reklama

Arsenal - Bayern, czyli każda historia ma swój koniec. Nawet Arsene'a Wengera

Tomasz Biliński
East News
Sytuacja Arsene'a Wengera w Arsenalu robi się coraz gorsza. Kanonierzy zostali w Londynie zmiażdżeni przez Bayern Monachium 1:5, a dwumeczu przegrali 2:10, odpadając siódmy raz z rzędu w 1/8 finału Ligi Mistrzów. Fani Arsenalu też mają dojść. Co na to wszystko Francuz? - Sędzie popełnił błędne decyzje, zabił ten mecz - krytykował.

Jak zwykle w ostatnich latach Arsenal jest praktycznie bez szans na najważniejsze trofea sezonu. Nie ma dnia, w którym m.in. brytyjskie media nie spekulowałyby, że Francuz, który w klubie pracuje od 1996 r., powinien pożegnać się z londyńską drużyną. Podobnego zdania od dawna są kibice.

Fani na wtorkowe starcie z Bayernem Monachium w 1/8 finału Ligi Mistrzów przemaszerowali na stadion Emirates z transparentami nawołującymi do rozstania z Wengerem. Podczas spotkania także je prezentowali. "Wenger wynocha", "Brak nowej umowy", "Każda historia ma swój koniec", "Czas na zmiany" - to tylko cześć ich haseł.

67-letni Francuz po kolejnej kompromitującej porażce 1:5 w ogóle nie zwrócił uwagi na atmosferę wokół siebie. Zamiast tego za porażkę zaczął obwiniać sędziego. Zwłaszcza asystenta za bramką Arsenalu.

- Zaczęliśmy mecz zgodnie z planem - ocenił Wenger, mając na myśli m.in. gola Theo Walcotta w 20. min. - Ale to nic nam nie dało, bo sędzia podejmował błędne decyzje. Choćby wtedy, gdy Theo był faulowany w polu karnym Bayernu, a arbiter tego nie zauważył. W akcji, po której goście wyrównali, Robert Lewandowski był na spalonym, a Laurent Koscielny nie zasłużył na czerwoną kartkę - wyliczał.

Jak pokazały powtórki, w obu przypadkach sędzia podjął prawidłowe decyzje.

- Wynik jest tragiczny, ale nie odzwierciedla tego naszej gry w pierwszej połowie. Przy 1:2 straciliśmy szanse na awans. Ale to sędzia zabił to spotkanie - kontynuował.

Spytany o transparenty, odparł krótko, że nie ma nic więcej do dodania. Media na Wyspach, co nie dziwi, nie pozostawiły na nim suchej nitki.

Po wyrównującym golu z rzutu karnego Lewandowskiego, dla Bayernu gole strzelali: Arjen Robben, Douglas Costa i dwukrotnie Arturo Vidal.

FLESZ: Elektryczne samoloty nadlatują.

Wideo

Materiał oryginalny: Arsenal - Bayern, czyli każda historia ma swój koniec. Nawet Arsene'a Wengera - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3