Brakowało pieniędzy na szkolenia na symulatorach tupolewów

Redakcja
Pierwsze pomysły wymiany rządowej floty VIP pojawiły się w 1993 r. Do dziś nic z nich nie wyszło
Pierwsze pomysły wymiany rządowej floty VIP pojawiły się w 1993 r. Do dziś nic z nich nie wyszło Fot. Marcin Obara/Polskapresse
W środowym programie "Fakty po faktach" Justyna Pochanke zaprezentowała swojemu gościowi płk. Tomaszowi Pietrzakowi notatkę, z której wynikało, że były dowódca 36. specpułku szkolił się na symulatorze Tu-154. Na wydawałoby się sensacyjny dokument, wszak płk Pietrzak zrezygnował z dowodzenia pułkiem m.in. właśnie z powodu braku szkoleń na symulatorach tupolewów, pilot niezmiennie odpowiadał: - To nie było szkolenie, tylko trening.

* W przyszłym roku piloci Tu-154m będą szkoleni w Moskwie

Słowa Tomasza Pietrzaka, tak samo jak wszystkie dotychczasowe doniesienia medialne o tym, że załogi VIP-owskich tupolewów nie szkoliły się na symulatorach, wymagają wyjaśnienia. Po pierwsze, urządzenia, na których do 2006 r. ćwiczyli polscy piloci w Rosji, to nie symulatory, tylko trenażery (inaczej nazywane też Kabinami Treningowymi Samolotu - KTS). Po drugie, oba tupolewy, które 10 kwietnia wchodziły w skład 36. pułku, były modelami wyjątkowymi, dla których, ze względu na ich bardzo specyficzne połączenie nowoczesnych systemów pokładowych z konstrukcjami z lat 80., symulatory nie istniały.

Symulator jest praktycznie stuprocentowym odwzorowaniem kabiny samolotu. Dysponuje także wszystkimi urządzeniami, w jakie wyposażony jest prawdziwy samolot. - Odwzorowane jest również zachowanie maszyny w różnych warunkach atmosferycznych i sytuacjach w powietrzu - mówi anonimowo "Polsce" były pilot 36. specpułku. I dodaje: - KTS w o wiele mniejszym stopniu odzwierciedla wnętrze kabiny. Podobnie jest z samym lotem. Jeżeli chodzi o wartość szkolenia, to nie ma porównania między KTS a symulatorem.

Żaden jednak z naszych rozmówców nie bagatelizuje szkoleń w trenażerach, z których w 2006 r. zrezygnowało MON. Przede wszystkim ze względu na bardzo doświadczonych rosyjskich pilotów, którzy je prowadzili. - To byli ludzie, którzy wiedzieli o tupolewach wszystko. Co najważniejsze jednak, ich olbrzymie doświadczenie obejmowało setki niestandardowych sytuacji. Podczas szkoleń uczyli pilotów, jak sobie z nimi radzić. To była wiedza nie do przecenienia - ocenił w rozmowie z "Polską" płk Piotr Łukaszewicz, były pilot i publicysta.

Symulator lotu Tu-154M nie istnieje. Polscy piloci korzystali z trenażerów

Dlaczego zrezygnowano z KTS-ów? Pułkownik Pietrzak powiedział, że na dodatkowe szkolenia nie było w MON pieniędzy. - Wiele razy pisałem do moich przełożonych, ale odpowiedź zawsze była taka sama. Sam nie byłem w stanie wygenerować środków. Dlatego w 2008 r. powiedziałem "dziękuję" - zaznaczył były szef 36. specpułku.

Podobnego zdania jest jeden z pilotów, który uważa, że jednostka zawsze była traktowana po macoszemu. - Gdy przychodziły oszczędności, nam zawsze cięto sporo, m.in. właśnie wyjazdy na trenażery do Samary - opowiada.W ocenie Krzysztofa Zalewskiego, eksperta i publicysty branżowego miesięcznika "Lotnictwo", cięcia budżetowe na dodatkowe szkolenia pilotów wynikały także z faktu ciągle wiszących w powietrzu planów zakupu nowych samolotów i odejścia od rosyjskich Tu-154. - Szkolenia muszą być planowane z odpowiednim wyprzedzeniem. Tymczasem od kilkunastu lat mówi się o wymianie floty. Ograniczanie środków na trenażery wiązało się z faktem, że osoby decydujące o budżecie obawiały się wydawać pieniądze na szkolenia na samolotach, których państwo polskie może się w każdej chwili pozbyć - uważa Krzysztof Zalewski.
Pierwsze pomysły kupna nowych maszyn pojawiły się w 1993 r. Trzy lata później sprawą wyboru samolotów zajął się międzyresortowy zespół premiera Włodzimierza Cimoszewicza. Najpoważniejsze prace nad pozyskaniem dla 36. specpułku nowych samolotów wznowiono po katastrofie śmigłowca Mi-8 z premierem Leszkiem Millerem na pokładzie w grudniu 2003 r. Rozpisanego wtedy przetargu ówczesna ekipa SLD nie zdążyła dokończyć. W grudniu 2006 r. został rozpisany kolejny przetarg, jednak po stwierdzeniu błędów w warunkach przetargu został odwołany. Dwa lata później kancelaria premiera Donalda Tuska ponownie opracowała założenia kupna trzech, czterech nowych samolotów średniego zasięgu. Później wycofano się z tej inicjatywy.

