Bezpłatna akcja sterylizacji i czipowania zwierząt w Lublinie. Gdzie należy się zgłosić?

jaxa
archiwum
Chipy dla 250 psów, sterylizacja 700 psów i kotów „właścicielskich” oraz 250 kotów wolno żyjących - do końca listopada trwa kolejna odsłona akcji, której celem jest ograniczenie bezdomności zwierząt. Zabiegi są bezpłatne.

Wymienione zabiegi są wykonywane w 10 gabinetach weterynaryjnych (ul. Kleinera 3, ul. Leonarda 16, ul. Wierzbowa 5, ul. Dolińskiego 2/U5, ul. Kunickiego 74, ul. Młodej Polski 18, ul. Turystyczna 132, ul. Szafirowa 15 lok. 49, ul. Halickiego 3, ul. Jagiełły 100. Nie ma rejonizacji. Każdy może wybrać dowolną placówkę. - Konieczne jest jedynie wcześniejsze umówienie się na wizytę - informuje Olga Mazurek-Podleśna z biura prasowego ratusza.

Podczas zgłoszenia lekarz poinformuje czy zabieg jest możliwy ze względów zdrowotnych i czy limit dla danej lecznicy nie został wyczerpany. Zabiegi są wykonywane za darmo. Ale obejmują tylko psy i koty z terenu Lublina.

W tegorocznej akcji zaczi-powano już 378 psów, wysterylizowano 373 psy i 352 koty właścicielskie, a zabiegowi kastracji i sterylizacji podano 676 kotów wolno żyjących. W miejskiej bazie psów zaczipowanych znajduje się już ponad 11250 czworonogów.

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE:

Kurier Lubelski

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

m
mateusz czwarty

Za owych dobrych czasów lekarze weterynarii pracowali na etatach w tzw .służbię weterynaryjnej i mogli sobie pozwolić leczyć psy bezdomne o 5 nad ranem za friko.
Dzisiaj pracują na swoim i zapodaje pytanie dlaczego tylko co niektóre lubelskie gabinety chcą się reklamować w tej akcji.
Może bezpieczniej uczyć się za kasę podatnika sterylizacji i kastracji żeby posiąść umiejętności i później czesać kase na wolnym rynku jak Bóg tego od nich od 30 lat wymaga.
I dlaczego ta rzecz jest reglamentowana dla wtajemniczonych czy spolegliwych ,,obrońców zwierząt,, ?

x
xxxxx

wzięłam dwa koty z ulicy dałam im dom ale nie stac mnie na sterylizacje ktora kosztuje ok.160zl za jednego kota . GDYBY nie bylo to tak drogie nie byloby tyle nieszczesc chodzacych po ulicach.Za dobrych czasow weterynarze i zabiegi byly darmowe nie to co teraz nawet za wypisanie recepty placi sie 5 zl!

l
lubelak

Właściciel niech to zrobi.

k
konrad

A dlaczego ja podatnik mam dotować czyjąś fanaberie.
Jeżeli ktoś deklaruje szczerą empatie do swojego pieska to powinien obowiązkowo go zaczipować i stać się odpowiedzialnym jego WŁAŚCICIELEM.
Miskodawców mamy w Polsce 8 milionów tyle co anonimowych psów i w dalszym ciągu z psem można dyskretnie zrobić wszystko.
Zamiast sterylizować topi się mioty regulując w ten sposób psią populacje.
Z gdyby nałożyło się obowiązek czipowania i surowe kary za jego nie przestrzeganie to za pewien czas problem bezdomnych psów by znikł,
Tylko obrońcom zwierząt nie zależy na rozwiązaniu problemu tylko na drenowaniu kasy gminy bo jak głosi raport NIK co trzecia złotówka wydawana jest z rażącą niegospodarnością czy wręcz defraudowana.

>)

po 20zł.

Dodaj ogłoszenie