reklama

Banki chętniej pożyczają na zakup mieszkania

RedakcjaZaktualizowano 
Promocyjne oferty kredytów hipotecznych ma już co najmniej dziesięć instytucji finansowych

Na rynku kredytów mieszkaniowych można już mówić o ożywieniu. Świadczy o tym wysyp promocji, a także pierwszy od marca spadek przeciętnego poziomu marż - wynika z analizy Expandera - Niezależnego Doradcy Finansowego.

Są kredyty bez prowizji
- Promocyjną ofertę kredytów hipotecznych ma obecnie przynajmniej dziesięć banków. Wśród nich są między innymi Fortis Bank, Pekao Bank Hipoteczny, Alior Bank, Millennium, Lukas Bank, BGŻ, Polbank, BZ WBK, DnB Nord czy mBank - wylicza Katarzyna Siwek, niezależny ekspert rynku nieruchomości.
Pierwsze promocje pojawiły się w sierpniu po prawie rocznej przerwie. W kolejnych miesiącach ofert było coraz więcej. Ta tendencja jest kontynuowana w listopadzie.

W ramach promocji można zaciągnąć kredyt bez prowizji (np. Polbank, Alior Bank) bądź z obniżoną stawką (Lukas Bank, BGŻ). Może się też zdarzyć, że bank nie pobierze prowizji, ale w zamian za wykupienie dodatkowego produktu, np. ubezpieczenia od utraty pracy (Millennium) lub pakietu ubezpieczeniowego (mBank). Maksymalne na rynku stawki prowizji sięgają 3-4 proc.

Promocyjnie niska marża
Promocja może też polegać na obniżeniu marży - przykładowo, gdy klient dysponuje wkładem własnym i skorzysta z pakietu ubezpieczeniowego (Alior Bank) lub dysponuje dosyć wysokim wkładem własnym, np. 50 proc. (Millennium). Obniżka kosztów kredytu nie jest jednak wyłącznie efektem działań marketingowych. W listopadzie, po raz pierwszy od siedmiu miesięcy, Expander - Niezależny Doradca Finansowy odnotował bowiem spadek przeciętnego poziomu marż na rynku.

Firma regularnie monitoruje warunki, na jakich można zaciągnąć kredyt o wartości 300 tys. zł (30-letni okres spłaty), przy założeniu, że klient posiada 25-procentowy wkład własny. Przeciętna marża dla takiego kredytu wynosi obecnie 2,6 proc. To najniższy poziom od ponad pół roku. - Przez siedem miesięcy przeciętna marża utrzymywała się bowiem w okolicach 2,8 proc. - mówi Katarzyna Siwek.

Dzięki spadkowi marż zmniejszyło się oprocentowanie kredytów (stopa WIBOR utrzymuje się na stabilnym poziomie od czterech miesięcy). Obecnie wynosi średnio 6,79 proc. wobec 6,96 proc. w październiku.

W efekcie rata nowego kredytu w złotych w przypadku niższego oprocentowania spadła do 1954 zł z 1988 zł w poprzednim miesiącu, czyli o 34 zł. Na rynku wciąż utrzymują się znaczące dysproporcje w ofercie banków. Najniższa marża dla naszego przykładu wynosi 1,8 proc., a najwyższa aż 4,8 proc. Oprocentowanie nowych kredytów wynosi natomiast od 5,98 proc. do 9,15 proc. Taka dysproporcja przekłada się na 651 zł (36 proc.) różnicy w racie - 1795 zł dla minimalnego oprocentowania i 2446 zł dla maksymalnego.

Podobnie sytuacja wygląda z kredytami w euro. Najniższe na rynku oprocentowanie wynosi 3,72 proc. (w tym 2,85 proc. marży; najniższa na rynku marża to 2,85 proc.), a najwyższe 7,56 proc. (w tym 6,84 proc. marży).

W pierwszym przypadku rata z uwzględnieniem spreadu walutowego wynosi 1513 zł, a w drugim 2218 zł. Daje to różnicę na poziomie aż 705 zł, czyli 47 proc.
W euro też korzystniej
Przeciętne warunki udzielania kredytów w euro, podobnie jak w złotych, są dziś korzystniejsze niż w październiku. Przeciętna marża spadła do 3,35 proc. z 3,5 proc., a przeciętne oprocentowanie do 4,15 proc. z 4,49 proc. Z tego powodu, a także ze względu na dodatkową korzyść w postaci spadku kursu euro, rata zmniejszyła się w ciągu miesiąca do 1569 zł z 1626 zł, czyli o 57 zł. Przeciętne oprocentowanie i marże dla kredytów we frankach utrzymują się w listopadzie na tym samym poziomie co w październiku (odpowiednio 3,8 proc. i 4,09 proc.). - Sama wysokość wkładu własnego bądź szansa uzyskania kredytu na 100 proc. wartości nieruchomości też może być przedmiotem promocji, tak jak w przypadku Millennium Bank - mówi Katarzyna Siwek.

Niższy wkład własny
Banki podejmują jednak decyzje łagodzące wymagania dotyczące wkładu własnego, które nie mają charakteru promocji. Przykładowo w listopadzie Raiffeisen Bank zmniejszył wymagania z 25 proc. do 15 proc. dla kredytów w złotych oraz z 25 proc. do 20 proc. dla kredytów w euro. W tym obszarze na razie nie widać jednak przełomu. Przeciętne wymagania banków w zakresie wkładu własnego są bowiem zbliżone do tych sprzed miesiąca.

Bez wkładu własnego najłatwiej zaciągnąć kredyt w złotych. Obecnie taką ofertę ma 14 z 30 banków ujętych w zestawieniu Expandera - Niezależnego Doradcy Finansowego. W przypadku kredytów w euro jest to 6 z 15 banków. W listopadzie nie zmieniła się też przeciętna zdolność kredytowa, zarówno dla kredytów w złotych, jak i w euro. Czteroosobowa rodzina osiągająca dochód na poziomie 3,5 tys. zł netto, mieszkająca w mieście średniej wielkości, może dziś liczyć średnio na 210 tys. zł kredytu w złotych oraz 142 tys. zł w przypadku zaciągania kredytu w euro.

Rozbieżności między ofertą banków nadal są ogromne. Dla kredytu w złotych widełki wynoszą 105-403 tys. zł, a dla kredytu w euro 105-388 tys. zł. W listopadzie Raiffeisen Bank zliberalizował zasady udzielania kredytów w euro, obniżając minimalny dochód osiągany przez co najmniej jednego kredytobiorcę z 5 tys. zł do 3 tys. zł netto.

Henryk Sadowski

FLESZ: Elektryczne samoloty nadlatują.

Wideo

Materiał oryginalny: Banki chętniej pożyczają na zakup mieszkania - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 3

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

t
terravita

jak sie ma slaba zdolnosc kredytowa, to zostaja banki, ktore potrafia przyjac takie ryzyko na siebie, ale koszty ryzyka ponosi potencjalny kredytobiorca

W
Wilczek

Czy to prawda ? Ja osobiscie nie wierze, jedynym bankiem ktory udzielil mi kredytu byl dombank, wszem i wobec uslyszalem ""nie ma Pan zdolnosci kredytowej..."

m
marcel

obawiam sie ze to dzialanie majace poprawic wizerunek bankow a tak naprawde to nikt tych kredytow nie dostaje. a jak juz ma sie niestandardowe dochody czy gorsza historie kredytowa to mozna w ogole zapomniec

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3