Artiom Łaguta mistrzem świata, Bartosz Zmarzlik ze srebrem. Rosjanin zapewnił sobie tytuł na Motoarenie [dużo zdjęć]

Daniel Ludwiński
Daniel Ludwiński
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Artiom Łaguta utrzymał prowadzenie w klasyfikacji generalnej Grand Prix i po raz pierwszy w karierze został mistrzem świata na żużlu. Bartosz Zmarzlik wywalczył srebrny medal. W sobotnim turnieju w Toruniu najlepszy był Polak, ale nawet pierwsze miejsce na Motoarenie nie pozwoliło mu na odrobienie całej straty do Rosjanina.

Sobotni finał sezonu okazał się daleko bardziej zacięty i dramatyczny niż ktokolwiek mógł przypuszczać. Po piątkowych zawodach wydawało się, że niemal wszystko jest już jasne - pierwszego dnia Łaguta był w Toruniu żużlowcem z innej bajki, który triumfował z wielką łatwością, powiększył przewagę nad Zmarzlikiem do 9 punktów i był już niemal koronowany na nowego mistrza świata. Tymczasem 24 godziny po swoim fenomenalnym triumfie Rosjanin zdawał się być cieniem samego siebie - po trzech seriach startów miał na koncie zaledwie trzy punkty, nie unikając nawet ostatniego miejsca. Awans Łaguty do półfinału zawisł więc na włosku.

Warto przeczytać

W tym czasie Zmarzlik, choć nie nieomylny, prezentował się daleko lepiej i gdy zawody przekroczyły półmetek, jasnym się stało, że losy tytułu mistrzowskiego wcale nie są rozstrzygnięte. Publiczność momentalnie ożywiła się, świadoma szansy, jaka otworzyła się przed Polakiem, ale jego rywal wytrzymał bardzo trudną sytuację. Przebudzenie Łaguty nastąpiło w czwartej serii. Wprawdzie po starcie został na ostatnim miejscu, ale jeszcze na pierwszym okrążeniu wykorzystał lukę, którą zostawili mu rywale, i po chwili był już na czele.

Od tej pory Rosjanin znów był niczym nieomylna maszyna do wygrywania. W ostatniej serii rundy zasadniczej triumfował już z dużą przewagą i wywalczył awans do półfinału. W nim spotkał się ze Zmarzlikiem i ponownie dotarł do mety jako pierwszy. W tym momencie, zapewniając sobie miejsce w finale, zapewnił sobie zarazem tytuł indywidualnego mistrza świata. Łaguta zapisał się tym samym samym w historii - jeszcze nigdy żaden Rosjanin nie był czempionem globu.

Bartosz Zmarzlik został za to wicemistrzem świata. Wprawdzie nasz reprezentant nie zdobył trzeciego złota z rzędu, ale na pocieszenie w wielkim stylu triumfował w finale sobotnich zawodów. Zmarzlik znów zaprezentował wyjątkową lekkość i płynność jazdy. Aż szkoda, że w piątek był dopiero na piątym miejscu - losy tytułu rozstrzygnęły się tak naprawdę właśnie wtedy. W ostatnim wyścigu toruńskiego turnieju Artiom Łaguta, pewny tytułu, był czwarty.

W cieniu walki dwóch najlepszych zawodników tegorocznego sezonu świetne zawody odjechał w Toruniu Maciej Janowski. Wrocławianin już w piątek stanął na podium, a w sobotę ponownie zmieścił się w najlepszej trójce, tym razem zajmując trzecie miejsce, za Zmarzlikiem i za Emilem Sajfutdinowem. Pozostali Polacy, Paweł Przedpełski i Krzysztof Kasprzak, zakończyli udział na rundzie zasadniczej.

Za nami znakomity sezon, który fani żużla będą pamiętać przez długie lata. W liczącej już ponad ćwierć wieku historii Grand Prix nie było jeszcze takiego przypadku, by dwaj najlepsi zawodnicy w aż tak dużym stopniu zdominowali rywalizację, jak uczynili to teraz Artiom Łaguta i Bartosz Zmarzlik. Cała reszta stawki, w której nie brakowało przecież świetnych zawodników, w tym roku sprawiała wrażenie tła dla dwóch głównych bohaterów, zwycięzców aż dziesięciu z jedenastu rozegranych rund. Były momenty, gdy lepszy był Polak, były i takie, gdy dominował Rosjanin. W finałowej punktacji szala przechyliła się na korzyść tego ostatniego - zgromadził o 3 punkty więcej.

Wyniki sobotniego Grand Prix Polski w Toruniu:
1. Bartosz Zmarzlik 18 (3,2,2,3,3,2,3)
2. Emil Sajfutdinow 16 (3,3,2,3,1,2,2)
3. Maciej Janowski 16 (1,3,3,3,2,3,1)
4. Artiom Łaguta 12 (2,1,0,3,3,3,0)
5. Leon Madsen 11 (3,3,3,1,0,1)
6. Robert Lambert 11 (3,2,3,2,0,1)
7. Tai Woffinden 9 (2,0,3,2,2,0)
8. Jason Doyle 9 (2,2,1,1,3,0)
9. Max Fricke 7 (0,2,2,0,3)
10. Fredrik Lindgren 7 (1,d,2,2,2)
11. Paweł Przedpełski 5 (0,3,1,0,1)
12. Anders Thomsen 5 (0,1,1,2,1)
13. Oliver Berntzon 4 (2,1,0,1,0)
14. Krzysztof Kasprzak 4 (1,1,0,0,2)
15. Matej Zagar 3 (1,0,0,1,1)
16. Jaimon Lidsey 1 (0,0,1,0,0)
17. Krzysztof Lewandowski nie startował
18. Karol Żupiński nie startował

Klasyfikacja końcowa IMŚ:
1. Artiom Łaguta - 192
2. Bartosz Zmarzlik - 189
3. Emil Sajfutdinow - 149
4. Fredrik Lindgren - 129
5. Maciej Janowski - 129
6. Tai Woffinden - 122
7. Leon Madsen - 108
8. Max Fricke - 94
9. Jason Doyle - 87
10. Robert Lambert - 82
11. Anders Thomsen - 73
12. Martin Vaculik - 54
13. Matej Zagar - 45
14. Dominik Kubera - 44
15. Oliver Berntzon - 32
16. Krzysztof Kasprzak - 28

Znamy przyszłość Roberta Kubicy. WYWIAD

Wideo

Materiał oryginalny: Artiom Łaguta mistrzem świata, Bartosz Zmarzlik ze srebrem. Rosjanin zapewnił sobie tytuł na Motoarenie [dużo zdjęć] - Nowości Dziennik Toruński

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie