Będą się ważyły losy Hetmana

Marek Drączkowski
Zamojscy piłkarze nowy sezon zainaugurują 25 lipca w Nowym Dworze Mazowieckim meczem z miejscowym Świtem.

Do tego czasu działacze Hetmana muszą stanąć na głowie. Nad obchodzącym jubileusz 75-lecia klubem wezbrała fala kłopotów. Jeśli członkowie Hetmana nie ujarzmią jej na dzisiejszym walnym zgromadzeniu, piłkarski Zamość czekać będzie tsunami. Działacze do tej pory podstawowe braki nadrabiali dobrą miną. Jeśli na dzisiejszym walnym nie dołączą do niej konkretów, Hetman czekają poważne kłopoty.

W kontekście wszystkich problemów Hetmana przegrana w Sądzie Polubownym PZPN z byłymi piłkarzami Jakubem Polniakiem, Tomaszem Tomasikiem i Mateuszem Kołodziejskim jest błahostką. - Chodzi o niespłacone zaległości - mówi "Polny". Działacze na ich uregulowanie mają czas do końca lipca. Liga rusza wcześniej, więc Hetman nie będzie miał z tego powodu kłopotów z uzyska-niem licencji. - Aby ją otrzymać, trzeba dopełnić formalności. Musimy przefaksować jeszcze parę dokumentów, m.in. umowę z lekarzem, trenerem itp. - mówi Zbigniew Pająk, dyrektor sportowy Hetmana. - Kwity sprawy jednak nie załatwią. Przyszłość klubu leży w rękach działaczy.

Zgodnie ze statutem upływa właśnie kadencja obecnego zarządu, znanego z częstej zmiany sterników. Aktualny prezes Dariusz Pokryszka miał trzech poprzedników. Trudno się doliczyć, którymi z rzędu wiceprezesami są Artur Paluch i Henryk Maściobroda. Od zarania przetrwał jedynie wiecznie nieobecny Przemysław Sojka.

Na nową władzę i antidotum czekają przede wszystkim piłkarze, którym w większości z końcem czerwca wygasają kontrak-ty i trudno liczyć, aby zgodzili się na kolejną "improwizację". - Brakowało wszystkiego: butów, rękawic, piłek treningowych - mówi Marek Baranowski. Czteroosobowy zaciąg z Korony Kielce czeka na sygnał z centrali, Ivan Litwiniuk wylądował na Ukrainie, a wychowankowie modlą się o cud.

Mimo dramatycznych deklaracji nie zapowiada się na polepszenie. Przeżywające kłopoty Linie Hutniczo-Szerokotorowe nie zamierzają ponoć przedłużać umowy sponsorskiej, a ZKE wciąż nie zamierza jej nawiązać. - Na walne zaprosiliśmy Marcina Zamoyskiego. Liczymy na jego pomoc - mówi Pająk. Los 75-letniego klubu ważyć się będzie dziś o godz. 17 w siedzibie Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej w Zamościu.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na kurierlubelski.pl Kurier Lubelski
Dodaj ogłoszenie