Alphaville i Alvaro na Arenie Lublin. Pop muzyka wiecznie młoda

ds
Alvaro Soler wystąpi już za tydzień na Pop Arenie. Czy usłyszmy jego przebój „El mismo sol”?
Alvaro Soler wystąpi już za tydzień na Pop Arenie. Czy usłyszmy jego przebój „El mismo sol”? Szymon Starnawski
Sentymentalna podróż dzięki Alphaville do czasów synth popu i jak najbardziej współczesne brzmienia za sprawą występu Álvaro Solera. To wszystko już niebawem na koncercie Pop Arena w Lublinie.

Forever young, I want to be forever young. Do you really want to live forever? Forever young”. Refren piosenki Alphaville potrafi tak mocno wbić się w głowę, że trudno go nie nucić mimowolnie przez kolejne dni. I to bez znaczenia czy sobie tego życzymy, czy nie.
Zapewne większością publiczności, która za tydzień wybierze się na koncert Pop Arena również zawładnie ta piosenka. Bo piątkowy koncert otworzy właśnie niemiecki zespół.

Alphaville powstał oficjalnie w 1982 roku w Münsterze, ale jego początki należy wiązać z takimi zespołami jak Melody Nelson czy Chinchilla Green, w którym to powstał pierwszy przebój „Big in Japan”.

Po rozpadzie Chinchilla Green szybko została powołana do życia nowa formacja Forever Young. Dopiero podczas pracy nad debiutanckim albumem zespół zmienił nazwę na Alphaville, która nawiązuje do filmu Jean-Luca. Godarda o tym samy tytule.

- To legenda rocka i synth-popu lat 80. i 90., która odniosła światowy sukces dzięki takim hitom, jak: „Big in Japan”, „Sounds Like a Melody”, „Dance with Me”, czy „Forever Young”, uznawany za jeden z największych hitów w historii muzyki pop. Ich utwory do dziś można usłyszeć w największych stacjach radiowych - opisują zespół organizatorzy koncertu Pop Areny.
Po Alphaville scenę obejmie hiszpański piosenkarz Alvaro Soler.

Swoją muzyczną karierę rozpoczął u boku brata zaledwie osiem lat temu w zespole Escapist. Była to mieszanka indie pop i muzyki elektronicznej.

W 2014 roku Alvaro Soler postanowił opuścić zespół i poświęcić się karierze solowej.

Rok później wydał singiel „El mismo sol”, który szybko stał się przebojem. We Włoszech pokrył się podwójną platyną, a w Polsce zdobył 1. miejsce na liście utworów najczęściej granych w radiu.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Była próba połączanie NYHC w postaci biohazard z tell me why i don't like mondays. Skończyło się w sumie na tell me why i don't like MOSIR. (co prawda zobaczyłem Biohazard w Lublinie ale sytuacja była co najmniej absurdalna). Następnie była co najmniej udany koncert The Craberries w połączeni z Lao Che. naprawdę dobry. Promocja oczywiście położona. Co dalej? Disco polo! Stadion pełny :D rofl. Sukces! już nic nie trza tylko słabo być kojarzonym ze stolicą dicho w koło.... trzeba z playbacku gwiazdę wezwać. I jest zbawienie. Alvarao śpiewaro jedno hicioro z hiszpanioro i dziadki. Brawo MOSIR ONCE AGAIN... 700 lat lublina uczczone.

Dodaj ogłoszenie