Ambitnie w Osterwie

Sylwia Szewc-Koryszko
Oczarowany wdziękiem córki swojego pacjenta lekarz-wdowiec zakochuje się w niej bez pamięci. Są więc oświadczyny i huczne wesele, tylko brakuje bajkowego zakończenia „i żyli długo i szczęśliwie.” Bo oto młoda żona szybko nudzi się swoim małżonkiem.

Satysfakcji ani spełnienia nie dają jej także narodziny córki, wdaje się więc w romanse i trwoni majątek męża. Oszukuje go i nim manipuluje, a ten naiwnie wierzy w jej wierność i oddanie. Tak w dużym skrócie można opisać fabułę „Pani Bovary” - powieści Gustave’a Flauberta, której adaptację będzie można od soboty zobaczyć na deskach Teatru Osterwy.

Jak powiedział mi redakcyjny kolega, który wczoraj oglądał fragment spektaklu, jego mocną stroną może być ruch sceniczny, za który odpowiada Katarzyna Chmielewska. To druga po „Szarp pan bas” premiera w tym sezonie, a kolejne dwie zapowiadają się równie ciekawie, bo będzie i „Pan Tadeusz”, i „Amadeusz”. Widzowie dostaną więc ambitny repertuar, co mnie - jednego z nich - ogromnie cieszy.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie