Biedny jak... polski student. Studenci w Polsce pracują najwięcej, a i tak mają mało pieniędzy [RAPORT]

ak
Polski student pracuje i głoduje? Raport ZBP pokazuje, że na tle swoich europejskich rówieśników, polscy studenci są dość zapracowani, a mimo to ich miesięczny budżet jest niski. Dowiedz się więcej! schuldnerhlife / pixabay.com
1904 złote na utrzymanie, a większość z tego opłacana z własnych zarobków – tak w skrócie wygląda budżet polskiego studenta. Na tle rówieśników z Europy, polski student otrzymuje niewielkie wsparcie finansowe od rodziców i sporo pracuje, a i tak jest relatywnie biedny. Czy zatem stereotyp biednego studenta ma w sobie sporo prawdy?

Raport Związku Banków Polskich o portfelu studenta nie pozostawia zbyt wielu złudzeń. Na tle swoich europejskich kolegów, polscy studenci miesięcznie dysponują niewielkim budżetem. Najlepiej powodzi się młodym Szwajcarom, którzy miesięcznie dysponują kwotą ponad 2 tys. euro. W wielu krajach Europy żacy co miesiąc mają do swojej dyspozycji ponad 1000 euro. Polscy studenci pod tym względem znajdują się w ogonie – ich miesięczny budżet to 471 euro. Gorzej jest tylko w Serbii, Gruzji, Turcji i Chorwacji.

Polski student otrzymuje niewiele pieniędzy od rodziców

Nawet jeśli rodzice polskich studentów narzekają na to, ile miesięcznie muszą przekazywać im pieniędzy na utrzymanie i tak rodzicielskie wsparcie finansowe, które otrzymują nasi żacy jest najniższe w Europie i wynosi zaledwie 215 euro miesięcznie. Ponownie najwięcej mają Szwajcarzy – oni od swoich rodziców co miesiąc otrzymują ponad 1 tys. euro. Narzekać nie mogą także młodzi Irlandczycy, Portugalczycy i Islandczycy, którym rodzice dają ponad 700 euro na miesiąc. W pozostałych europejskich krajach rodzice udzielają swoim studiującym pociechom wsparcia w kwocie 250-495 euro miesięcznie. Na tak małe kwoty od rodziców jak Polscy studenci, mogą liczyć tylko młodzi Turcy, którzy otrzymują 217 euro na miesiąc i Węgrzy, którzy dostają 223 euro.

Biedny jak... polski student. Studenci w Polsce pracują najw...

Studenci są leniwi? Nie ci w Polsce!

Skoro rodzice nie są w stanie w całości sfinansować miesięcznych potrzeb studentów, czeka ich praca. Polscy studenci są jednymi z najbardziej zapracowanych w Europie – aż 54% ich miesięcznego budżetu jest owocem pracy zarobkowej. Tak samo wygląda to w Rumunii, a większy udział własnych zarobków w miesięcznym budżecie mają tylko Estończycy i Austriacy (57%). Po drugiej stronie barykady są Serbowie, którzy z własnej pracy finansują tylko 15% swoich miesięcznych potrzeb. Większość europejskich studentów jednak stara się pracować tak, by ich zarobki stanowiły 30-50% miesięcznego budżetu.

Nie ma jak u mamy: ile studentów mieszka z rodzicami?

Mieszkanie z rodzicami może obniżyć miesięczne koszty życia, ale mimo tego nie wszyscy studenci się na to decydują. W Polsce z rodzinnego gniazda na czas studiów nie wyfruwa 40% żaków. Najmniej studentów mieszkających z rodzicami jest w krajach skandynawskich: Finlandii (4%), Danii (8%), Norwegii (9%) i Szwecji (13%). Najwięcej jest ich z kolei na Malcie (73%), we Włoszech (69%) i w Gruzji (66%).

GUS: Polacy piją coraz więcej alkoholu, ale palą coraz mniej

Ile i za co płaci student w Polsce?

Polski student na przeżycie miesiąca potrzebuje średnio 1904 złote. Z tego 27% pożera czesne za naukę, a 22% pokój w akademiku. Na żywność i alkohol polski żak przeznacza 18%, zaś pozostałe koszty to m.in. siłownia, kino, bilet miesięczny i ubrania. To dane uśrednione, ale jak się okazuje, studenci naprawdę sporo płacą za zakwaterowanie. 35% żaków udaje się zmieścić w przedziale 250-500 złotych, ale aż 27% za mieszkanie na czas studiów płaci 500-750 złotych i to wcale nie jest dużo! 29% polskich studentów miesięcznie płaci za zakwaterowanie 750-1500 złotych, a 7% - jeszcze więcej.

Studenckie oszczędności: na co żacy oszczędzają pieniądze?

Pomimo wielu niemałych wydatków i niewielkiego wsparcia finansowego ze strony rodziców w porównaniu z Europą, polscy studenci starają się też oszczędzać pieniądze. Do 24 r.ż. głównym celem oszczędnościowym są podróże (67%), a zaraz za nimi – samochód (55%). Niemal połowa (48%) polskich studentów oszczędza też na ubrania.
Pierwsza trójka celów oszczędnościowych zmienia się po ukończeniu 25 r.ż. Osoby w wieku 25-32 lata również często oszczędzają na podróże (65%), ale na drugim miejscu jest u nich mieszkanie (55%). Ponad połowa (51%) oszczędza też na samochód, zaś ubrania spadają dużo niżej w hierarchii potrzeb – oszczędza na nie jedynie 29% osób w tej grupie wiekowej.

