Azoty Puławy jadą do Płocka na mecz z Orlen Wisłą. To może być spotkanie o wicemistrzostwo Polski

Krzysztof Nowacki
Krzysztof Nowacki
KS Azoty Puławy
Od kilku sezonów meczem, na który szczególnie czekają kibice piłki ręcznej w Puławach jest potyczka z Orlen Wisłą Płock. Azoty próbują zepchnąć „nafciarzy” z drugiego stopnia podium mistrzostw Polski, ale wciąż im się to nie udaje. W tym sezonie mają kolejną szansę, a na ile ona jest realna przekonamy się w sobotę, gdy puławianie zagrają na parkiecie rywala.

- Bardzo ciekawi nas to spotkanie. Puławy zawsze w takim meczu chcą się postawić i pokazać, jak najlepiej. Powalczymy w Płocku o zwycięstwo – zapowiada Rafał Przybylski, rozgrywający Azotów.

To będzie pierwsza w tym sezonie konfrontacja tych drużyn. Wprawdzie w październiku 2020 roku Azoty miały zagrać z Orlen Wisłą w półfinale Pucharu Polski, ale ostatecznie turniej finałowy w lubelskiej hali Globus został odwołany. W dotychczasowych meczach w PGNiG Superlidze oba zespoły poniosły po jednej niespodziewanej porażce. Płocczanie na inaugurację przegrali w Szczecinie, a puławianie w kontrowersyjnych okolicznościach z Zabrzem.

Wisła przegrała także z Vive Kielce, ale porażka z najsilniejszym polskim zespołem jest wkalkulowana. Azoty z mistrzami Polski zagrają w następną niedzielę.

Szczypiorniści Azotów odwiedzili nową halę w Puławach. Obiek...

Superliga wróciła niedawno do gry po prawie dwumiesięcznej przerwie. Na razie rozgrywane są mecze zaległe z pierwszej rundy. Azoty na początek wygrały w Głogowie z Chrobrym, rzucając aż 4 bramki, co jest rekordem tego sezonu. - W pierwszej połowie popełniliśmy trochę błędów w obronie i straciliśmy za dużo bramek. Ale w szatni powiedzieliśmy sobie parę mocnych słów i w drugiej postawiliśmy już mocniejsze warunki, a z tego pociągnęliśmy kontry. Jeżeli się napędzimy, to ciężko jest nas zatrzymać – uważa Rafał Przybylski.

Zespół z Płocka po przerwie w rozgrywkach wygrał w Kaliszu 29:25 (na pięć minut przed końcem prowadził różnicą dziewięciu trafień). Na ławkę Wisły po dwóch latach wrócił Adam Wichary. Bramkarz „nafciarzy” został włączony do kadry drużyny w trybie awaryjnym, ponieważ Ivan Stevanovic ma problemy ze zdrowiem i nie wiadomo, kiedy wróci do gry.

Pierwszym bramkarzem Wisły jest natomiast reprezentacyjny golkiper Adam Morawski. - Bramka w Płocku jest mocna. „Loczek” rewelacyjnie bronił na mistrzostwach świata. Mam nadzieję, że nie będzie kontynuował tej passy – śmieje się Rafał Przybylski. - Mają też bardzo dobrą obronę, ale my ostatnio też nieźle sobie radziliśmy i dobry mecz rozegrał Mateusz Zembrzycki – dodaje.

Spotkanie w Orlen Arenie rozpocznie się o godz. 17.15 i będzie transmitowane przez TVP Sport.

"Ponowne wejście w rozgrywki ligowe możemy uznać za udane" -...

Kibice muszą sięgnąć do kieszeni

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie