Bezwarunkowy dochód podstawowy. 1200 zł dla każdego? Pomysł ma zwolenników również w innych krajach. Czy jest realny?

Agnieszka Kamińska
Agnieszka Kamińska
Zdania na temat bezwarunkowego dochodu podstawowego są skrajnie różne. Z badań Polskiego Instytutu Ekonomicznego wynika, że w naszym kraju 51 proc. ankietowanych byłoby skłonnych poprzeć wypłatę przez państwo każdemu 1200 zł. Natomiast 49 proc. byłoby przeciwko. Badania na ten temat przeprowadzono też w innych krajach. Okazuje się, że to rozwiązanie ma poparcie wśród Rosjan, Czechów, Słoweńców. Negatywnie podchodzą do niego Skandynawowie. Szwajcarzy odrzucili je w referendum (tam dochód bezwarunkowy miał wynieść po przeliczeniu na złotówki około 10 tys. zł).

Część osób mówi, że wprowadzenie bezwarunkowego dochodu podstawowego w życie jest nierealne. Inni – że to najlepsze rozwiązanie w czasie kryzysu.

Polski Instytut Ekonomiczny, badając opinię publiczną założy, że bezwarunkowy dochód w Polsce (nazywany też gwarantowanym lub minimalnym) wyniósłby 1200 zł dla każdego dorosłego w wieku produkcyjnym i 600 zł na każde dziecko.

Świadczenie miałoby przysługiwać każdemu bez względu na sytuację finansową. Pieniądze za darmo od państwa mieliby dostawać pracownicy i bezrobotni. Bezwarunkowy dochód miałby zapewnić minimum egzystencji obywatelom i nie byłby on już uzupełniany inną formą pomocy.

Pomysł na rozwój czy na wyhodowanie nierobów?

Rozwiązanie to, według badań PIE, podoba się zwłaszcza młodym osobom z wykształceniem poniżej średniego, które nie mają stałego źródła dochodów. Za pensją od państwa są też m.in. osoby pracujące w oparciu o umowy cywilnoprawne. Propozycja dzieli internautów:

„Popieram ten pomysł. Likwidując zasiłki, dodatki, 500 plus, a dając w to miejsce każdemu tyle samo, ograniczymy rozrastanie uprzywilejowanych grup społecznych, w które państwo pompuje teraz gigantyczne pieniądze. Taki gwarantowany dochód to dobra rzecz dla ludzi młodych, umożliwi im rozwój zawodowy ” – twierdzi internautka.

„To powrót do komuny - pomysł na wyhodowanie nierobów i leni, a nie konstruktywna propozycja antykryzysowa. Na każde pieniądze trzeba uczciwie zapracować, nie ma nic za darmo. Weźcie się do roboty” – czytamy w innym komentarzu.

Dochód podstawowy. Komentarze ekspertów:

Bezwarunkowy dochód podstawowy: 1200 zł od państwa dla każde...

Na temat dochodu gwarantowanego wypowiadają się związkowcy. Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych twierdzi, że w przyszłości minimalny dochód gwarantowany może stać się podstawową formą zabezpieczenia pracowników. Nie może jednak zniechęcać do pracy.

„Ta idea powinna być jednak uzupełniana o skuteczną politykę pełnego i produktywnego zatrudnienia, która, w myśl zapisów Konstytucji RP, powinna być prowadzona bezpośrednio lub pośrednio, poprzez wpływ na przedsiębiorców i pracodawców przez władze publiczne” - czytamy w stanowisku OPZZ.

Kilka dni temu Krajowa Sekcja Młodych NSZZ Solidarność zorganizowała debatę na ten temat.

„Już w programie 500 Plus mamy coś w rodzaju dochodu gwarantowanego. Okazało się, że efekt ekonomiczny tego działania prawdopodobnie był dodatni ze względu na stymulacje konsumpcji, popytu. Negatywne motywacje, o które oskarżało się ludzi, to były w wielkiej mierze stereotypy. Celem rozwiązania ma być długotrwała i utrzymywalna poprawa warunków życia ludzi. Bez niszczenia środowiska naturalnego, szkód psychicznych, bez wypalenia zawodowego. Chodzi o to, żeby malały nierówności, a ludziom pracowało się lepiej. Wydaje się, że jakaś forma dochodu gwarantowanego jest sensownym rozwiązaniem – powiedział podczas debaty Krzysztof Mroczkowski, publicysta „Nowego Obywatela”.