Źródło: Związek Banków Polskich - raport "Portfel Studenta 2018"

Z oszczędzaniem pieniędzy nie warto czekać

Wideo

Komentarze 18

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

W
Winogronk9

Tobie Orgie w głowie z murzynami 25cm

W
Winogrono

Studenci wcale nie są tacy biedni po prostu dużo wydają na mieszkania i na rzeczy związane z tym jak jedzenie często na mieście czy studia. W sumie dlatego fajne są takie inicjatywy jak Party Camp, gdzie za niewielkie pieniądze można pojechać do innego kraju i odstresować się, poznać ludzi, poimprezować.

M
Maratończyk Przystańczyk S

Dj Stopa ? Nie chce nie lubiu ja dzienkuju.

S
Stopa

Ciasna Nati :> leci Ci po nogach ?

N
Natalka

Natalka moja kochana , tęsknie za nią jak sobie radzi ? Za te pieniążki wszystko ma co potrzebuje ? Nie wiem, gdzie jest , co robi , jak sie czuje. Odeszła rozumiecie ?
Kocham Cię Natalia, wierze w Ciebie, dasz rade :*

Z
Zuza

Studenci to pracowici i inteligentni młodzi ludzie. Są świetni i wiedzą co jest grane, W większości zagłosują tak jak się należy, to znaczy na PIS

k
ktoś

Bo ja za cały miesiąc wychodzę 900 zł (pokój, jedzenie, proszek, pasta do zębów i jakiś alkohol, itd.) i jakoś żyje. Mało tego. Tak żyje większość moich znajomych. Więc skąd te kwoty? Aaaa... pewnie z tego samego źródła co średnia krajowa. Phi.

M
Marek

Polski student to naprawde głodował, ale jak rzadziła Platforma Obywatelska. Było wielkie 30 procentowe bezrobocie i pensja 1100 na ręke. To była świetna sytuacja dla marketów które szantażowały ludzi, że ich zwolnią. Dzis jak rządzi PIS , to w pracy można wybierać i to za dwa razy większe pieniądze. O czym wy tu w tym expresie piszecie. Bzdury jakieś , chyba na zamówienie żeby oczerniac PIS. ale ludzie juz nie tacy głupi , widzą ze Niemcy wam płacą , żeby wróciły stare Platformerskie czasy. Ale to już nie wróci.

s
student

Po pierwsze jestli wierzysz w te stawki to wspolczuje. Student dostaje umowe zlecenie i najnizsza krajową w trakcie studiow bo ubezpieczenie oplaca uczelnia i pracodawcy oplaca sie umowa zlecenie. Zapieprzalem 2 lata na pół etatu za grosze ledwo mi starczalo na oplaty. Jestem od 2 miesiecy po ukonczeniu dyplomu i nie moge znalezc pracy ktora nie jest fizyczna, na sluchawce albo na kurierce. Kujawsko pomorskie jest najgorsze pod wzgledem startu dla mlodych ludzi, w przyszlym miesiacu wyjezdzam za granice. BRAWO POLSKO ksztalcisz mlodych nie dajac im perspektyw po studiach.

(...)

Jak można twierdzić ,że 1904 zł to biednie?Stawkę wyjściową mają wyższą niż my -pracownicy z doświadczeniem w średnim wieku ,bez prawa do renty czy emerytury,bo są tańszymi pracownikami.Co za tym idzie,mają pierwszeństwo w zatrudnieniu.Gdybym ,miała 1904 zł na osobę,nie musiałabym się martwić co zapłacić,a co nie,czy będę miała dalej gdzie mieszkać i co jeść.Młodym zawsze mało.Może sprawdzimy statystykę ilu studentów na pracownika przypada,bez emerytów ,rencistów i oczywiście napływowych z innych państw ,za których firmy dostają refundacje.I ile wypracuje pensji student ile my.Często jest dziś tak,że to student pomaga rodzicom.

J
Joanna

Chcielibyście żebyśmy głodowali ? Wcale tak nie jest. Ja studiuje na UKW nikt nie głoduje ani nie jest biedny, a pracuje około 30-40 procent studentów. Jest kilku gości co są nieogarnięci, ale to są degeneraci którzy często palą trawkę, więc dają zarobić dilerom i sami są sobie winni że nigdy nie maja kasy. Dzisiaj jak student jest biedny, to jest jakiś problem ze studentem, a nie z warunkami zycia w Polsce. Pracy jest naokoło tyle, że tyko przebierać i zarabiać.

o
obserwator

Niedługo studencka menelia będzie narażać życie kierowców i wyciągać łapy po datki na chlanie i prochy, bo ………. Juwenalia to taka studencka tradycja. Może nasza dzielna policja pogna tych pijaczków ze skrzyżowań !

W
Wierny

To chyba lekka przesada z ta bieda na opilstwo bez umiaru to zadarmo wiem cos o tym mieszka przy akademikach

p
prawda

A po knajpkach , pubach i dyskotekach balują jak mało kto

j
ja

Skończyłem studia w Lublinie 5 lat temu rodzice dawali mi 200 zł miesięcznie do tego miałem 600 zł kredytu studenckiego. Z tego musiałem się utrzymać i zapłacić stancje. Da się. 1904 zł to nieosiągalny luksus dla dużej części studentów.

Dodaj ogłoszenie