Była tu pizzeria, później przygotowywano kanapki. Jaka przyszłość czeka domek odźwiernego stojący przy wejściu do Ogrodu Saskiego?

Artur Jurkowski
Artur Jurkowski
Domek odźwiernego stojący przy wejściu głównym do Ogrodu Saskiego to jeden z najbardziej charakterystycznych budynków w Lublinie Łukasz Kaczanowski
To jeden z najdłużej funkcjonujących w Lublinie „adresów gastronomicznych”. Domek odźwiernego stojący przy wejściu głównym do Ogrodu Saskiego czeka na nowego najemcę. Chętnych jest aż czterech. Zmierzą się ze sobą w piątek podczas licytacji czynszu za obiekt.

To jeden z najbardziej charakterystycznych budynków Lublina. Chodzi o domek odźwiernego stojący przy wejściu głównym do Ogrodu Saskiego. W piątek (12 marca) rozstrzygnie się jego przyszłość, bo odbędzie się licytacja stawki za wynajem obiektu.

- Zgłosiło się czterech chętnych – informuje Łukasz Bilik, rzecznik ZNK.

Dwa lata temu przetarg na wynajęcie lokalu wygrała firma, która uruchomiła w domku odźwiernego lokal z kanapkami, pizzą i słodkościami na wynos. Podczas licytacji pokonała siedmiu innych chętnych. Walka o zwycięstwo była wyjątkowo zażarta. Stawka wywoławcza czynszu netto wynosiła 50 zł za mkw, ostatecznie doszła do 155 zł. I ustanowiła tym samym rekord wysokości takiej opłaty za najem lokalu usługowego z zasobów miasta.

- To bardzo ciekawa lokalizacja – podkreśla Bilik.

W tegorocznym przetargu ZNK startuje ponownie z poziomu 50 zł (netto) za mkw. Gdzie zatrzyma się licytacja?

– Chcielibyśmy aby na jak najwyższym poziomie – przyznaje Bilik.

Lokal ma nieco ponad 66 metrów powierzchni.

Domek przez wiele lat wynajmowała LSS Społem, która prowadziła tam znaną pizzerię Piccolo. Potem spółdzielnia otworzyła cukiernię pod szyldem „Domek Saski”. Następnie pojawił się lokal z żywnością na wynos m.in. z kanapkami, pizzą o nazwie Take&Go.

Domek odźwiernego znowu do wynajęcia. Jakie inne lokale ofer...

Domek odźwiernego wybudowano kilkadziesiąt lat po otwarciu Ogrodu Saskiego.

- Niestety, park zbyt licznie zaczęli odwiedzać także nietrzeźwi włóczędzy i ladacznice mącąc nastrój i dewastując ogród. Środkiem zaradczym stało się w 1854 r. ograniczenie, a od 1889 r. zakaz przebywania w ogrodzie „dla ludzi nieelegancko ubranych” – przypominał ratusz w folderze wydanym w związku z rewitalizacją parku.

Aby kontrolować ubiór wchodzących do parku przy wejściu do niego pojawił się stróż. Dostał on własne lokum - domek odźwiernego, który wybudowano w 1889 r. Był to wysoki, jednoizbowy obiekt w stylu neogotyckim. Zaprojektował go Marian Jarzyński.

Liczne protesty, zwłaszcza w prasie, spowodowały zniesienie w 1911 r. ograniczeń przy wejściu do ogrodu.

Przedszkola i żłobki zamknięte do 25 kwietnia?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie