Brianna Kiesel (Pszczółka Polski-Cukier AZS UMCS Lublin): Nasz progres jest widoczny

KK
fot. Wojciech Szubartowski
Udostępnij:
Brianna Kiesel jest zdecydowaną liderką zespołu Pszczółki Polski-Cukier AZS UMCS Lublin, a także najskuteczniejszą koszykarką Energa Basket Ligi Kobiet. Rozgrywająca z USA wierzy w to, że druga część sezonu będzie dla akademickiej drużyny zdecydowanie lepsza niż pierwsza.

Od 22 grudnia, koszykarki Pszczółki przebywają na urlopach. Podopieczne trenera Wojciecha Szawarskiego powrócą do treningów 2 stycznia. Już cztery dni później zmierzą się na wyjeździe z PGE MKK Siedlce, w meczu kończącym pierwszą rundę sezonu 2018/19. Jak dotąd, akademiczki zanotowały cztery zwycięstwa i siedem porażek w 11. kolejkach, co obecnie daje im ósme miejsce w tabeli.

Najlepszą zawodniczką lubelskiego zespołu od startu ligowej kampanii jest rozgrywająca Brianna Kiesel. Amerykanka notuje średnio 21.4 pkt, 3.4 asysty oraz 4.3 zbiórki na mecz. 214 zdobytych oczek plasuje ją na szczycie klasyfikacji najskuteczniejszych koszykarek całej Energa Basket Ligi Kobiet.

Jak liderka Pszczółki ocenia zatem dotychczasowe występy drużyny z Lublina? - Początek sezonu był dla nas ciężki, ale grałyśmy wtedy z sześcioma najmocniejszymi ekipami w lidze, a rozgrywki w Polsce są bardzo silne - mówi Kiesel. - Doznałyśmy wówczas sześciu porażek z rzędu, choć w każdym z tych spotkań potrafiłyśmy długimi fragmentami nawiązywać równorzędną walkę. W ostatnich tygodniach gramy dużo lepiej. Dzięki zwycięstwom dostałyśmy więcej pewności siebie. Staramy się przenosić dobre aspekty naszej gry na kolejne mecze i wyciągać wnioski z błędów. Nasz progres jest widoczny - dodaje.

Amerykanka przyznaje, że nie dba o indywidualne statystyki, tylko stara się realizować nakreśloną przez trenera taktykę, by pomagać drużynie w zwyciężaniu. Zdaniem 25-latki Pszczółka może jeszcze w tym sezonie sporo namieszać w ligowej tabeli. - Nasza obrona z każdym kolejnym tygodniem wygląda coraz solidniej, ale wciąż musimy popracować nad lepszym ustawianiem się i wykorzystywaniem przestrzeni na parkiecie. Trzeba ponadto rzadziej dopuszczać rywalki do rzutów z otwartych pozycji oraz bardziej szanować piłkę - wylicza.

Kiesel z optymizmem patrzy na najbliższą przyszłość, ponieważ dużo spokoju w boiskowe poczynania zespołu wprowadził transfer jej rodaczki, podkoszowej Sheniquy “Nikki” Greene. W dodatku, po kontuzji do optymalnej dyspozycji powoli wraca serbska rzucająca, Dajana Butulija, która jest ważnym ogniwem Pszczółki. - Jeśli chodzi o Dajanę, to nie mam żadnych obaw czy wątpliwości, że nadrobi ona zaległości fizyczne i da od siebie wszystko, czego potrzebujemy. Na pewno jeszcze nie raz pomoże drużynie w tym sezonie. Natomiast Nikki jest bardzo doświadczona i zapewnia nam nowe warianty w ataku i defensywie. Mocno idzie na deskę, świetnie się ustawia i umiejętnie broni - uważa zawodniczka z USA.

Brianna wierzy w to, że lubelska drużyna zdoła zakwalifikować się do fazy play-off. Podkreśla jednak, że obecnie należy się skupiać na każdym najbliższym meczu i nie wybiegać myślami zbyt daleko. W ostatniej tegorocznej kolejce "Pszczółki" przegrały na własnym parkiecie z Arką Gdynia, przerywając tym samym serię czterech wygranych z rzędu. Kiesel stara się jednak patrzeć na postawę lubelskiego zespołu w tym meczu z optymizmem.

- Zmierzyłyśmy się z bardzo dobrym rywalem. Walczyłyśmy dzielnie, ale one trafiały ważne rzuty. Ponadto, dobrze radziły sobie w decydujących momentach i pomimo 20 sekund dobrej obrony z naszej strony potrafiły kończyć akcję skutecznym rzutem. Grały lepiej w drugiej połowie niż my. Można z tego spotkania wyciągnąć wiele pozytywów i nauki. To był dla nas dobry test i wypadłyśmy w nim przyzwoicie, więc mogę być dumna z dziewczyn i ich zaangażowania - kończy

Aktualnie, 25-letnia koszykarka przebywa w swojej ojczyźnie. Sylwestra będzie spędzać w rodzinnym Nowym Jorku.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Kurier Lubelski
Dodaj ogłoszenie