Andrzej Duda w Lublinie. „Stoję pod flagą biało-czerwoną" - mówił do „rodaków pod tęczowymi". Zobacz zdjęcia i wideo

Piotr Nowak
Piotr Nowak
Łukasz Kaczanowski
Łukasz Kaczanowski
„Homotargowica” kontra „fanatycy”. Tematyka LGBT i ochrony rodziny zdominowała wizytę prezydenta Andrzeja Dudy w Lublinie. - Jesteśmy ludźmi, a nie ideologią – przekonywały głowę państwa osoby homoseksualne.

- Zwyciężymy! Andrzej Duda! - skandowali zwolennicy prezydenta podczas wiecu wyborczego na Pl. Litewskim. - Andrzej Duda to obłuda! - odpowiadali kontrmanifestanci.

Wizytę w Lublinie prezydent rozpoczął od Centrum Onkologii Ziemi Lubelskiej i Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, gdzie złożył kwiaty przed pomnikiem św. Jana Pawła II i kard. Stefana Wyszyńskiego. - Patrzymy na ten uniwersytet i dziękujemy za jego dorobek - powiedział Andrzej Duda.

Z mieszkańcami Lublina spotkał się na Pl. Litewskim. Przypomniał, że przez ostatnie pięć lat wspierał działania prospołeczne i prorodzinne rządu. Do swoich sukcesów zaliczył program 500 plus, 300 zł na wyprawkę, obniżenie wieku emerytalnego, 13 emeryturę. Powoływał się na autorytet św. Jana Pawła II i Lecha Kaczyńskiego.

Na spotkanie przyszła liczna grupa młodzieży z transparentami: „Jesteśmy ludźmi, nie ideologią” i „Homofobia zabija”. To reakcja na podpisanie przez Andrzeja Dudy „Karty Rodziny”. Dokument utrzymuje programy prorodzinne, ale też mowa w nim m.in. o „ochronie dzieci przed ideologią LGBT” i „zakazie propagowania ideologii LGBT w instytucjach publicznych”.

LGBT to skrótowiec odnoszący się do lesbijek, gejów, osób biseksualnych i transpłciowych. Niechęć tych środowisk wywołała sobotnia wypowiedź Andrzeja Dudy podczas wiecu na Opolszczyźnie. Wówczas prezydent porównał LGBT do ideologii bolszewickiej. - Próbuje się nam wmówić, że to ludzie, a to jest po prostu ideologia - komentował. Podczas wizyty w Lublinie rozwinął tę myśl: - Nie zgadzam się, żeby do szkoły, bez konsultacji z rodzicami, były przemycane treści o charakterze ideologicznym, które mają kształtować psychikę dzieci, wychowywać je i wpajać im zasady, kształtując ich moralność.

- Chcemy jedynie pokazać prezydentowi, że nie jesteśmy żadną ideologią, tylko ludźmi - mówi Klaudia Urbanowicz, wolontariuszka Przedwiośnia Roberta Biedronia. Na wypowiedzi prezydenta część zgromadzonych reagowała buczeniem. - Homotargowica - krzyczeli niektórzy zwolennicy prezydenta. - Fanatycy - odkrzykiwali przeciwnicy.

- Rodzice mają prawo do ochrony swojego dziecka przed wpływem ideologii, które są sprzeczne z ich własnymi przekonaniami i światopoglądem – argumentował Duda. Prosił lublinian o głosy i apelował o wzajemny szacunek.

- Zapewniam moich rodaków, którzy stoją pod tęczowymi flagami, że chociaż różnimy się, bo ja stoję pod flagą biało-czerwoną, choć mamy inne poglądy, to nie przeszkadza to temu, że możemy się nawzajem szanować i mamy się nawzajem akceptować

- zakończył przemówienie prezydent. Kilkanaście minut poświęcił na rozmowy z wyborcami. Do Andrzeja Dudy udało się podejść Bartoszowi Staszewskiemu, aktywiście LGBT z Lublina.

Wiec prezydenta Andrzeja Dudy na placu Litewskim. Zobacz, co...

- Rozmawialiśmy przez kilka minut, stałem z banerem „Jesteśmy ludźmi, a nie ideologią”, powiedziałem, co uważam, że jesteśmy nie ideologią a ludźmi, że kamienie na marszach równości to efekt homofobii, jaką sieje PiS, że powinien się wstydzić za swoje słowa, że nie powinien dzielić Polaków i że to niegodne jego urzędu

- mówi Staszewski. Duda zgodził się zaprosić działacza do Pałacu Prezydenckiego.

Czarnek wyjaśnia, Krawczyk domaga się kary
Część uczestników zgromadzenia przyniosła ze sobą transparenty z napisami „Czarnek – zakała Lubelszczyzny” i „Wstydzę się za Czarnka”. To nawiązanie do wypowiedzi posła PiS Przemysława Czarnka, który w sobotę na antenie TVP Info powiedział:

- Brońmy rodziny przed tego rodzaju zepsuciem, deprawacją, absolutnie niemoralnym postępowaniem. Brońmy nas przed ideologią LGBT i skończmy słuchać tych idiotyzmów o jakichś prawach człowieka czy jakiejś równości. Ci ludzie nie są równi ludziom normalnym i skończmy wreszcie z tą dyskusją - mówił były wojewoda lubelski. Później tłumaczył, że jego wypowiedź odnosiła się do zdjęcia z Los Angeles, na którym widać roznegliżowanego mężczyznę i parę całujących się gejów.

Dr hab. Przemysław Czarnek jest wykładowcą w katedrze prawa konstytucyjnego KUL. Poseł KO Michał Krawczyk wnioskuje o ukaranie byłego wojewody.

- To są słowa, które dzielą Polaków na lepszych i gorszych, normalnych i nienormalnych. To słowa, które nigdy nie powinny paść - powiedział podczas konferencji prasowej przed gmachem KUL i złożył u rektora uczelni zawiadomienie o popełnieniu przewinienia dyscyplinarnego przez posła. Zdaniem Krawczyka, swoimi słowami Czarnek „zhańbił Lublin, Lubelszczyznę i zawód nauczyciela akademickiego”.

W przesłanym do mediów oświadczeniu władze uczelni informują, że wypowiedź Czarnka „nie była związana z jego działalnością akademicką i w żaden sposób nie może być utożsamiana ze stanowiskiem uczelni. Władze KUL nie komentują wypowiedzi politycznych, jednak z uwagi na jej treść stanowczo podkreślają, że nie podzielają powyższego stanowiska i nie utożsamiają się z nim”. Rektor uczelni skierował zawiadomienie do rzecznika dyscyplinarnego. Za przewinienie dyscyplinarne grozi m.in. kara upomnienia, nagany, obniżenie wynagrodzenia lub wydalenie z uczelni.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

k
krystyna kalarepa

A on dalej swoje, nie mam słów na to co się dzieje w kraju, do tego tak ignoruje potrzebujących polaków, on się ewidentnie już obowiązków nie wywiązuje

Dodaj ogłoszenie