AKS V LO Rzeszów - Avia Świdnik 3:2. Koniec marzeń o awansie

Kamil Balcerek
Jakub Hereta
Siatkarze drugoligowej Avii Świdnik przegrali w Rzeszowie z AKS V LO w piątym finałowym meczu fazy play-off. Spotkanie było niezwykle zacięte i skończyło się po tie-breaku. Niestety o porażce zespołu ze Świdnika nie zadecydowały tylko względy sportowe, sporo zastrzeżeń zawodnicy i sztab trenerski mieli do sędziów, którzy nie radzili sobie z presją. Arbitrzy mylili się na korzyść obu zespołów wprowadzają niezwykle nerwową atmosferę.

W pierwszym secie gra była zacięta, a punkt za punkt zawodnicy szli do samego końca. Ostatecznie set zakończył się wynikiem 25:23 dla Avii. W drugiej odsłonie świdniczanie szybko wypracowali sobie kilka punktów przewagi. Wygrywali już 21:15, ale przytrafiła im się seria błędów. Trener Mariusz Kowalski wziął jednak czas i uspokoił sytuację. Avia wygrała do 22.

W trzeciej odsłonie grali tylko gospodarze, którzy poprawili rozegranie i zaczęli lepiej bronić, czego efektem było zwycięstwo do 18. Najwięcej emocji przyniósł czwarty set. W nim Avia miała aż sześć meczboli, ale nie udało się skończyć decydujących piłek. Więcej zimnej krwi zachowali miejscowi, którzy wygrali 31:29. Kilka razy pod siatką zrobiło się jednak gorąco, bo sędziowie zmieniali swoje decyzje i wprowadzali niepotrzebną nerwowość.

Napięta atmosfera przeniosła się także na tie-breaka, w którym zawodnicy Avii w pewnym momencie nie wytrzymali i wdali się w ostrą dyskusję z sędziami. W efekcie dostali żółtą kartkę i gospodarze wygrali 15:8.

Avia przegrywając w Rzeszowie zakończyła obecny sezon drugiej ligi i w kolejnych rozgrywkach ponownie zagra w... drugiej lidze. Rzeszowianie wystąpią natomiast w turnieju mistrzów drugich ligi, gdzie powalczą o awans. - Co tu dużo mówić. 11 miesięcy przygotowań i wysiłku poszło na marne, przez kilka błędnych decyzji - mówił po meczu zdenerwowany Mariusz Kowalski, trener zespołu ze Świdnika.


Nasze serwisy:
Serwis gospodarczy - Wybierz Lublin
Serwis turystyczny - Perły i Perełki Lubelszczyzny
Serwis dla fanów spottingu i lotnictwa - Samoloty nad Lubelszczyzną
Miasto widziane z samolotu - Lublin z lotu ptaka
Nasze filmy - Puls Polski


Codziennie rano najświeższe informacje z Lublina i okolic na Twoją skrzynkę mailową.
Zapisz się do newslettera!

Wideo

Komentarze 10

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

ś
ślązak
Szkoda że z pierwszoligowym trzonem druzyny leją Was chłopaki z liceum. Chyba trzeba to przemyslec, bo finał składający się z 5 meczów nie mógł zostac "wypaczony" przez sędzinę. Jakby nie było w Rzeszowie nie udało się w tym sezonie wygrac. Co się teraz stanie? Myślę że nic, zresztą jak zwykle, jest kozioł ofiarny - sędzina :), i cały sezon pracy przez jeden gwizdek przegrany.
Co do wsparcia dla trenera Kowalskiego to po co wspierac? Jeśli aspiracje są na poziomie 3 ligi (oficjalna nazwa - II liga) to myślę że nie potrzeba. I nie porównujmy trenera Lemieszka do Pana Kowalskiego. Co do Krzyśka mam bardzo pozytywne doświadczenia pracy z tym człowiekiem i czapka z głowy za to co robił dla Świdnika ( nie wiem jak długo był w AVII ale to pewnie większoś jego zycia), który zresztą nigdy go nie docenił ( nie licząc tych krzyków z trybun rzecz jasna od hejterów).
K
Kibic manewrowy
Nieudacznicy, nieudacznicy itd.
j
jamci
Jeżeli juniorzy , na 5 meczów , wygrywają z seniorami trzy, to są lepsi.
A tak na marginesie - z kim , z czym i w jakim celu , mieliby grajkowie z Avii , awansować ??? Czy nie lepiej mieć spokojniejsze, klawe życie , w tzw. II lidze ? Potrzeba mniej wysiłku ,a pieniądze praktycznie te same.
Przyszłość siatkówki , to m.in. właśnie młodzież z Rzeszowa. Dopóki tzw. zarząd klubu ,z miasta śmigłowców , tego nie zrozumie , to długo jeszcze poczekamy na awans. A może nadszedł czas gruntownych zmian ?!!!
c
co wy gadacie?
byliscie na meczu? widzieliscie? jestem z rzeszowa ale obiektywnie patrzac avia wygrala 3-1! i koniec gadki..sport jest taki ze sedziuja ludzie a nie komputery i nigdy do konca nie bedzie sprawiedliwy!! wiec wy "prawdziwi" kibice zastanowcie sie chwile zanim bedziecie wypisywac swoje "madre" zlote mysli!!
K
Kibic siatkówki
Gratuluję sukcesów prezesowi Chałasowi, za trafne decyzje personalne za motywowanie trenera i zawodników. Nie dość że pod jego wodzą spadli z I ligi to i awansować nie potrafią, ale tak to jest jak człowiek ma parcie ma władzę i fachowców się pozbył.
Krótko mówiąc wstyd.
G
Gość
a szkoda bo w Swidniku lub lublinie tyle jest kibicow siatkowki ktorzy by regularnie chodzili na mecze,ale niestety poki rzadza w Klubie zlodzije tak bedzie caly czas
J
JAM
KOWAL CO TY WYPISUYJESZ ZE 11 MIESIECY POSZŁO NA MARNE PRZEZ KILKA BŁEDÓW SEDZIOWASKICH,WYMYŚL COS LEPSZEGO A NIE WINE ZGANIASZ NA SEDZIÓW,JA BYM SZUKAŁ WINY W KADRZE I ZARZADZIE,A NIE ZAWSZE NA SEDZIÓW NAJLEPIEJ ZGONIC I MIEC Z GŁOWY
o
obiektywny
AKS to jeden z lepszych jak nie najlepszy zespół młodego pokolenia w Polsce...
j
jaspis
Chyba Ci się coś przyśniło... AKS to młodzi, perspektywiczni, rozwojowi chłopcy w większości mistrzowie polski juniorów,ubiegłoroczni zwycięzcy Młodej Plus Ligi, reprezentanci Polski juniorów, kilku z wczorajszego składu trenowało z pierwszą drużyna Resovii. To nasi nieudacznicy nie potrafili sobie poradzić z dzieciakami z Rzeszowa i zasłużenie przegrali. Mogli wygrać 3:0 i wtedy nie byłoby psioczenia na sędziów. Brawo dla rzeszowskiej młodzieży.
a
abc
Kolejna kompromitacja i niech nikt nie pisze, że walczyli dzielnie. Przecież sportowo to jest jedna klas różnicy na korzyść Avii, ale mentalnie to Avia jest w przdszkolu, mają charakter kilkuletnich dzieci. Jak słabą drużyną jest AKS pokaże turniej mistrzów. Dla nich sukceasem będzie ugranie choćby jednego seta.
Dodaj ogłoszenie