Budżet obywatelski Lublina. Za sukcesem Lublinianki stoi Krzysztof Gralewski

knowZaktualizowano 
Krzysztof Gralewski rozpoczął od modernizacji boisk treningowych Łukasz Kaczanowski
Zaangażowanie rodziców dzieci trenujących w Lubliniance oraz mieszkańców sąsiadujących ze stadionem osiedli pozwoliło z powodzeniem walczyć o środki z budżetu obywatelskiego na rewitalizację obiektów sportowych na Wieniawie. Nie przyszło to jednak łatwo, a każda z edycji BO była okresem wytężonej pracy inicjatora tych przedsięwzięć, Krzysztofa Gralewskiego.

- Ten okres polegał na stałym przypominaniu o głosowaniu mailami i smsami. Dzwoniłem, organizowałem spotkania i momentami wręcz mieli mnie już dość – śmieje się Krzysztof Gralewski. – Ale dzięki temu udało nam się wygrywać. Angażowałem rodziców, chodziliśmy po blokach na Wieniawie, także po przedszkolach i szkołach, które będą mogły korzystać z tych obiektów. Byłem bardzo aktywny w mediach społecznościowych. Przedstawiałem rodzicom projekty i mówiłem, co zyskają nasze dzieci. Nie wystarczy bowiem tylko wystawić zdjęcie na facebooku i czekać. Trzeba cały czas przypominać, prawie grozić. Potrzebna jest aktywność nie tylko na początku i końcu głosowania, ale przez cały ten czas - dodaje trener i koordynator ds. szkolenia w Lubliniance.

Zgłaszając pierwszy projekt do budżetu obywatelskiego Krzysztof Gralewski myślał o jednorazowej inicjatywie. Chciał poprawić stan boisk treningowych, które po wieloletniej dewastacji nie nadawały się do gry. Efekt jego działań, liczba zebranych głosów i w konsekwencji realizacja pomysłu sprawiły, że natychmiast zabrał się za opracowanie kolejnych projektów i rok po roku Lublinianka zdobywała pieniądze na następne remonty.

Budżet alert

- Pierwszy projekt był nagłym pomysłem. Tak naprawdę nie spodziewałem się sukcesu. Myślałem, że nie mamy szans. Wydawało mi się, że ciężko będzie o wygraną. Ale sukces i zaangażowanie tak wielu osób pokazały, że możemy walczyć i udoskonalać jeszcze nasze projekty. Z każdym rokiem było coraz trudniej, ale pierwszy projekt pokazał, jak zgrane i duże jest środowisko skupione wokół Lublinianki. Chcieliśmy z tego skorzystać – przyznaje Gralewski, który przed laty sam grał w grupach młodzieżowych tego klubu, a później występował w drużynie seniorów.

Obecnie w Lubliniance trenuje prawie pół tysiąca dzieci i młodzieży. W najmłodszych grupach grają 8-latkowie. – Głównym celem była pomoc tym dzieciom, które kochają piłkę nożną i chcą trenować. Czułem zaufanie rodziców w to, co robiliśmy. Od innych projektów różnimy się tym, że wszystkie pieniądze trafiają na inwestycje, które pozostaną na wiele lat. Nikt nie brał za to wynagrodzenia, nikt na tym nie zarabiał. Wszystko przeznaczaliśmy na infrastrukturę i ludzie to docenili. Wiarygodność jest bardzo ważna – podkreśla Krzysztof Gralewski.

Dzięki jego zaangażowaniu na Wieniawie m.in. wyremontowano zaniedbane boiska treningowe, zamontowano oświetlenie i uporządkowano teren wokół nich, a na głównym stadionie wyburzono stare i zniszczone trybuny.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 7

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
G
Gość

a najśmieszniejsze jest to, że miasto pompuje kase w Spartakusa, druzynę która nawet nie jest z Lublina tylko z Szarowoli

zgłoś
R
Rodzic lublinianki

Wszystkie projekty stworzył i zrealizował Krzysztof G. Ale nie Gralewski! I wszyscy w klubie o tym wiedzą tylko nie dziennikarz piszący artykuł, chyba że tak to przedstawił wyżej opisany. Jeśli tak to jest haniebne z jego strony. Gralewski nie jest żadnym koordynatorem szkolenia w KSL tylko kieruje stowarzyszeniem lublinianka junior które robi naboru. Gralewski też nie ma nic wspólnego z seniora mi i drużynami ligowym bo tym zajmuje się spółka czyli prezes Gil.

zgłoś
~L

... prawda jest, że Krzysio był inicjatorem i włożył masę czasu w pozyskiwanie głosów od mieszkańców, ale nie był autorem żadnego z projektów, nic mu nie umniejszając w zasługach. Wszystkie projekty przygotował i nadzorował ich realizację przez MOSiR prezes Lublinianki - Krzysztof Gil . Gdyby nie on, na nic nie zdałyby się pozyskane głosy. Wtajemniczeni wiedzą ile to kosztuje zdrowie.... Brawo Lublinianka!

zgłoś
M
Marcin P.

Siwy zawsze kochał Lublinianke...może czasem zbyt bardzo, bo talent i serce do gry to miał ogromne. I powinien spokojnie grać w ekstraklasie i walczyć o Reprezentacje...skoro udalo sie to Brzyniowi...ale cóż czasu nie cofniemy, zabraklo szczęścia...Serdecznie pozdrawiam Krzysiu i życzę pieknych Świat.

zgłoś
z
zeus

dobry był zawodnik i fajny z niego chłop pozdrowienia z LSW

zgłoś
z
zed

motor dofinansowany na maxa i nic z tego nie ma - miasto lublininace nie dołoży tak jak mototrowi - za mało kibiców (wyborców ) - sponsora trzeba by wychodzić teraz krzysiu - to byłby sukces

zgłoś
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3