Awangardowa amplituda, czyli porządek w chaosie Marca Ribota

Michał Dybaczewski
Koncert Marc Ribot Quartet anonsowałem w czwartkowym wydaniu Kuriera jako wydarzenie jesieni, jeśli chodzi o muzyczną awangardę w Lublinie. I naprawdę nie był to chwyt marketingowy, bo to czego byliśmy świadkami podczas sobotniego wieczoru w Centrum Kultury stanowiło czystą emanację moich przypuszczeń.

Wyszli na scenę chwilę po godz. 19. Oni, czyli: Marc Ribot (gitara, śpiew), Jay Rodriguez (saksofon tenorowy, flet), Nick Dunston  (kontrabas) i Chad Taylor (perkusja). Mistrz ceremonii, jak to ma w swoim zwyczaju, przybrał pozycję na wpół embrionalną (pozostał w niej do końca) i zaczął swój rewolucyjny manifest.

Introdukcja miała spokojny, akustyczny charakter, jednak tak naprawdę była to tylko cisza przed ribotowską burzą. Zwiastowały ją plemienne rytmy wybijane na bębnach przez Taylora, po czym trafiliśmy w sam środek roztańczonej zawieruchy budzącej silne skojarzenia z dorobkiem lewackiej ideologicznie Liberation Music Orchestra Charliego Hadena. Ribot sam zresztą chętnie sięga po podobne hasła, co wprost widoczne jest chociażby w jego anty-Trump’owskiej retoryce.

Jay Rodriguez i Marc Ribot saksofonem i gitarą napędzali grę quartetu. Sekcja rytmiczna (Dunston i Taylor) fenomenalnie zagęszczała grę, częstując publiczność najbardziej smakowitymi tradycjami nowojorskiego jazzu. Kontrą dla stricte jazzowych klimatów były ucieczki w garażową awangardę, której charakter wyznaczały twarde i brudne dźwięki ribotowskiej gitary.

Gra quartetu w końcowej części koncertu ewoluowała w kierunku iście knajpianego jazzu. Rewolucja Marca Ribota została znacznie wyciszona, co nie oznaczało wcale jej końca. Wrócili bowiem na scenę, żeby zabisować. Wybrzmiał utwór „Rara”, a tym samym klasyczna jazzowa formuła ponownie rozpadła się na rzecz bardziej awangardowych klimatów.

Owacja lubelskiej publiczności i znowu bis: tym razem na scenie pojawił się już tylko Ribot, akustycznymi dźwiękami domknął klamrą swoją rewolucję. To był już naprawdę koniec!

W tym miejscu ślę ukłony ludziom z Impresariatu CK za sprowadzenie Marca Ribota do Lublina. Delektując się muzyką najwyższych lotów, nie zapominajmy kto daje nam taką możliwość. Dzięki!

Taka jest prawda o "Rolnik szuka żony"!

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

W pełni podzielam, dobra recenzja i dołączam się do podziękowań dla CK, od nas zaczęli trasę po Europie 👍

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3