Bez sądu w sprawie „drzew przy Lipowej”? – Jest wstępny tekst ugody – mówi prawnik reprezentujący radców PiS w sporze z prezydentem Lublina

Artur Jurkowski
Artur Jurkowski
Ugoda – taki ostatecznie finał ma mieć spór między prezydentem Lublina Krzysztofem Żukiem a trzema radnymi opozycyjnego PiS
Ugoda – taki ostatecznie finał ma mieć spór między prezydentem Lublina Krzysztofem Żukiem a trzema radnymi opozycyjnego PiS Karolina Misztal
Ugoda – taki ostatecznie finał ma mieć spór między prezydentem Lublina Krzysztofem Żukiem a trzema radnymi opozycyjnego PiS. Chodzi o sprawę „drzew przy ul. Lipowej”. – Wypracowaliśmy wstępny tekst ugody – informuje prawnik reprezentujący radnych.

- To jeszcze tylko kwestia „dwóch przecinków”, wstępny tekst ugody jest już uzgodniony. Ostateczna wersja, zaaprobowana przez wszystkie strony, powstanie jeszcze w tym tygodniu – mówi Rafał Choroszyński, prawnik reprezentujący radnych PiS. Chodzi o sprawę „drzew przy ul. Lipowej”, czyli konflikt, do którego doszło między prezydentem Lublina Krzysztofem Żukiem a trzema radnymi opozycyjnego PiS: Piotrem Gawryszczakiem, Robertem Derewendą oraz Marcinem Jakóbczykiem.

Aby zrozumieć o co chodzi trzeba się cofnąć prawie o rok. W niedzielę 31 maja, po godz. 22 rozpoczęto przesadzanie drzew przy ul. Lipowej. Usunięto cztery lipy. Prace przerwano po proteście mieszkańców.

Radni PiS – P. Gawryszczak, R. Derewenda i M. Jakóbczyk – następnego dnia stwierdzili, że nastąpiło to na „zlecenie K. Żuka”.

– Było to działanie metodą „na złodzieja”, który przychodzi nocą i nie patrzy na dobro mieszkańców ale robi tak jak sobie wymyślił – komentował wówczas niedzielne wydarzenia Piotr Gawryszczak, przewodniczący klubu radnych PiS.

W środku nocy firma zieleniarska zaczęła akcję przesadzania ...

Żuk poinformował, że takiego polecenia nie wydał. I uznał, że słowa radnych naruszają jego dobra osobiste. Zażądał aby radni opublikowali w mediach oświadczenia, że wycofują się z tych słów. Dał na to czas do 12 czerwca.

- Wzywam do natychmiastowego zaprzestania dalszego rozpowszechniania w jakiejkolwiek formie, w tym we wszelkich mediach jakichkolwiek nieprawdziwych i niczym nieuzasadnionych informacji mających na celu moją dyskredytację, naruszenie moich dóbr osobistych w postaci dobrego imienia – podkreślał w czerwcu Żuk.

Prezydent Lublin zażądał od radnych przeprosin. Tekst brzmiał: „Nieprawdziwe jest twierdzenie, że Prezydent Miasta Lublin Krzysztof Żuk wydał polecenie usunięcia drzew w pasie drogowym przy ul. Lipowej w Lublinie oraz że działanie takie zostało podjęte na zlecenie Krzysztofa Żuka w nocy (po godzinie 22-ej)”.

Radni nie opublikowali oczekiwanego przez prezydenta Lublina oświadczenia. Żuk złożył pozew do sądu. W lutym tego roku, na pierwszym posiedzeniu sądu strony zgodziły się poszukać ugody. W gruncie rzeczy sprawa sprowadza się do uzgodnienia tekstu przeprosin ze strony radnych wobec prezydenta Żuka.

Po spacerze prezydenta i mieszkańców: Drzewa zostają przy Li...

- Chodzi o takie ujęcie, aby wszystkie strony był zadowolone. Nikomu nie zależy na tym aby się nawzajem konfliktować – wyjaśnia Choroszyński. Zastrzegł, że na razie nie ujawni jeszcze pełnego teksu uzgodnionej wstępnie ugody. – Ze strony radnych jasno zostało sformułowane, że pan prezydent nie popełnił przestępstwa. Prezydent natomiast przyjmuje, że działanie radnych było podjęte w obronie interesu społecznego.

Prezydent Żuk domagał się też aby radni przekazali 30 tys. zł na cel społeczny - na rzecz Hospicjum Dobrego Samarytanina w Lublinie. – To drugorzędna sprawa. Nie wykluczamy, że z niej zrezygnujemy jeśli uda się ustalić treść oświadczenia – stwierdził po pierwszym posiedzeniu sądu Bartosz Przeciechowski, prawnik reprezentujący prezydenta Żuka.

Kolno wolne od koronawirusa

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

T
Titi, tata

Kolejny raz organ stanowiący i wykonawczy, czyli pośrednicy w sprawowaniu władzy przez suwerena zapracował na dyscyplinarkę, bo roboty rozpoczęte w niedzielę po godzinie 22 zatrzymane zostały przez mieszkańców, a nie tych, którzy biorą pieniądze za porządek i bezpieczeństwo społeczności Lublina.

Dodaj ogłoszenie