Była najlepsza, ale pracy nie ma. Kontrola w lubelskim ROPS

EP
materiał ilustracyjny
materiał ilustracyjny www.sxc.hu
- W konkursie osiągnęłam najlepszy wynik, ale pracę dostał ktoś inny - nie ukrywa zaskoczenia absolwentka prawa (imię i nazwisko do wiadomości redakcji), która szukała zatrudnienia w Regionalnym Ośrodku Polityki Społecznej w Lublinie. Jak zapewnia, wcześniej przez pół roku pracowała w ROPS na umowę o zastępstwo. - Zajmowałam się szkoleniami, więc gdy w styczniu zobaczyłam, że ośrodek poszukuje osoby na podobne stanowisko, zdecydowałam się złożyć dokumenty - opowiada.

Kandydatka spełniła wymogi formalne. - Zaliczyłam też część pisemną. Potem była rozmowa z komisją, do której dopuszczono mnie i dwie inne osoby. Po niej zostałam wskazana do zatrudnienia - zapewnia nasza rozmówczyni.

Następnie, jak wspomina, zaproszono ją do ROPS. - Byłam przekonana, że zostanę zatrudniona. Tymczasem na korytarzu spotkałam kandydatki, które widziałam na etapie ustnym. Okazało się, że czeka nas jeszcze jedna rozmowa, tym razem z panią dyrektor. W trakcie pani Warmińska poinformowała mnie, że zdobyłam najwięcej punktów spośród wszystkich kandydatów - relacjonuje nasza rozmówczyni.

Przyznaje, że duże było jej zdziwienie, gdy kilka dni później zapoznała się z wynikami naboru. Pracę dostała inna osoba. W uzasadnieniu czytamy m.in., że: "wykazała się wysokim poziomem wiedzy". - Wysokim, ale nie najwyższym, skoro ja osiągnęłam lepszy wynik - zauważa nasza Czytelniczka. Dodaje, że jej wątpliwości budzi też informacja, że wybrany pracownik ukończył studia podyplomowe z zakresu funduszy unijnych. - Ani w wymogach koniecznych, ani w dodatkowych nie było mowy o takich studiach! - dziwi się.

O wyjaśnienie tej sprawy poprosiła marszałka województwa, któremu podlega ROPS. To nie pierwszy taki wniosek. Na początku marca pisaliśmy bowiem o innej absolwentce prawa, która także poprosiła marszałka o sprawdzenie postępowania konkursowego, w którym brała udział. Także w jej przypadku najlepszy wynik nie zagwarantował zatrudnienia. Dyrektor ROPS Aleksandra Warmińska wyjaśniała wówczas, że: "Wskazanie kandydata celem zatrudnienia w żadnym razie nie jest rekomendacją osoby, z którą należy podpisać umowę. (…) Ostateczna decyzja o zatrudnieniu zależy tylko i wyłącznie od pracodawcy".

Departament audytu bada teraz obie skargi. - W przypadku pierwszej z nich zostały sprawdzone dokumenty. Pani dyrektor udzieliła też odpowiedzi na 11 dodatkowych pytań. W związku z tym, że wpłynęła kolejna skarga, jesteśmy zobligowani do jej sprawdzenia. Dopiero wtedy kontrola się zakończy - wyjaśnia Beata Górka, rzeczniczka marszałka.

