reklama

Artystyczne starcia z zimową aurą

Bożydar BrakonieckiZaktualizowano 
Daniel Olbrychski jako Kmicic w Potopie
Daniel Olbrychski jako Kmicic w Potopie
Potężny ładunek małostkowości tkwi w porzekadle, że na zimę czekają tylko dzieci i myśliwi. Przecież tak naprawdę zimę lubimy wszyscy, nawet kiedy trzęsie nas zimnem na przystankach albo, klnąc, odśnieżamy zasypane auto przed wyjazdem do pracy.

Od biedy dałoby się wyodrębnić jedną kategorię rodaków, którzy tej pory roku nienawidzą z całego serca - to drogowcy. Dla nich zmaganie się ze śniegiem stanowi ryzyko zawodowe, a nie źródło uciechy. W PRL-u krążył nawet taki dowcip: oto żona kierowcy piaskarki budzi się w środku zimowej nocy, a jej luby siedzi w waciaku, uszance i walonkach i wygląda przez okno. - Zdzisiek! Czyś ty zwariował, chodź do łóżka! - wrzeszczy żona. - Nie mogę, kierownik przykazał nam, żebyśmy nie dali się zaskoczyć zimie!

Tegoroczna zimowa batalia z kapryśną pogodą nie jest więc niczym nadzwyczajnym. Nasi antenaci musieli zmagać się z żywiołem na znacznie większą skalę. Historycy przypominają, że w XV wieku mróz tak skuł Bałtyk, że ludzie pieszo chodzili między Gdańskiem a Helem. Potem nie było lepiej. Powstańcy styczniowi wyruszyli na Moskala, gdy słupek rtęci spadł do minus 40 stopni, a zimowym czasem 1962 roku w Rzeszowie w mieszkaniach przez tydzień nie było ogrzewania. Nie lepiej było w czasie "Zimy stulecia" AD 1979, gdy w proch ostatecznie runął mit Gierkowskiego cudu. Kto pamięta ówczesne kilkumetrowe zaspy na ulicach, chaos i paraliż komunikacyjny, ten doskonale wie, że siarczystej zimie i socjalizmowi nie po drodze.

W filmowym plenerze

Zimie szczególnie wdzięczni powinni być jednak artyści. Inspirowani śniegiem i mrozem dostarczają nam wciąż okołozimowych wzruszeń. Wspomniana zima stulecia trafiła w roli głównej na srebrny ekran m.in. w pamiętnym filmie "Bal na dworcu w Koluszkach" Filipa Bajona. To tu, gdy za zewnątrz szaleje polska zamieć, w dworcowej poczekali tego uroczego miasteczka rozgrywa się sylwestrowy dramat na miarę "Wesela" Wyspiańskiego.

Bardziej romantycznie jest w zekranizowanym przez Jerzego Hoffmana "Potopie" (to już chyba zimowa tradycja, że jego film rokrocznie trafia na ekrany telewizorów około Bożego Narodzenia). Przypomnijcie sobie tylko jego początek, kiedy to odziany w szubę Kmicic galopuje przez zadymkę do Wodoktów, aby poznać Oleńkę, a zrozumiecie, że bez zimy ten romans nie miałby żadnych szans rozkwitnąć.

Ale chyba najcelniej uchwycił zimowy czar Stanisław Bereja w "Brunecie wieczorową porą". Scena, w której kierowca MPO (genialny Jan Kobuszewski) poucza kolegę, że nie warto wywozić śniegu, bo i tak wiosną roztopi go słońce, mogłaby z powodzeniem być nakręcona teraz. Wyliczankę zimowych plenerów zakończmy zeszłorocznym "Domem złym" Wojciecha Smarzowskiego, który zafundował nam istną makabreskę w bieszczadzkich zaspach

Mróz na kartach literatury
"Bóg skazał nas na aurę okrutną" - pisał gorzko Leopold Tyrmand w swoim "Dzienniku 1954". Ale najlepszy portret zimowych niedogodności dał w legendarnym "Złym", gdy opisał biały całun spowijający ruiny stolicy. Z kolei wielbiciele sielskiej egzotyki obowiązkowo muszą zajrzeć do powieści Józefa Weyssenhoffa, rodzimego piewcy ziemiańskiego trybu życia. To spod jego ręki wyszło w 1911 roku arcydzieło "Soból i panna", naszpikowane opisem zimowych polowań, które do dziś przyprawiają miłośników myślistwa i sanny o żywsze bicie serca.
Znacznie mniej wyidealizowane opisy zmagań z zimą znajdziemy zaś u Andrzeja Stasiuka, autora "Białego kruka", przypowieści o tym, że igranie z aurą może się skończyć tragicznie, i u Eustachego Rylskiego, który pokusił się o głośny przed pięcioma laty "Warunek". To w nim zima podniesiona została do poziomu niemal eschatologicznego, bowiem głównym bohaterem jest w nim kapitan Andrzej Rangułt, wymuskany napoleoński kawalerzysta, który, uciekając spod Moskwy, musi się zmierzyć z okrutną zimą na bezkresnych przestrzeniach imperium.

Muzyczna pochwała zimy
Lecz tak naprawdę oswoić chimeryczną zimę udało się jedynie w piosence. Tutaj prym wiodą nieśmiertelni Starsi Panowie, którzy pozostawili po sobie dwa zimowe hity: "Zimy żal" i "Na całej połaci śnieg". To one wyznaczają do dziś życzliwe spojrzenia na coroczny kataklizm. W sukurs przyszedł im Wojciech Młynarski, twórca szlagieru królującego do dziś w zimowych kurortach - "Jesteśmy na wczasach". Kto przynajmniej raz na wieczorku zapoznawczym nie zanucił: "Za oknami noc, w górach śniegu moc okrywa wszystko/ czort jedyny wie, co rzuciło mnie w to uzdrowisko", ten nigdy nie polubi zimowych powabów. A za Młynarskim już czają się Skaldowie z kuligiem, co "Z kopyta rwie", stylizowanym na góralszczyznę hitem sławiącym Zakopane.

Ale my przypomnijmy sobie memento, które przed laty wyśpiewał w Opolu Andrzej Rosiewicz. Jego "Zenek blues" to hymn wszystkich dozorców, do obowiązków których należy sprzątanie zaśnieżonych posesji. "Rusz się, Zenek, śnieg na dworze/Mówię wstań, bo będzie gorzej" - prorokował Rosiewicz. I proszę, po trzech dekadach wszystko się sprawdziło.

FLESZ: Elektryczne samoloty nadlatują.

Wideo

Materiał oryginalny: Artystyczne starcia z zimową aurą - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3