Bójka kibiców w czasie meczu na Arenie Lublin skończyła się zgonem. Ruszył proces

Piotr Nowak
W poniedziałek Maciej K. stanął przed sądem. Na czas procesu będzie on przebywał w areszcie
W poniedziałek Maciej K. stanął przed sądem. Na czas procesu będzie on przebywał w areszcie PN
Udostępnij:
Maciej K. i Paweł P. pokłócili się podczas meczu na Arenie Lublin. „Porachunki” postanowili wyrównać w toalecie. Dwa dni później znaleziono zwłoki jednego z nich.

Do sądu Maciej K. został doprowadzony z aresztu tymczasowego. Na rozprawę konwojowali go policjanci. Już kilkanaście minut przed rozprawą na sądowych korytarzach zgromadziło się kilkunastu kolegów oskarżonego.

- Trzymaj się - powiedział jeden z nich tuż przed tym, jak policjanci wprowadzili Macieja K. na salę rozpraw. Oskarżonemu i jego znajomym towarzyszyły dobre humory. Jednak okoliczności sprawy są dramatyczne. 29-latek jest oskarżony o śmiertelne w skutkach pobicie.

Do tragedii doszło 10 marca ubiegłego roku. Tego dnia na Arenie Lublin mecz rozegrali Motor Lublin i Podhale Nowy Targ. Sportowym zmaganiom przyglądali się m.in. Maciej K. i Paweł P. Podczas drugiej połowy mężczyźni spotkali się w toalecie. Doszło do kłótni. W pewnym momencie Maciej K. miał uderzyć Pawła P. pięścią w twarz. Jak ustalili śledczy, pokrzywdzony upadł, uderzył głową o posadzkę i na moment stracił przytomność. Maciej K. miał polecić kolegom umyć pokrzywdzonego z krwi i ocucić, po czym wrócili przyglądać się grze. Paweł P. opuścił Arenę w towarzystwie kolegów. Skarżył się, że źle się czuje. Udał się do domu. Dwa dni później znaleziono go zakrwawionego i martwego w przedpokoju jego mieszkania. Sekcja zwłok wykazała m.in. obrażenia twarzy i złamanie kości podstawy czaszki. Przyczyną śmierci było prawdopodobnie uderzenie głową o podłogę.

Po przeprowadzeniu sekcji, wysłuchaniu zeznań świadków i przejrzeniu zapisów monitoringu śledczy dotarli do Macieja K. Został zatrzymany w czerwcu, blisko cztery miesiące po śmierci ofiary. Policjanci ujęli go w jego własnym domu. Prokuratura oskarżyła go o spowodowanie śmierci Pawła P. Podczas przesłuchania 29-latek nie przyznał się do zarzucanych mu czynów. Pozostaje w areszcie tymczasowym.

Rozprawa przed Sądem Okręgowym w Lublinie ruszyła w poniedziałek. Oskarżony wnioskował o zwolnienie z aresztu. Swoją prośbę motywował koniecznością opieki nad schorowaną babcią. - Doszło do ogromnej tragedii. Zmarł człowiek - przyznał obrońca Macieja K. Zaraz jednak zastrzegł, że zeznania świadków zebrane podczas śledztwa różnią się od siebie, a wina oskarżonego jest niejednoznaczna. Mimo tych argumentów sędzia Piotr Łaguna nie zgodził się na zwolnienie Macieja K. z aresztu. To może zmienić się po 26 lutego, kiedy odbędzie się kolejna rozprawa. Wówczas mają zostać przesłuchani świadkowie bójki. Za zabójstwo grozi 25 lat więzienia lub nawet dożywocie. Specjalista zastrzega, że tragedia z marca ubiegłego to odosobniony przypadek.

Armatki na stadionach

- Stadiony są coraz bardziej bezpieczne. Zdarzają się nieszczęśliwe wypadki, ale bardzo rzadko - mówi Damian Niedziałek, specjalista do spraw bezpieczeństwa imprez sportowych. Wcześniej współpracował z Legią Warszawa, obecnie z Motorem Lublin. Doskonale pamięta atmosferę na polskich stadionach w latach 90. Do częstych zdarzeń należało wówczas demolowanie trybun, bitwy z policją, która do tłumienia zamieszek używała armatek wodnych. Normą były ofiary śmiertelne. Liczba zatrzymanych szła w setki. To się zmieniło dzięki przebudowie stadionów, upowszechnieniu systemów monitoringu, wysiłkom organizatorów i zmianie mentalności kibiców.

- Przez ostatnie 20 lat zaszła wielka zmiana. Mamy nowoczesną infrastrukturę, a kibice się zmienili. Wydarzeniem jest, kiedy ktoś odpali racę. Problemem jest brak nieuchronności kary, kiedy dojdzie do naruszenia prawa, a procesy ciągną się miesiącami. Pod tym względem mamy jeszcze sporo do nadrobienia - przyznaje ekspert.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Kurier Lubelski
Dodaj ogłoszenie