MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Chevron pozwał protestujących w Żurawlowie. Zaczął się proces

Joanna Nowicka
Protest w Żurawlowie z 3 czerwca
Protest w Żurawlowie z 3 czerwca Joanna Nowicka/archiwum
W Sądzie Rejonowym w Hrubieszowie w czwartek ruszył proces cywilny przeciwko mieszkańcom Żurawlowa i okolic, którzy od początku czerwca protestują w Żurawlowie w sprawie próbnych odwiertów w poszukiwaniu gazu łupkowego, planowanych tam przez Chevron. To właśnie amerykański koncern wytoczył protestującym proces.

W czwartek odbyła się rozprawa w sprawie o ochronę posiadania. Pozwani to grupa 13 mieszkańców ze wsi Żurawlów, Rogów i Szczelatyn, którzy blokują prace koncernu na wydzierżawionej przez niego w Żurawlowie działce. Sędzia wysłuchał wyjaśnień obu stron i wyznaczył termin kolejnej rozprawy.

- Wystąpiliśmy na drogę sądową przeciwko osobom dopuszczającym się naruszenia naszego prawa do dostępu do nieruchomości, którą dzierżawimy w Żurawlowie i wykonania tam zaplanowanych prac - tłumaczyła Grażyna Bukowska, rzecznik koncernu.

Chevron podkreśla, że szanuje prawo do wyrażania opinii, ale w granicach prawa. A protestujący - zdaniem koncernu - prawo naruszyli. - Działamy na podstawie ważnej koncesji i wszystkich niezbędnych zezwoleń upoważniających do prowadzenia prac przygotowawczych w Żurawlowie, łącznie z ogrodzeniem terenu - przypominała Bukowska.

Jak dowiedzieliśmy się w hrubieszowskim sądzie, sprawa jest złożona i może długo potrwać. Pewnie dlatego Chevron zdecydował się złożyć wniosek o zabezpieczenie powództwa, które pozwoli użytkować teren w Żurawlowie do czasu wyroku w sprawie o ochronę posiadania. Sąd przychylił się do wniosku. Protestujący złożyli już zażalenie na tę decyzję.

Wytoczony przez Chevron proces może być przełomem w patowej sytuacji, która w Żurawlowie trwa od 3 czerwca. Tego dnia koncern próbował rozpocząć prace przy ogrodzeniu wydzierżawionej działki. Mieszkańcy nie dopuścili do rozpoczęcia prac, zablokowali drogę dojazdową i od tej pory "koczują" na sąsiedniej działce. Protestujący argumentują m.in., że Chevron nie ma koncesji na wiercenia, więc po co ma grodzić teren. Mówią też o tym, że poszukiwanie gazu niesie za sobą wiele zagrożeń dla środowiska. Koncern powołuje się na fakt, że dzierżawi działkę i ma prawo stawiać na niej płot oraz na posiadaną koncesję na badania sejsmiczne, która zezwala na prowadzenie prac. Jednocześnie firma stara się o przedłużenie koncesji, która straci ważność 6 grudnia i poszerzenie jej o pozwolenia na wiercenie.

Jakim aspektom sprawy przyjrzy się sąd? Sprawa dotyczy "ochrony posiadania", zatem Chevron będzie musiał wykazać, że faktycznie posiada działkę w Żurawlowie. Jednocześnie przyznaje, że grunt jest dzierżawiony. Jeśli jednak sąd stwierdziłby, że Chevron ma działkę, w dalszej kolejności sprawdzone zostałoby, czy protestujący naruszyli prawa firmy wynikające właśnie z owego posiadania.

Kurier Lubelski na Twitterze i Google+

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na kurierlubelski.pl Kurier Lubelski