Chcieli ratować człowieka, ten okazał się manekinem. – Procedury zadziałały – odpowiada policja

Piotr Nowak
Piotr Nowak
Artur Sienkiewicz
Interwencją policji, straży pożarnej i pogotowia rozpoczął się festiwal Open City w Lublinie. Funkcjonariusze chcieli ratować człowieka, który okazał się manekinem. Czy organizatorzy poinformowali służby o instalacji? Czy funkcjonariusze zadziałali prawidłowo? Czy artyści osiągnęli swój cel?

W czwartek przed północą służby otrzymały informację, że na gzymsie kamienicy przy skrzyżowaniu Krakowskiego Przedmieścia i ul. Kołłątaja stoi człowiek. Na miejsce przyjechała policja, straż pożarna i pogotowie. Rozłożono specjalny materac, który miał złagodzić skutki upadku.

Wkrótce okazało się, że niedoszły samobójca to manekin, który stanowi element instalacji pt. „Balans”. Na gzymsie znajdującym się kila metrów nad chodnikiem umieścili go artyści biorący udział w festiwalu Open City.

Czytaj też: Akcja w centrum Lublina. "Człowiek stoi na gzymsie!" Zaalarmowana straż pożarna zamiast samobójcy znalazła manekina (ZDJĘCIA)

Autorami pracy są Monika i Tomasz Bielakowie. Jej tytuł odnosi się do próby utrzymania równowagi, do nieustannego wahania się, bycia „pomiędzy”, na krawędzi.

„Artyści wprowadzając tę realistyczną figurę w miejsce, w którym odbywa się nieustanny przepływ ludzi i wzmożony ruch uliczny, próbują wytworzyć rodzaj napięcia i zaskoczenia, chcą wytrącić przechodniów z codziennej rutyny” – czytamy w opisie instalacji.

- Cel artystyczny został osiągnięty. Ludzie nie pozostali obojętni - przekonuje Anna Horyńska z Ośrodka Międzykulturowych Inicjatyw Twórczych „Rozdroża”, koordynator festiwalu.

Dodaje, że nie spodziewała się aż takiej reakcji. Manekin pojawił się na gzymsie około godz. 23.15. Policja interweniowała około pół godziny później.

- To była prawidłowa reakcja człowieka i służb. Każde takie zgłoszenie musimy przyjąć i zweryfikować - podkreśla podkom. Anna Kamola z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie. Dodaje, że sprawa będzie zbadana.

Instalacja powróci
Na razie nie wiadomo, czy ktoś poniesie konsekwencje czwartkowej interwencji. Zarówno organizatorzy, jak i przedstawiciele służb zapewniają, że zadziałali prawidłowo.

- Mieliśmy wszystkie niezbędne zezwolenia od właściciela budynku i konserwatora zabytków. Do Komendy Miejskiej Policji i Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej wysłaliśmy maila z informacją, że taka instalacja powstanie - wyjaśnia koordynatorka festiwalu Open City.

Nic sobie do zarzucenia nie ma także policja. – Procedury zadziałały – zastrzega podkom. Anna Kamola.

Rozeznanie funkcjonariuszom utrudniała noc. Policjantka wyjaśnia, że w ciemności nie sposób było rozróżnić, czy postać na gzymsie to człowiek, czy manekin. Nie było też tabliczki z opisem instalacji. Pojawiła się ona dopiero w piątek rano.

- Jesteśmy instytucją miejską, wysłaliśmy informacje do służb, nie wiem co moglibyśmy jeszcze zrobić. Mam nadzieję, że nie będzie poważnych reperkusji - mówi Anna Horyńska.

- Prowadzimy czynności wyjaśniające. Musimy przesłuchać świadków. Za wcześnie, żeby wyciągać wnioski - informuje policjantka.

Nazajutrz po zdarzeniu artyści odebrali manekina z komisariatu. W piątek instalacja powróci na budynek przy skrzyżowaniu Krakowskiego Przedmieścia i ul. Kołłątaja, ale w nowym miejscu.

Będzie przymocowana niżej, żeby przechodnie mogli lepiej ją widzieć. Organizatorzy mają nadzieję, że to uchroni ich przed kolejnymi interwencjami.

