Burza wokół wypadku motocyklisty na Al. Racławickich

Jakub Szczepański
Czy monitoring spowoduje, że to skrzyżowanie będzie bezpieczniejsze?
Czy monitoring spowoduje, że to skrzyżowanie będzie bezpieczniejsze? Małgorzata Genca
Poniedziałkowy wypadek motocyklisty przy skrzyżowaniu Al. Racławickich i ul. Sowińskiego, wywołał ogromne poruszenie wśród naszych internautów.

Na Al. Racławickich motocyklista zderzył się z volkswagenem (FOTO, WIDEO)

- W tym miejscu tylko cudem nikt codziennie nie ginie - napisał Imprezowicz. - Jest zakaz skrętu w lewo, a i tak zawsze się ktoś tam pakuje - dodała Hanka. Zgadzało się z nimi wielu forumowiczów.

Poniedziałkowy wypadek najprawdopodobniej spowodował kierowca volkswagena golfa, który jechał Al.Racławickimi od strony alei Warszawskiej. Nagle, wbrew zakazowi, skręcił w lewo, w kierunku ul. Poniatowskiego. Podczas wykonywania tego manewru w auto 51-latka uderzył motocyklista, który jechał od strony pl. Litewskiego, zgodnie z przepisami.

- Kierowcy bardzo często przejeżdżają tu na żółtym świetle, a niektórzy próbują skręcać w lewo - opowiada Sławek Kosmala, lubelski taksówkarz. - Czas oczekiwania na zmianę świateł jest dość krótki, a w takiej sytuacji łatwo o kolizję - dodaje. - Poniedziałkowy wypadek to potwierdza.

Zmiany świateł kontrolują odpowiednie programy, które zmieniają się w zależności od pory dnia. W godzinach 8-15 kierowcy jadący w kierunku alei Warszawskiej mają dokładnie 47 s na przejazd. Ci, którzy kierują się do centrum, mają tylko 34 sekundy.

- Różnica 13 sekund, to czas dla skręcających z Racławickich w Sowińskiego - tłumaczy Karol Kieliszek z biura prasowego Urzędu Miasta. - Takie wypadki, jak ten poniedziałkowy, wynikają głównie z nieprzestrzegania przepisów. Nie wjeżdża się na skrzyżowanie kiedy pali się światło żółte - podkreśla.

Czy jest skuteczna metoda, by uniknąć takich sytuacji przy skrzyżowaniu ulic Poniatowskiego, Sowińskiego i Al. Racławickich?

- Ludzie się spieszą i próbują przejechać na tak zwanym ,,późnym zielonym". Potrzebne są kamery i intensywne działania odpowiednich służb - twierdzi Maciej Kulka, właściciel Ośrodka Szkolenia Kierowców Kulka. - Monitoring z pewnością ułatwiłby karanie kierowców, którzy jeżdżą nieprzepisowo. Podobne rozwiązanie sprawdza się w Świdniku, przy galerii Venus, w kierunku Krępca. Tam nie dochodzi do takich sytuacji - dodaje.

Stan rannego motocyklisty jest już stabilny, jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.


Nasze serwisy:
Serwis gospodarczy - Wybierz Lublin
Serwis turystyczny - Perły i Perełki Lubelszczyzny
Serwis dla fanów spottingu i lotnictwa - Samoloty nad Lubelszczyzną
Miasto widziane z samolotu - Lublin z lotu ptaka
Nasze filmy - Puls Polski


Codziennie rano najświeższe informacje z Lublina i okolic na Twoją skrzynkę mailową.
Zapisz się do newslettera!

