelski

    Akcja „UMCS Bohaterom” to część wielkiej sprawy
    1/3
    przejdź do galerii

    ©Małgorzata Genca

    Podsumowano akcję zbiórki darów dla Polaków na Wschodzie „UMCS Bohaterom”. Ilona Gosiewska, prezes Stowarzyszenia Odra - Niemen z Wrocławia, wspomina początki i ocenia efekty działania oddziału lubelskiego.

    „UMCS Bohaterom” to część dużo większego przedsięwzięcia?


    O, tak i z roku na rok coraz większego. To akcja „Rodacy-Bohaterom”, w ramach której wysyłamy paczki rodakom na Wschodzie. W 2009 poznałam na Białorusi płk. Weronikę Sebastianowicz, szefową tamtejszego stowarzyszenia byłych żołnierzy AK.

    Poprosiła mnie o organizowanie wysyłki paczek przed Wielkanocą 2010, dla bardzo skromnie żyjących kombatantów i nie tylko, także dla innych rodaków.

    Stowarzyszenie już działało, ale po ogłoszeniu tej akcji dopiero ruszyła lawina. Chcieliśmy zamknąć akcję po następnych wysyłkach, na Boże Narodzenie, ale się nie dało!

    Jak w akcji pojawił się Lublin i UMCS?


    Akcja zaczęła mieć zasięg ogólnopolski i bardzo szeroki oddźwięk, w tym z Lubelszczyzny. Odezwali się do mnie ludzie stąd, by zrobić odddział. Nawiązałam kontakt z Władkiem Maławskim, który stworzył taką grupę przy UMCS, bo tutaj studiował.

    Pochodzi z Ukrainy. Dr Monika Baczewska zainteresowała tym studentów i współpraca z oddziałem lubelskim ruszyła. Dziś podsumowaliśmy akcję.

    Z zadowoleniem?


    Olbrzymim. Zaangażowało się sześć wydziałów uniwersytetu i wysłanych zostało 50 paczek. Każda z nich to ok. 10 kg produktów trwałych: kawa, herbata, kasza, olej, ryż, makaron, słodycze.

    To nie tylko konkretna pomoc żywnościowa dla bardzo skromnie żyjących rodaków na Białorusi, Ukrainie, Litwie, ale też akcja pamięci - w każdej paczce jest słowo od rodaka: list, kartka z życzeniami i pozdrowieniami.

    Stowarzyszenie ciągle rośnie?


    Mamy już 70 koordynatorów, 8 oddziałów, w tym we Lwowie, zebraliśmy 70 ton darów i organizujemy wyprawy pracujących przy naszych akcjach wolontariuszy, by osobiście poznali rodaków na Wschodzie i ich historię.

    POLECAMY PAŃSTWA UWADZE:




    Czytaj treści premium w Kurierze Lubelskim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    O tym się mówi

    Wideo