Ceny paliw w Lublinie: Już niedługo 6 zł za benzynę

EP
Analitycy rynku paliw nie mają złudzeń: ceny rosną i będą rosły.

- Pamiętam, że kilka lat temu, zaraz po zrobieniu prawka, za litr benzyny płaciłem około 3,5 zł - wspomina pan Marek, którego spotkaliśmy wczoraj na jednej z lubelskich stacji paliw. - Teraz tankuję za ponad 5,80 zł i gdy tylko mogę, zostawiam samochód w garażu, żeby nie przepłacać. Jeśli cena litra benzyny przekroczy 6 zł, chyba kupię sobie rower i nim będę dojeżdżał do pracy - planuje.

Wszystko wskazuje na to, że pan Marek już teraz powinien rozejrzeć się za nowym środkiem transportu. Zdaniem ekspertów rynku paliw przekroczenie psychologicznej bariery 6 zł za litr benzyny, to tylko kwestia czasu.

- Detaliczne ceny Pb95 kolejny tydzień z rzędu wzrosły średnio o 2 gr na litrze i obecnie w kraju za litr benzyny płacimy średnio 5,89 zł. Podkreślenia wymaga fakt, że spotkamy stacje, gdzie Pb95 kosztuje już 5,99 zł/l - podkreślał Rafał Zywert, analityk z firmy doradczej BM Reflex.

Na lubelskich stacjach za litr popularnej 95-tki płacimy obecnie średnio 5,80 zł - wynika z danych serwisu e-petrol.pl, który monitoruje rynek paliw. Gdy w sobotę zbieraliśmy dane z różnych punktów w Lublinie okazało się, że na niektórych tankuje się już za 5,92-5,94 zł za litr. - W dni powszednie jest o kilka groszy drożej, bo na weekend obniżamy ceny - nie ukrywała pracownica jednej ze stacji. Analitycy podkreślają jednak, że przedsiębiorcy i tak mocno obniżyli swoje marże. Gdyby nie ten zabieg, już od kilku tygodni tankowalibyśmy za ponad 6 zł za litr. Przypomnijmy, że poziom 5 zł/l ceny paliw przekroczyły wiosną ubiegłego roku. Galopada podwyżek trwa od kilku lat. - Jeszcze w kwietniu 2009 roku za litr benzyny w Polsce płaciliśmy 3,94 zł - przypominał Zywert.

Skąd wzięła się dzisiejsza drożyzna? Jak tłumaczą eksperci, wpływ na ceny ma przede wszystkim sytuacja na rynkach światowych. Nie bez znaczenia jest też fakt, że ponad połowę ceny litra benzyny stanowią różne podatki i opłaty.

Aż połowa ceny paliwa i jedna trzecia ceny auta - to podatki

Państwu płaci się za posiadanie auta, za jazdę nim, a nawet - za pozbycie się go. Rząd nie traci żadnej okazji, aby zarobić na kierowcach. VAT to za mało. Mnożą się opłaty, które w teorii mają służyć polepszeniu stanu dróg. Tyle że nie służą. Ponad połowę ceny litra benzyny na stacji stanowią różne formy podatków, w tym VAT, akcyza i opłata paliwowa - ocenia Polska Izba Paliw Płynnych.

Ale kierowcy kupując paliwo płacą również za wydatki właściciela stacji, którego... fiskus też nie oszczędza. Są wśród nich między innymi opłata koncesyjna, opłata za korzystanie ze środowiska oraz koszt legalizacji dystrybutorów. Cena surowca i marża rafinerii to 46 proc. ceny paliwa.

UE podniesie cenę gazu?
Od 2005 r. obowiązuje akcyza na gaz do napędu samochodów. Obawy budzi proponowana przez Komisję Europejską podwyżka opodatkowania gazu. Do 2018 r. miałoby ono wzrosnąć ze 125 do 500 euro za tonę. W Polsce przełożyłoby się to na podwyżkę ceny litra autogazu na stacji o mniej więcej 1 zł. Na razie Ministerstwo Gospodarki deklaruje sprzeciw wobec projektu.

Ściąganie wpływów do budżetu przez opodatkowanie paliwa jest bezpieczniejsze niż opodatkowanie samochodów. Łatwiej zrezygnować z kupna auta niż z jeżdżenia nim. Jednak rząd i tu ma "zasługi". Na początku lat 90. obłożył akcyzą samochody luksusowe. Pod koniec dekady objął nią wszystkie auta. W 2000 r. stawka akcyzy wzrosła. Efekt? Załamanie sprzedaży nowych samochodów. Teraz akcyza za auta z silnikiem o poj. do 2 litrów wynosi 3,1 proc., za większe - 18,6 proc.

Na początku wieku myślano, by zysk z akcyzy przeznaczyć na drogi. Zarzucono pomysł. Ostatnia podwyżka akcyzy na auta z silnikami powyżej 2 litrów miała być przeznaczona na Fundusz Solidarności Społecznej. Fundusz nie powstał, a pieniądze się rozpływają.

Z drogi na tory
Pieniądze zbierane na drogi rząd wydaje np. na kolej. Za ich pomocą reguluje również swoje zobowiązania wobec kolejarzy. W 2012 r. przeznaczy 350 mln zł z opłaty paliwowej, żeby kupić od PKP akcje spółki PKP PLK zarządzającej siecią kolejową.

Pod koniec lat 90. zniesiono podatek drogowy. W zamian rząd podniósł akcyzę. Przyjęto, że co najmniej 36,6 proc. akcyzy będzie przeznaczane na drogi. Plany się zmieniały, aż w 2004 roku wprowadzono opłatę paliwową. Jest naliczana od ceny detalicznej litra paliwa jak akcyza.

