Bloki przy Relaksowej czekają na wyrok. Lex deweloper na razie nie wchodzi do Lublina

Artur Jurkowski
Artur Jurkowski
Przeciwko inwestycji na Relaksowej protestowali mieszkańcy okolicznych bloków
Przeciwko inwestycji na Relaksowej protestowali mieszkańcy okolicznych bloków Łukasz Kaczanowski/archiwum
Radni mogli zablokować budowę bloków przy ul. Relaksowej, czy nie mogli tego zrobić – na to pytanie odpowiedź da Naczelny Sąd Administracyjny. W środę miał ogłosić werdykt. Ale Interbud, który planował inwestycję, go nie usłyszał… bo sędzia się rozchorował.

Sprawa ciągnie się od maja 2019 r. Wtedy radni miejscy powiedzieli „nie” pierwszej w Lublinie próbie skorzystania z „lex deweloper” (ustawa uławiająca deweloperom inwestycje mieszkaniowe). Chodziło o inwestycje Interbudu przy Relaksowej. Spółka nie odpuściła i poszła do sądu. Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego z września 2019 r., był niekorzystny dla Interbudu. Sprawa trafiła do NSA. W środę warszawski sąd miał wydać wyrok (samą sprawę rozpatrzył jeszcze w lutym). Ale do tego nie doszło. Wszystko przez chorobę sędziego.

- Czekamy. W zależności od wyroku będziemy podejmować kolejne kroki – mówi Tomasz Grodzki, prezes Interbudu.
Sąd nie wyznaczył terminu kolejnej rozprawy, która z powodów proceduralnych musi być wznowiona.

Interbud dysponuje przy Relaksowej działką o powierzchni ok. hektara. Chciał tam postawić dwa bloki z 90 lokalami mieszkalnymi. Miał też powstać trzeci budynek, gdzie mieściłoby się przedszkole.

Deweloper obiecywał ponadto sfinansowanie budowy łącznika drogowego przy ul. Relaksowej. Wąwóz miałaby być „dostępny dla wszystkich mieszkańców”. We wniosku była mowa, że powstanie tam m.in. plac zabaw, wybieg dla psów.

Radni miejscy zajęli się wnioskiem Interbudu w maju 2019 r. I powiedzieli „nie” pomysłowi spółki. Argumentowali, i to zarówno przedstawiciele Klubu Radnych Prezydenta Krzysztofa Żuka, jak i opozycyjnego PiS, że najważniejsza dla nich jest „wola mieszkańców”. A ci protestowali przeciwko inwestycji przy Relaksowej.

Interbud skierował sprawę do WSA. Ale to mu nic nie pomogło.

- Ustawa pozwala odmówić radzie zgody na realizację inwestycji w trybie specustawy, nawet jeśli projekt spełni wszystkie wymagane ustawą parametry, a wniosek jest poprawny formalnie

– argumentowała we wrześniu 2019 r. Joanna Cylc–Malec, sędzia WSA.

Radni mówią kolejne „nie”

Do tej pory radni miejscy głosowali pięć razy w sprawie inwestycji zgłoszonych do realizacji w trybie „lex deweloper”. I pięć razy powiedzieli „nie”. Po raz ostatni miało to miejsce tydzień temu. Wtedy debata dotyczyła pomysłu wybudowania kompleksu budynków wielorodzinnych w strefie zabudowy jednorodzinnej przy ul. Sławinkowskiej.

Spółka Movimento już po raz drugi walczyła o uzyskanie zgody na inwestycję. We wrześniu 2019 r. radni powiedzieli po raz pierwszy „nie” inwestycji.

- Chcemy wprowadzić nową jakość architektoniczną. Chodzi o wille miejskie, czyli duże domy, w których zamieszkują więcej niż dwie rodziny

– tłumaczyła wówczas Joanna Chrzanowska-Dyduch, prezes Movimento.

Później Movimento skorygowało plany. I złożyło do ratusza nową koncepcję osiedla przy Sławinkowskiej. M.in. zabudowa została odsunięta od granicy działki. Zmian było kilka ale zasadniczy pomysł - układ ośmiu budynków - nawiązywał bezpośrednio do tego z września.

Na komisjach, które zbierają się przed sesją, radni przychylnym okiem patrzyli na projekt Movimento. Na sesji to się jednak zmieniło. A wszystko za sprawą właścicieli działek sąsiadujących z planowym osiedlem. Okazało się, że część sieci m.in. związanych z odprowadzeniem wód opadowych musiałaby powstać na obecnie prywatnych terenach. Ostatecznie radni po raz drugi powiedzieli „nie” budowie osiedla (3 głosy za , 18 przeciwko, 10 – wstrzymujących się).

Jak zbudować dom i się nie rozwieść? Zobacz 3 sposoby NA

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Pieniądz, czytaj deweloper, rządzi światem, nie tytlko naszym miastem:) Ustawa, zwana potocznie, Lex-deweloper, została uchwalona dla nich. A kto był pomysłodawcą i orędownikiem? Nasz były minister ze Świdnika. Wtajemniczeni wiedzą też jakie architektoniczne guru mu doradzało. Owo guru raz mówi jedno, raz drugie i de facto jest do wynajęcia, pójdzie tam gdzie dają więcej kasy:) Co tam mieszkańcy, ład urbanistyczny, interes publiczny, kasa misiu, kasa się liczy. W sumie smutne to...

G
Gość

% tys Lublinian czeka na lokal komunalny i..... Dopóki będą tu rzundzić POkraki to wpierw doczekają przybycia Marsjan niż Ratuś rozpocznie budowę mieszkań na swych działkach. A wystarczy POdliczyć Tych asów co rządzą ile Lublin stracił opylając działki Miasta dveloperom. POrównać cenę działki budowlanej bez zabudowy z ceną działki PO zabudowie. Czy te wielkie bilbordy z łysym gościem i wielkimi buziakami bab przysłaniają ekonomiczne myślenie?

M
Mirka

Jest za dużo zieleni, aż to kłuje w oczy. Dawajcie więcej bloków! Prokurator powinien się natomiast przyjrzeć działce przy al. Kraśnickiej, obok UMCS i LWP. Drzewa wycięto i jest kopane pod fundamenty. Złodziejska Vikana robi czarny PR

P
PośredNIK
4 marca, 18:24, Gość:

Radni argumentowali, że "najważniejsza dla nich jest wola mieszkańców”. Ciekawe, że w przypadku górek czechowskich argumentują z kolei, że to teren prywatny i wola mieszkańców nie ma znaczenia. To jak to w końcu jest?

1 milion VAT za uzyskanie pozwoleń na budowę 30 "hoteli studenckich" i 69 punktowców daje 99 milionów złotych netto samej tylko prowizji. Niektórzy już zarobili na usługach świadczonych TBV.

G
Gość

Radni argumentowali, że "najważniejsza dla nich jest wola mieszkańców”. Ciekawe, że w przypadku górek czechowskich argumentują z kolei, że to teren prywatny i wola mieszkańców nie ma znaczenia. To jak to w końcu jest?

Wróć na kurierlubelski.pl Kurier Lubelski
Dodaj ogłoszenie