Wideo

Komentarze 44

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
wszyscy jestescie ekspertami do zobaczenia na skrzyzowaniach tam sie okaze kto ma racje :)
j
ja
A ja znam paru Warszawiaków, którzy jeżdżą z LSW, bo "wylizali" Skody w Świdniku. Co za durne PIERDOLENIE o jakichś związkach tablic rejestracyjnych z kulturą itd.?????
j
ja
To miejsce, jak wiele innych jest po prostu tragicznie (choć oczywiście "zgodnie z przepisami") oznakowane, znaki są źle umieszczone, słabo widoczne, giną w tle. Ktoś, kto zna to miejsce na pamięć wie co i jak, jednak bywa, że przejeżdżają tamtędy przyjezdni, tak zwani "niedzielni kierowcy" - słabo zorientowani w organizacji ruchu itd.... No i mamy skutki!:(((
L
LU
A ja czesto widzę pod tramwajem w W-wie wbite auta z warszawskimi numerami. Czy to o czymś świadczy? Wyłącznie o nieznajomości przepisów ruchu drogowego i cwaniactwie,numer rej. nie ma nic do rzeczy. Sam jeżdżę często tamże i jak dotąd kłopotów z tramwajem nie miałem, mimo ,że w Lublinie ich nie ma.
k
kolo
co za debilne rozumowanie i snobizm tych z LU. Kierowcy z LSW, LLE,LUB... to w większości ludzie, którzy pracują w Lublinie i jeżdżą po mieście codziennie, ich doświadczenie jazdy jest takie samo jak miejscowych.Wystarczy zamieszkać na podlubelskim osiedlu z już masz LUB. Inteligentni budują się poza miastem, a plebs zostaje w klitkach w mieście i "wyżej sra niż d..pę ma".
O
Observer
Zjeżdża się wioskowa młodź z wytuningowanymi 15-letnimi szmelcwagenami i oplami. Przeważnie z migającymi diodami i muzyką umcyk-umcyk na full. Obok nich wytapetowane wsiowe panny patrzą z zachwytem i mrugaja kilkucentymetrowmi rzęsami.
M
Marcin
Nie rozumiem całej tej dyskusji, nie ważna z jakiego miasta, miejscowości jesteś, masz obowiązek przestrzegania przepisów drogowych. Ci z rejestracją LU winni zwiększyć uwagę na pozostałych i wykazać się kulturą jazdy. Ja podobną sytuację obserwuję kiedy kierowcy z rejestracją LU jadą do Warszawy bądź innego miasta z tramwajem.
M
Mariola
całe życie mieszkałem w Lublinie teraz zamieszkuje os. Turka i pracuje w Lublinie a mam rejestracje LUB to też Jestem tym kretynem z rej LSW , LUB, LLE, LKR itp ????
q
qp
i zgadzam się z tym że mądrzą się tylko Ci co jeżdżą na pamięć i od 20 lat nie wyjechali z Lublina nigdzie dalej niż w niedziele do tesco po zakupy ;) myślę że o LU w LSW mówią tak samo, choć to kretyński sposób dowartościowywania się. Znam bardzo dobrych kierowców i LSW i LU, ale takich którym dałbym traktor zamiast samochodu niestety też :) a najbardziej beznadziejni są właśnie taksówkarze, którzy się do artykułu wopowiadają i którzy to wszelkie zakazy jak i używanie kierunkowskazów, mają w głębokim poważaniu - takie święte krowy :) choć nie ma świętych chyba, zwłaszcza wśród kierowców
Z
Zbych
Chaziaje jak wjadą do Lublina do głupieją. Za dużo świateł, rond i korków. U siebie jedynie muszą uważać na przebiegające kurki. No i w soboty bo disco w remizjach
M
Marco
Myślę, że jakby kierowca zbliżający sie do skrzyżowania widział migające zielone, wiedziałby, że dużo ryzykuje dodając gazu. Większość jednak na taki widok by zwalniała. Widziałem taki system w innych miastach, czy gdzieś za granicą i naprawdę świetnie to funkcjonuje.
l
lubik
Policja powinna stanąć na Mościckiego i przetrzepać skręcających na zakazie.Faktem jest że najczęściej skręcaja tam kierowcy z tablicami spoza Lublina.Druga sprawa że na pasach powinny być strzałki, mimo że oznakowanie pionowe jest widoczne.A mądrale z ratusza powinni się przyjrzeć sygnalizacji na tym skrzyżowaniu.W czasie szczytu korki robią się az do lipowej, właśnie przez sygnalizację na tym skrzyzowaniu.Wystarczy że spod kulu ruszą dwa autobusy linii 26 i 31 i przez to że nie mogą wciąć się na lewy pas zakorkowane jest pół Racławickich.Czas ruszyć zza biurka i przyjrzeć się skrzyżowaniom.Proponuję też przyjrzeć się skrzyzowaniu Boh. Monte Cassino i Al. Kraśnickim.Od Wojciechowskiej wjeżdzają na czerwonym i z przeciwnej strony często zdąży skręcić w lewo tylko jeden samochód.
m
m.
lepiej popatrz jak kierowcy z tablicami LU nagle drętwieją w stolicy;) a warszawiacy tak samo się nabijają z Lubelaków jak ty z lsw itd:) Nie ma reguły.
m
mala_mi
Uderz w stół a nożyce się odezwą! Według mnie 80% kolizji powodują kierowcy z tablicami LSW, LLB,LLE itp. Czwartek pod Plazą - jest czerwone wszyscy kierowcy grzecznie stoją nagle jakiś idiota wjeżdża komuś w pupę na tzw późnym pomarańczowym oczywiście tył puknięty a gratowi z rejestracja LSW oczywiście nic! Nie wpuszczać wieśniaków do miasta!!
L
LU wieśniak
Najgorzej jak wieśniaki z tablicami LU, LUB, LC, LZ, LBL itd przyjadą do Warszawy. Momentalnie głupieją i zachowują się jak samobójcy.
Dodaj ogłoszenie