Biznes mniej lubelski. Międzynarodowe korporacje wchłaniają nasze firmy

Magdalena Bożko Jacek Szydłowski
Fot. Jacek Świerczyński
Fot. Jacek Świerczyński
Czy kolejna lubelska spółka przejdzie w obce ręce? – To nieunikniony proces. Rynek się globalizuje – komentują eksperci.

Lubelska Spółdzielnia Pracy Przemysłu Spożywczego rozważa pozbycie się „Solidarności” – dowiedzieliśmy się nieoficjalnie. – Dotarły do mnie takie sygnały – mówi anonimowo jeden ze znanych lubelskich przedsiębiorców. – Sądzę, że jednym z powodów są kłopoty z zarządzaniem. To bardzo trudne, jeśli jest wielu udziałowców.

Prezes „Solidarności” niechętnie komentuje te informacje. – Nic o tym nie wiem, ale świat jest taki, że się kupuje i sprzedaje – mówi prezes Dariusz Marek. – Nie rezygnujemy z inwestycji. Planujemy już kolejną, ale nie zdradzę szczegółów.

- Czyli nie ma żadnych negocjacji w sprawie sprzedaży zakładu?

– Rozmawiać można. Każda firma może prowadzić takie negocjacje – dodaje Marek. – Ja zajmuję się tym od 20 lat. Jeśli ktoś składa ofertę, to ja będę rozmawiał.

Z informacji krążących wśród lubelskich przedsiębiorców wynika, że jednym z potencjalnych kupców może być koncern Kraft Foods. – Nic mi o tym nie wiadomo – mówi jednak Agnieszka Kępińska, rzecznik polskiego oddziału firmy.

– „Solidarność” to jedna z najbardziej rozpoznawalnych firm w naszym województwie. Jeśli szuka się czegoś na prezent, ich słodycze zawsze są dobrym rozwiązaniem – uważa Lech Klimek z Lublina. Ale takich firm jest coraz mniej. W 2008 r. straciliśmy Cukrownię „Lublin”, zamkniętą po ponad 100 latach istnienia. W tym samym roku lubelski rodowód stracił Polmos Lublin. To teraz Stock Polska.

Sprzedane firmy

Ubiegły rok przyniósł kolejne zmiany. Państwowe Zakłady Tytoniowe w Lublinie zostały sprzedane francuskiej spółce Biosyntec. Końcówka roku to następna rewolucja na lokalnym rynku. Największa rodzima firma Emperia sprzedała za ponad miliard zł grupę dystrybucyjną Tradis. Lada moment Emperia sfinalizuje sprzedaż 184 supermarketów Stokrotka i 8 Delim.

Inna znana lubelska sieć już ma nowego właściciela. Litewska firma Maxima Grupe przejęła 21 supermarketów Aldik na początku roku. Gorszy los spotkał LZPS Protektor, które zostały zlikwidowane pod koniec 2011 r. – Lepiej dobrze się sprzedać, niż dać pokonać konkurencji – komentuje Robert Wolanin, dyr. Domu Maklerskiego IDM SA. – A sprzedaż to nic innego, jak ucieczka przed konkurencją.

– Jeśli lokalne firmy zmieniają właściciela czy siedzibę to sytuacja jest niekorzystna dla miasta, ale mamy na nią znikomy wpływ – komentuje Krzysztof Żuk, prezydent Lublina. – Podobne zjawiska mają zresztą charakter globalny. Możemy jedynie stwarzać dobre warunki do inwestowania. I to robimy.

Maciej Maniecki, prezes Rady Przedsiębiorczości Lubelszczyzny:

Zmiana właściciela, pozyskanie inwestora to naturalny proces konsolidacji i globalizacji. Wiąże się z pewnym ryzykiem, ale należy w nim raczej upatrywać szansy. Można bowiem pozyskany kapitał reinwestować. Pieniądze wracają więc na lokalny rynek i dalej na siebie pracują.

Galerie handlowe otwarte od 1 lutego?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie