reklama

Banki chcą szybciej pożyczać pieniądze

Joanna PieńczykowskaZaktualizowano 
FOT. WOJCIECH GADOMSKI/POLSKAPRESSE
Nie chcesz czekać tygodniami na decyzję o przyznaniu kredytu hipotecznego? Niektóre banki przyspieszają procedury, obiecując załatwienie formalności już w kilka dni. Niestety, jak wynika z rankingu przygotowanego przez Finamo, kredyty wciąż pozostają drogie.

Ofertę szybkiej ścieżki zaproponował ostatnio DnB Nord. Bank obiecuje , że od złożenia wniosku do podpisania umowy kredytowej nie minie więcej niż 6 dni. Podobną ofertę pod nazwą Kredyt Express wprowadził wcześniej m.in. ING Bank Śląski - klienci, którzy złożą kompletne wnioski, mogą liczyć na odpowiedź nawet w ciągu doby, a maksymalnie trzech.

To znaczne przyspieszenie procedur bankowych w stosunku do obecnych standardów. - Rzeczywiście, w większości banków nie da się dziś uzyskać kredytu mieszkaniowego w czasie krótszym niż miesiąc - przyznaje Paweł Majtkowski, analityk firmy Finamo. Sam DnB Nord bije się w piersi, że zdarzały mu się dwumiesięczne zatory.

Zatory przy rozpatrywaniu wniosków kredytowych to efekt kryzysu. Z jednej strony winne są banki, które w poszukiwaniu doraźnych oszczędności zwolniły cześć pracowników zajmujących się obsługą wniosków. Z drugiej strony - kiedy banki zaostrzyły kryteria oceny zdolności kredytowej i wzrosła liczba odmów, wielu klientów na wszelki wypadek wolało złożyć wniosek w klika miejsc. W efekcie wnioski toną w sztucznych kolejkach.

- Chcemy, by klienci, w których przypadku dokumentacja dołączona do wniosku jest kompletna i przejrzysta, nie musieli czekać w tej samej kolejce, w której rozpatrywane są skomplikowane sprawy, wymagające np. uzupełnienia dokumentów - mówi Łukasz Piasta, dyrektor marketingu w DnB Nord.
Niestety, z szybkiej ścieżki mogą skorzystać nieliczni klienci. Zarówno w DnB Nord, jak i ING można finansować wyłącznie zakup nieruchomości na rynku wtórnym. Chodzi o to, by mieszkanie lub dom miały księgę hipoteczną, by łatwo można było sprawdzić stan prawny. Dodatkowo osoba wnioskująca o kredyt musi uzyskiwać dochody z umowy o pracę (ewentualnie kontraktu menedżerskiego lub emerytury). A przy tym DnB Nord standardowo obsługuje tylko osoby lub rodziny, które osiągają co najmniej 5 tys. zł netto dochodów oraz mieszkają w miejscowościach powyżej 100 tys. mieszkańców lub w ich sąsiedztwie. W ING kryterium minimalnych dochodów nie obowiązuje, ale kredytobiorców nie może być więcej niż dwóch. No i wreszcie ostatni warunek: wnioski muszą być kompletne. - W praktyce na szybką ścieżkę kwalifikuje się najwyżej kilka procent wniosków - przyznaje Piotr Utrata, rzecznik ING Banku Śląskiego.

Z zestawienia kredytów, które przygotowali dla "Polski" eksperci Finamo, wynika, że przyspieszenie procedur to jedna z nielicznych zmian w ofercie banków w ostatnim czasie. A zwykle w początkach września pojawiał się wysyp nowych ofert. - W tym roku jednak w wyniku kryzysu banki wciąż prowadzą ostrożną politykę - mówi Majtkowski. A to oznacza, że jesień upłynie pod znakiem drogich i trudno dostępnych kredytów.

Z zestawienia wynika, że warte uwagi są obecnie kredyty w euro. Ich atutem są niższe marże niż w przypadku pożyczek we frankach. - Kiedy stopy procentowe w strefie euro spadną, co jest dość prawdopodobne, kredyty w euro staną się jeszcze tańsze - podkreśla Majtkowski.

Dodatkowo, gdy Polska wejdzie do strefy euro, osoby wybierające kredyty w tej walucie oszczędzą także na kosztach spreadu. Kredyty będą bowiem spłacane w tej samej walucie, w jakiej dostaniemy pensję. - W najbliższych miesiącach powinniśmy obserwować umocnienie złotego wobec większości walut - dodają analitycy Finamo.

Nic dziwnego, że kredyty w euro cieszą się coraz większą popularnością. Niestety, uzyskanie kredytu walutowego obecnie jest znacznie trudniejsze niż złotowego - dodają eksperci.

100 milionów euro z Funduszy Norweskich na rozwój przedsiębiorczości

Wideo

Materiał oryginalny: Banki chcą szybciej pożyczać pieniądze - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

H
Hammer

Po wejściu do strefy euro spreadu płacić nie będą, ale gdy biorąc dziś kredyt w euro dostaje się wyższą marżę od kredytu złotowego, który dziś jest droższy, ale po wejściu do strefy euro ten kto miał złotówki będzie płacił mniej bo spadną mu stopy procentowe, ale pozostanie niska marża, a jak ktoś już miał euro to odejdzie mu tylko spread, ale wysoka marża zostanie.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3