Białoruś: Jaki los spotka Aleksandra Łukaszenkę? Czy ludzie władzy porzucą swojego lidera? Co ma do zaproponowania opozycja na Białorusi?

Tomasz Dereszyński
Tomasz Dereszyński
Białoruś: Jaki los spotka Aleksandra Łukaszenkę? Czy ludzie władzy porzucą swojego lidera? Co ma do zaproponowania opozycja na Białorusi?
Białoruś: Jaki los spotka Aleksandra Łukaszenkę? Czy ludzie władzy porzucą swojego lidera? Co ma do zaproponowania opozycja na Białorusi? AP/Associated Press/East News
- Łukaszenka wciąż może próbować stłumić ten wielki, społeczny protest. Może próbować sięgnąć po wojskową pomoc Rosji. Tyle, że wówczas dojdzie do przelewu krwi na ogromną skalę - dr Piotr Kościński rysuje możliwe scenariusze.

W związku z sytuacją na Białorusi prezydent Rosji Władimir Putin ma z pewnością opracowane różne scenariusze działania, a jednym nich jest przyjęcie Aleksandra Łukaszenki w charakterze uchodźcy i wsparcie umiarkowanej demokratyzacji Białorusi, przy zapewnieniu, że nowa władza będzie przychylna ścisłej współpracy z Kremlem. Czy samolot Łukaszenki do Moskwy grzeje już silniki - pyta dr Piotr Kościński - wykładowca Akademii Finansów i Biznesu Vistula, kiedyś dziennikarz, korespondent w Kijowie.

Czytaj także

Czy leci z nami pilot?

Sytuacja na Białorusi zmienia się jak w kalejdoskopie. Najpierw – ogłoszenie wyników wyborów prezydenckich, ewidentnie sfałszowanych, dających Aleksandrowi Łukaszence drastycznie zawyżone 80 proc. głosów. Potem – masowe protesty społeczne i zarazem brutalna odpowiedź milicji; są zabici, ranni, pobici i tysiące aresztowanych. Wreszcie – początek strajków w wielkich zakładach pracy i złagodzenie akcji milicji. Na ulice wychodzą dziesiątki tysięcy ludzi, chcących odejścia Łukaszenki; do strajku szykują się kolejne zakłady. Nadzieje urzędującego prezydenta, że uda mu się zastraszyć społeczeństwo, spełzły na niczym.

Scenariusze dla Białorusi

Oczywiście, Łukaszenka wciąż może próbować stłumić ten wielki, społeczny protest – ma do dyspozycji KGB z jego jednostkami specjalnymi Alfa i Ałmaz, OMON (specjalne jednostki milicji) i SOBR (jednostka wojsk wewnętrznych). Może próbować sięgnąć po wojskową pomoc Rosji. Tyle, że wówczas dojdzie do przelewu krwi na ogromną skalę. A tego nie chce ani, on sam, ani jego współpracownicy, ani też Rosjanie.

Czytaj także

Niewygodny Łukaszenka

Dla ludzi z kręgu władzy, dotychczasowy prezydent był gwarantem stabilności ich dostatniego życia. Dziś jednak Aleksandr Łukaszenka staje się coraz bardziej niewygodny. Z kolei dla Rosji szef białoruskiego państwa jest problemem już od dawna. Oficjalnie zdecydowanie prorosyjski, jest zarazem bardzo trudny w negocjacjach, a przy tym hołdujący całkowicie przestarzałym schematom rządzenia państwem rodem z ZSRR. A obecnie dodatkowo jest coraz bardziej niepopularny. Przez lata cieszył się na Białorusi ponad 50-procentowym poparciem. Obecnie wiadomo, że w uczciwych wyborach po prostu by przegrał.

Kto pierwszy zdradzi?

Ludzie władzy mogą więc porzucić Łukaszenkę, choć muszą mieć gwarancje, że oni sami nie będą poddani represjom. Zdecydowana postawa Zachodu – ostra krytyka dotychczasowego reżimu i nieuznanie wyniku wyborów – może przyczynić się do zmiany nastawienia łukaszenkowskich elit. Oczywiście, ważne jest stanowisko Rosji – Kreml wciąż oficjalnie popiera Łukaszenkę, ale z Rosji docierają też głosy bardzo wobec niego krytyczne. Wyraźnie dystansuje się od Łukaszenki podporządkowana Moskwie białoruska Cerkiew.

Czytaj także

Słaba białoruska opozycja

Białoruska opozycja proeuropejska i prozachodnia jest słaba i swych kandydatów nie wystawiała w wyborach. Główni kontrkandydaci Łukaszenki, którzy ostatecznie nie mogli znaleźć się na kartach wyborczych – były szef rosyjskiego Biełhazprombanku Wiktar Babaryka, wideobloger Siarhiej Cichanouski oraz dyplomata i specjalista od wysokich technologii Waler Capkała – nie są prozachodni. Faktyczna wygrana w tych wyborach, Swiatłana Cichanouska, niewiele mówiła o swych poglądach na sprawy zagraniczne. Zarazem wszyscy oni obiecują Białorusinom demokratyzację i modernizację.

dr Piotr Kościński - wykładowca Akademii Finansów i Biznesu Vistula; z zawodu dziennikarz; przez ponad 20 lat pracował w „Rzeczpospolitej”, m.in. jako korespondent w Kijowie i zastępca kierownika działu zagranicznego; autor trzech powieści historycznych, a także książki popularnonaukowej „Jak sfałszować wybory” (2018).

Protesty po orzeczeniu TK ws. aborcji przybierają na sile

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Żeby nie powtórzyli błędów Polski, po obaleniu od razu pełna lustracja.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3