Wideo

Komentarze 76

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

z
z
Kontrola ,kontrola,......,konkurs,konkurs.......nabór,nabór..?Co ztego ma podatnik.Otóż ma koszty ,koszty i jeszce raz koszty.Czy wreszcie znajdzie się ktoś w tym kraju co to zlikwiduje!Niedługo wielu urzędników będzie podpisywać
listę obecności w domu u taty-dyrektora.Jak można tak kpić z podatnika.
g
gracz
Ciekawe kto wygra ten konkurs... pan W jak pani W. Te litery się przeplatają jak ogniwa łańcucha.
w
w
To kolejny przykład jak pani dyrektor traktuje ROPS -instytucję państwową jak swoją firmę prywatną!! Robi co chce... konkursy są organizowane psu na budę, bo i tak sama podejmuje decyzję, więc po co te szopki z komisją rekrutacyjną. Niech lepiej od razu zatrudni "swoich", bo jak widać prawo pania dyr. nie obowiązuje. Kpina w biały dzień! Niech ktoś sprawdzi skąd się wzięła pani dyr. i czy ma w ogóle doświadczenie w zarządzaniu, kierowaniu instytucją, bo jak widać słabo sobie radzi!! Pewnie ten pan z urzędu marszałkowskiego dastanie prace. Brak słów!!!!
J
[email protected]
no chyba nie ze wsi
e
emigrante
Przechowalnia dla cwaniaczkow i ukladowcow.Polski SYF.
O
Odpowiadacz.
Z Korumpowa. Taka miejscowość gdzie się odbywają różne kombinacje za plecami :)
w
wtajemniczony
To jest dopiero robienie komuś nadziei kiedy zatrudnia się kolesia z urzędu marszałkowskiego do przetargów. Co śmieszne ten pan jest w urzędzie marszałkowskim zatrudniony w wymiarze pełnego etatu, w ropsie będzie pracował na pół. Ogłasza się konkurs, w który się wpisuje w wykaz aplikantów tego pana pośród innych osób i jak teraz wyglądać będzie rzeczywistość??? .... no tak trzy kropki. Już dziś w BIP została opublikowana lista aplikantów na to stanowisko, między innymi ten pan. I po jaką cholerę te konkursy skoro i tak już jest przyjęty ???!!! Ludzie, którzy są wymienieni na liście niepotrzebnie stracą czas i być może pieniądze na dojazd. Pytania jak ułożą to specjalnie pod tego Pana, który je będzie i tak znał więc co to za konkurs ? ... Kontrole? Co tu dużo pisać jak pani dyrektor sobie wybiera osoby do kontroli i z góry wiadomo, że nic z tego nie będzie. To takie wszystko jest sztuczne, że aż widoczne na zewnątrz.
A
Alka
Pracuję ponad 20 lat w pomocy społecznej ale tej Pani nie znam. Kim jest skąd się wzięla?
d
d
Przyjęci zostają ludzie z nieaktualną wiedzą i duża przerwą w pracy a ci którzy są na bieżąco mogą pocałować swoich niedoszłych pracodawców w d... bo stanowisko z góry przeznaczone.
f
fi
To po co organizować konkursy skoro ich wyniki są psu na budę? To tak jakby o wyniku meczu nie decydowała liczba bramek ale decyzja sędziów, czy drużyna im...odpowiada. Czy osoby startujące w konkursie miały informację, że poza egzaminem jest jeszcze jeden etap naboru oparty na całkowitej uznaniowości i bez żadnych reguł? Było o tym w ogłoszeniu?
E
EN
Ostre.
n
non anon
przestań komentować bo rodzinie wstyd przynosisz, nie mądrzyj się tak bo od tego wysiłku żyłka Ci w głowie pęknie
O
Olo
Przyjmują teraz z list partyjnych to zapisujcie sie do PO i PiS.
T
Tomasz G.
Jesteśmy krajem wciąż biednym i chorym, bo bardzo skorumpowanym. Moje wieloletnie doświadczenie osoby funkcyjnej i nadzorujacej utwierdziło mnie w przekonaniu,że osoby przyjmowane z list partyjnych za protekcja są podstawowym elementem tworzacym i umacniającym korupcje.Słabi merytorycznie urzednicy,prokuratorzy,sedziowie wypełniają bezkrytycznie polecenia swoich protektorów.Mamy skandaliczne decyzje urzędnicze,skandaliczne postanowienia prokuratorskie i wyroki sadowe.Sznujacy urzędnik,prokurator,czy sędzia nigdy nie wyda na polecenie decyzji niezgodnej z logiką i prawem.Do takich osób nikt zreszta sie o to nie zwraca. Z góry wiadomo,że oni odmówią.Od ciemnych interesów są niedouczeni ale ze wsparciem partyjnych bossów inspektorzy,specjaliści,asesorzy i sedziowie również.Jest to prawdziwy,nieuleczlny rak.Miałem okazję poznać wielu mądrych,odpowiedzialnych sędziów,prokuratorów i urzędników.Ta grupa stwarza szansę,że korupcyjne decyzje i wyroki są zmieniane.Ale tu potrzeba już czsu,samozaparcia,znajomości rownież i pieniędzy także.
w
wihajsdu
Nic bardziej omylnego. Był jeden Pan Dyrektor i to z dużych i drukowanych liter. Większość wie o kim mowa. Co do Pani Prezydent to porównując stan psychiczny obecnej pani dyr o wiele bardziej Pani Prezydent nadawała się na kogoś takiego jak Dyr tej instytucji. Przynajmniej potrafiła rozmawiać z ludźmi i godnie ich traktować, a nie jak jakieś śmiecie. Ta pani myśli, że jest już tak wielka i tak wszechwiedząca, że aż zaczyna już lewitować... Potwierdzają to też osoby z pewnej znanej firmy telekomunikacyjnej, które współpracowały z ROPS. Takie warunki jakie zaczyna stawiać ta pani to raczej nadają się do dziecięcej kolorowanki, bo sama nie wie o czym mówi i czego chce, a wpycha na minę kompetentne osoby, które robią z siebie kompletnych idiotów. To jest cała rzeczywistość.
Dodaj ogłoszenie