2,5 tys. franków szwajcarskich od państwa? Nie, dziękuję

Europejski Sondaż Społeczny przeprowadził badania w kilku krajach. W Rosji dochód gwarantowany poparło 73,2 proc. ankietowanych, w Słowenii i Izraelu – 65 proc., w Czechach - 52,2 proc. Badania przeprowadzone w USA dały wynik: 43 proc. poparło ideę, 39 proc. było przeciw (18 proc. nie miało zdania). W Norwegii 66,3 proc. badanych było przeciwko wprowadzeniu dochodu gwarantowanego. W Szwecji nie chce go 62,4 proc. ankietowanych, w Islandii – 54 proc., Holandii – 50,2 proc. W 2016 r. referendum na temat wprowadzenia tego rozwiązania przeprowadzono w Szwajcarii. „Pensję” od państwa odrzuciło 76,9 proc. społeczeństwa. A dodajmy, że szwajcarska propozycja zakładała wypłacanie każdej osobie 2,5 tys. franków szwajcarskich, czyli po przeliczeniu to ok. 10 tys. zł dla dorosłych. Dla dzieci do 18. roku życia przewidziano 625 franków szwajcarskich (2,5 tys. zł).

W Finlandii w 2017 i 2018 r. przeprowadzono eksperyment społeczny dotyczący dochodu gwarantowanego. Pieniądze od państwa (560 euro) co miesiąc otrzymywało 2000 losowo wybranych bezrobotnych Finów. Nie musieli oni spełnić żadnych warunków, nie było wniosków, biurokracji. Uczestnicy projektu mogli iść do pracy, ale nie musieli. Jakie były wnioski z eksperymentu? Badanym poprawił się stan zdrowia, obniżył poziom stresu i zwiększył stopień zadowolenia z życia. Pieniądze od państwa, wbrew przypuszczeniom naukowców, nie zachęciły bezrobotnych do większej aktywności na rynku pracy.

Wielu europejskich działaczy domaga się, aby Komisja Europejska przedstawiła propozycję wprowadzenia bezwarunkowego dochodu podstawowego w całej UE. Taki dochód, ich zdaniem, zmniejszy różnice regionalne i wzmocni spójność gospodarczą i społeczną w Europie.

„Zmiany są konieczne, czekają nas czasy niestabilnego zatrudnienia, braku umów o pracę i co za tym idzie, nieopłacania składek socjalnych. Obecne systemy wsparcia, które stosują państwa, są niedostosowane do rzeczywistości, w jakiej teraz żyjemy” - piszą zwolennicy propozycji.

Ekonomista: zmiany są potrzebne, ale nie takie

Koronnym argumentem przeciwko propozycji, najczęściej podnoszonym przez ekonomistów, jest jej koszt. Według Polskiego Instytutu Ekonomicznego, wprowadzenie tego rozwiązania w Polsce mogłoby kosztować 376 mld zł rocznie.

W 2018 r. koszt całego systemu socjalnego w Polsce wyniósł 343 mld zł, z czego 114 mld zł przeznaczono na pomoc społeczną. Pozostałe 229 mld stanowił koszt rent i emerytur. Sfinansowanie programu – jak wskazują autorzy raportu PIE - wymagałoby wzrostu podatków, zadłużenia lub rezygnacji ze znacznej części obecnych wydatków socjalnych państwa.

W sondażu instytutu poparcie dla dochodu gwarantowanego wśród Polaków drastycznie spadło, gdy założono, że wzrosną daniny lub zadłużenie państwa.

- Dla mnie ta propozycja jest czystą abstrakcją, jest nierealna. Po jej wprowadzeniu mogłaby wzrosnąć inflacja i zmniejszyć się aktywność zawodowa w społeczeństwie. Poza tym, to rozwiązanie z czegoś trzeba by było sfinansować. Konieczny byłby np. wzrost podatków. Ta propozycja wymaga rewolucji w systemie społecznym, ale i fiskalnym państwa, na która nie możemy sobie pozwolić. Natomiast zgodzę się z tym, że obecny system pomocy musi zostać przemodelowany, za dużo w nim luk - uważa dr Tomasz Wołyński, ekonomista z BCC.

Banki chcą naszych pieniędzy. Zapłacimy ujemne odsetki?

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Jestem za takim rozwiazaniem kosztem pobieranych zasiłków, wiele osób pracuje na czarno pobierajac nie małe zasiłki a w PUP zarejestrowani sa głównie dla ubezpieczenia, 1200 zl rozwiązało by ten problem.

T
Telefon Dąbrowski

Każdy pomysł zmniejszający ubóstwo jest dobry.

G
Gość

1200 dla kazdego świetna perspektywa w zamian za 500 i inny socjal

Dodaj ogłoszenie