Szybko zrodził się pomysł, aby część wpływów przekazać na Fundusz Kolejowy, który dba o drogi, ale żelazne. Wcielono go w życie i w tym roku kierowcy znów dołożą się do kolei.

Tymczasem większość inwestycji drogowych została sfinansowana w ostatnich latach przez Unię Europejską i pożyczki. W tym roku rząd wyda z budżetu 3 mld zł na drogi. Mniej więcej tyle samo pochłonie spłata zaciągniętego wcześniej zadłużenia.

Także opłata recyklingowa nie trafia w całości do celu. Wprowadzono ją w 2006 r. w wysokości 500 zł. Idea była prosta: kupujesz auto - zapłać za sprzątanie. Opłatę utrzymano, choć oponenci twierdzili, że jest formą cła. Pojawiła się wkrótce po tym, gdy po orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego rząd wycofał się z pobierania 500-złotowej opłaty za wydanie karty pojazdu dla aut z zagranicy. Dziś wystarcza na to 75 zł.

500 zł dla Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska ma zagwarantować, że stary samochód zostanie ekologicznie zutylizowany. W oficjalnym piśmie fundusz tłumaczy, że nie jest to podatek, ale "danina" (!), która ma "charakter opłaty za skorzystanie z określonych usług". Nie przeszkodziło to jednak funduszowi pożyczyć część wpływów za ową usługę na inwestycje wodno-ściekowe. Wcześniej zaś, w 2008 r., sfinansował z nich rządową konferencję klimatyczną w Poznaniu.

W 2010 r. państwo zarobiło 24 mld zł na akcyzie od paliw i środków smarnych. Do tego ok. 12-13 mld z podatku VAT zawartego w cenie paliwa - szacuje PricewaterhouseCoopers.

Ogółem blisko jedna piąta budżetu państwa pochodzi z kieszeni kierowców. Dla Ministerstwa Finansów są to po prostu dochody, którymi można dowolnie dysponować. Tak samo jak wpływy z mandatów. Nie wiadomo, co się z nimi dzieje, poza tym, że część jest przeznaczana na… skuteczniejsze ściąganie mandatów!

Wideo

Komentarze 63

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

N
N.
Jak to kto zagłosuje - młodzież co na festynie dostała kiedyś niebiesko pomarańczowy balonik, urzędnik, który za kadencji PO został zatrudniony, przeciętny wyborca, który swoją wiedzę czerpie z mainstreamowych TV zamiast sięgnąć do jakichkolwiek alternatywnych źródeł. Plują na nich - oni udają że deszcz pada.
a
adek
Jak sie nie zrobi protestu strajkow to dalej beda nas gnebic podnosic ceny, zobaczycie ze na grudzien bedzie ponad 6 zl kosztowac litr :/ za kilka miesiecy znow wszysto pojdzie w gore taksowki podniosa ceny, przewoznicy rozni i to wszystko odbije sie jak wiadomo na zywnosci :/

popieram zeby zaprotestowac czas zebysmy wyjechali na ul niech rzad zobaczy ze polacy potrafia sie stawiac ze sie nie boimy.
k
kris
Ludzie apeluje do wszystkich przewoznikow WYJEDZMY NA ULICE I ZABLOKUJMY MIASTO trzeba dzialac pokazac kto ma najwiecej dopowiedzenia tak nie moze byc to jest zlodziejstwo zaslaniaja sie caly czas ta podwyzka akcyzy

Zrobic strajk kilka dniowy zablokowac centrum przez kilka godz albo kilka stacji CPN to wtedy zobacza szybko zejda z ceny
24h
Kto samodzielnie myślący i wykształcony popiera jeszze Donalda Tuska i obecny rząd, po tym wszystkim co oni robią i jak plują wyborcom w twarz ? Przyznam się. Sam kiedyś głosowałem na PO i na Donalda Tuska jako na prezydenta, ale to tak jak z mitologią katolicką. Zobaczysz raz, że Cie okłamuje bezczelnie w żywe oczy i koniec.
k
kola
ludzie zamiast jeżdzić wyjdą na piechotę na ulicę. A wtedy dni rządu będą policzone. Oby jak najszybciej...
P
PODPIS
DO 12 ZLOTYCH A WY BEDZIECIE NADAL TUSKA WYBIERAC I JEGO PARTIE NA PRZEODNICZACEGO REPREZENTANTA BIDNEJ POLSKI, CHYBA ZE UCIEKNIE DO KOMISJI EUROPEJSKIEJ, TO I TAK ZOSTAWI NASTEPCE GARGAMELA-ROSTOWSKIEGO- Z PRZYKAZANIAMI JAK WAS WYKONCZYC. ZWOLENICY TUSKA, CZYM JEZDZICIE? STAC WAS NA PALIWKO? DZIADOSTWO.
m
misio
a w sondażach PO ciągle ma największe poparcie :/ JACY LUDZIE TAKI KRAJ!!!
D
DonAl Donio
By żyło się lepiej
l
lube
Dziwny złodziejski kraj biorący ropę od mafii ukraińsko - rozsyjskiej.
!!!!
TĘGIM CH*UJEM!!!!
E
EMTEES
Ty ''człowieku -okrzesany''pomódl się chociaż do ściany
j
jupiter
Donald nic nie mogę Tusk
E
EMKAES
W latach 60-tych benzyna była po 20 groszy.Ja na stażu pracy
zarabiałem 700 złotych.
E
EMTEEM
Proszę o informację o PROTESTACH w.s.cen paliw podczas
Mistrzostw Europy w piłce nożnej.
E
EMTEES
Czy jesteś synkiem taty z korporacji???
Tacy tyle zarabiają. Niestety tak jest po ''przemianach.
Myślę że niebawem dojdzie do ponownej walki z systemem
jaki mamy.
Dodaj ogłoszenie