MON na początku czerwca br. zdecydowało się na czarter dwóch embraerów 175 od LOT. Obie maszyny są pilotowane i obsługiwane przez załogi LOT. Umowa została podpisana do końca 2013 r. Warto zaznaczyć, że na szkolenia na symulatorach MON znalazł środki i w połowie 2009 r. załogi 36. specpułku przechodziły szkolenie na symulatorach lotu embraerów w Szwajcarii.

Andrzej Grzegrzółka

Flesz: Wegańskie ubrania. Made in Poland

Wideo

Materiał oryginalny: Brakowało pieniędzy na szkolenia na symulatorach tupolewów - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 3

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

F
Fang

Na szkolenia nie ma pieniędzy?Są.Przecież dzisiaj mamy kapelanów z wysokimi stopniami wojskowymi /wystarczy spojrzeć na listę ofiar wypadku lotniczego pod Smoleńskiem/ którzy zastępują instruktorów.Pokropki itd.Nie wspomnę o kapturowej komisji ds zagrabiania mienia.Tytuł mija się z prawdą.

G
Gość

""...Oczami wyobraźni widzę jak prominentni członkowie PiS jadą po wszystkich, którzy wydawaliby pieniądze na szkolenie w Rosji. Macierewicz to chyba oplułby swoją brodę.""
Oj, tak - a najgorsze zło - że w ROSJI.
O kupnie nowych samolotów mówiło się już od lat - ...nastu. Więc niby skąd takie wielkie pretensje tylko do gabinetu Tuska, skoro samemu się temat - zaniedbało... a może właśnie dlatego taki "szczery" wylew pretensji, bo - a nuż ludzie zapomną...
Piękne są takie wywiady, kiedy to ktoś, ni czorta nie kumający tematu, usiłują wcisnąć kit ludziom... Ja się wtedy znakomicie bawię - i nawet, choć unikam jak ognia - TV (obojętne, jakiej rozgłośni) to czasami przysiądę i posłucham. Dla czystej rozrywki. Wywiadów zaś polityków, posłów, przedstawicieli partii, też obojętne, których - z zasady już nie oglądam. Wystarczy, że posłucham, przeczytam tylko same wiadomości, popatrzę dookoła - i już wiem, co jest grane - przynajmniej pobieżnie. Na dokładne wnikanie, co, kto, jak, gdzie i kiedy - szkoda życia, ileż przyjemniejszych zajęć mam dookoła...
Że co, że jestem "bezwolną masą wyborczą"?
A wisi mi to, swoje już zrobiłem, i dalej staram się robić co mogę, a kogo "wybrać" też wiem. I dawno już pozbyłem się złudzeń co do mojego wpływu na bieg historii... niech martwią się ci, co dopiero w życie wchodzą. Ja mogę im jeno doradzić, jak żyć, aby być człowiekiem - a na to, co oni z tym zrobią - wpływu nie mam. I nie chcę mieć.

a
awkzim

Pieniądze to jedna rzecz a polityka to druga. Oczami wyobraźni widzę jak prominentni członkowie PiS jadą po wszystkich, którzy wydawaliby pieniądze na szkolenie w Rosji. Macierewicz to chyba oplułby swoją brodę. I to jedna strona problemu. Druga to P. Pochanke - w mojej opinii miała swoją tezę i pł. Pietrzak nie chciał jej potwierdzić, to jedna możliwość. Druga to - jest tak niekumata iż nie odróżnia trenażera od symulatora, szkolenia od sprawdzianu. A swoją drogą - na wojsku najlepiej widać mizerię polskiej gospodarki. W lotnictwie mamy (mieliśmy) generałów, w obronie przeciwlotniczej amerykanów ( bez wyposażenia - mimo że Polacy nie chcą u siebie obcych wojsk) a w marynarce mamy admirałów i to chyba więcej niż jednostek.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3