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE:

Kurier Lubelski

Wideo

Komentarze 47

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

L
Lubelok

Niech żydobolszewia z Rozdroży ,tego skrzywdzonego "uchodźcę" ( zapewne z nożem w kieszeni) POsadowi na Bramie Brandenburskiej w Berlinie albo ścianie płaczu w Jerozolimie. Natomiast to miejsce w Lublinie jest zupełnie bez sensu. Żeby się o tym przekonać wystarczy przejść przez akademickie ośrodki albo Centrum Lublina a tam można zauważyć i ciemnoskórych Azjatów jak i murzynów swobodnie poruszających się - uczących ,robiących zakupy w przyległych sklepach.

a
antygnIDA

Zdegenerowane POkraki skumplowane z żydobolszewią dążą do skundlenia Narodu Polskiego który już zdążyli nazwać Polinem . A kiedy im się to nie udaje a Soros nie chce dopłacać do ich marnych wyników to brzęczą i starają się żądlić niczym osy gonione od patery z owocami - tak jak ten tu /gość/..... z Syjonu albo okolic Carskiego Sioła.

Z
Zezem na wprost

zupełnie jak Paryżu - NO NIE LUBELSKI DOŚWIADCZONY PRZEWODNIKU ?
Tak na marginesie ( chwaląc głupotę też trzeba być ?????m.

k
kubeba

Głupie igraszki z kieszeni podatnika , zamiast zorganizować jakiś plener malarski , przybliżyć ludziom sztukę kowalstwa zagnieżdżonego na Lubelszczyźnie , to albo się kąpią w fontannie , albo ganiają z genitaliami, albo robią regały na złom, albo reklamują maść do du*y , albo straszą ludzi jakimś zamorskim weselem .................... a Żuk im płaci za te fanaberie -bo co mu tam skoro nie z jego kieszeni.

e
endrju bgcki

To tylko może mieć miejsce w "mieście inspiracji"....

A
Anna

Moje pierwsze skojarzenie- kukły z kapuścianą głową wieszane na drzewach przy drodze. Napisałam o tym w komentarzu, ale szybciutko go usunęli.

M
Maur

Wczoraj rano o godz. 7.00 jechałem obwodnicą w kierunku W-wy, nagle zobaczyłem na wiadukcie nad trasą stojącą dziewczynę przed balustradą, jakby zastanawiała się czy skoczyć, już chciałem zatrzymać się i zainterweniować, inne samochody też zatrzymywały się, jeden z kierowców wysiadł i przyglądał się "dziewczynie", więc pomyślałem ,że sytuacja jest pod kontrolą, wobec tego nie stanąłem, gdyż spieszyłem się do pracy. Ale całą drogę myślałem o tej sytuacji.Dzisiaj rano zobaczyłem drugiego jak się okazało manekina stojącego na gzymsie budynku McDonalda.
Powiązałem obie sprawy. Uważam, że ci którzy umieścili nad trasą szybkiego ruchu, manekina stworzyli poważne zagrożenie dla kierowców i ruchu samochodów, gdyż rozpraszało to uwagę na drodze i mogło doprowadzić do wypadku powinna się tym zająć policja lub prokuratura.

A
Anna

Dzisiaj widziałam tego silikona na gzymsie pod ww. adresem.

J
Jj

Nie ma juz porucznikiw borewiczow colombo itp.

A
Anna

zabrakło * Lublinianin zły,

A
Anna

lubelak, przeczytaj swoje komentarze pod artykułem. Kto Ci płaci Gamoniu?

A
Anna

Nie rób agitki. Jak widzisz po ilości osób zainteresowanych tym żenującym spektaklem, małe jest zainteresowanie.

A
Anna

Gościu, wypowiadasz się nie na temat. Wulgaryzmami nikogo już nie przestraszycie. Ten żenujący spektakl na koszt Lublinian ma się skończyć. Ośmieszacie nas.

A
Anna

Pan jest propagandzistą a nie przewodnikiem. Co to za bełkot?

A
Anna

Policja się ośmiesza. Nie ma procedur w takiej sytuacji. Rozstawienie trampoliny dla manekina, żeby skakał?. Macie mieszkańców za durni?

Dodaj ogłoszenie