Będzie jaśniej. Na Hajdowie – Zadębiu oświetlonych ma być ponad 800 metrów ulic

Artur Jurkowski
Artur Jurkowski
Hajdowska, Zadębie i Jarmarczna – to trzy ulice, wzdłuż których ma stanąć oświetlenie drogowe. To drugie podejście do inwestycji. Pierwszy wykonawca zerwał umowę: wolał zapłacić karę niż „dołożyć” z własnej kieszeni do inwestycji.

Oświetlenie trzech ulic na Hajdowie – Zadębiu to projekt z budżetu obywatelskiego. Poparło go 131 głosujących, a to otworzyło mu drogę do realizacji. Miasto szuka wykonawcy robót.

- Wykonanie oświetlenia to niezbędny krok do zwiększenia bezpieczeństwa w dzielnicy. Na fragmentach dróg wskazanych w projekcie ruch pieszy i rowerowy odbywa się jezdnią jednocześnie z ruchem samochodowym, ponadto jezdnie w tych miejscach są dodatkowo bardzo wąskie. Obecna sytuacja stwarza duże zagrożenie dla wszystkich użytkowników tych dróg, zwłaszcza po zmroku – piszą urzędnicy w specyfikacji przetargowej.

Przyszły wykonawca opracuje projekt i następnie wybuduje oświetlenie. Latarnie staną przy ok. 160-metrowym odcinku ul. Hajdowskiej od ul. Zadębie w stronę ul. Turystycznej, kolejne fragmenty do oświetlenia to część ul. Zadębie (170 m) od posesji Zadębie 88 w stronę ul. Kasprowicza oraz ul. Jarmarcznej (490 m) od ul. Kasprowicza do posesji Jarmarczna 51.

To drugie podejście do inwestycji. W maju tego roku miasto wyłoniło wykonawcę robót. I podpisało z nim umowę. Ale roboty nie ruszyły. - Na koniec sierpnia wykonawca zrezygnował z realizacji powierzonych mu prac, tłumacząc to wzrostem cen materiałów budowlanych, a tym samym koniecznością poniesienia większych nakładów z jego strony – informuje Justyna Góźdź z biura prasowego ratusza.

- Wzrost cen materiałów sprawił, że wykonanie zlecenia stało się nieopłacalne dla firmy – przyznaje Marek Bieńko, właściciel firmy IM Tech. I wylicza: - Kabel miedziany zdrożał o 40 procent, bednarki stalowe o ponad 100 procent, oprawy o 20 procent a słupy o 30 procent. Nie było sensu wykonywać prac, bo należność od miasta pokryłaby tylko koszty zakupu materiałów. A gdzie inne wydatki np. płace dla pracowników? Lepiej było zerwać umowę i zapłacić karę.

Kara za zerwanie umowy to równowartość 10 proc. jej wartości. W przypadku zlecenia na oświetlenie na Hajdowie – Zadębiu wyniosła 18,5 tys. zł.

Miasto obawia się o przyszłość innych planowanych inwestycji. - Aktualna tendencja wzrostu cen materiałów budowlanych może powodować trudności w rozstrzyganiu postępowań w zakresie infrastruktury drogowej – przyznaje Góźdź.

- Część wykonawców decyduje się, mimo wzrostu cen, na dokończenie rozpoczętych robót. Tak było np. w przypadku budowy chodnika do dworca kolejowego Lublin Zachodni, choć wykonawca nie zarobił na tej inwestycji – dodaje Artur Szymczyk, z-ca prezydenta Lublina.

Uwaga na chińskie telefony

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie