Chmury i woda. Wystawa Zygmunta Piotrowskiego w Galerii Labirynt

Sylwia Hejno
materiały Galerii Labirynt
W tłumaczeniu z chińskiego przybliżona nazwa tego stylu kaligrafii brzmi: "chmury pędzące, woda płynąca". Wyobraźmy sobie, że ten, kto kaligrafuje, chwieje się na łódce. A jedynym śladem, który zostawia, są sekundowe załamania na wodzie. Europejczykowi trudno nie zapytać: w takim razie, jaki to ma sens?

Zygmuntowi Piotrowskiemu (Noah Warsaw), którego wystawa trwa w galerii Labirynt, takie nonsensowne pytania nie mącą myśli.
Piotrowski vel Warsaw od lat pracuje w odwołaniu do pojęcia "dziedzictwo", które rozumie jako swego rodzaju praktykę kontemplacyjną. Wydaje także publikacje o "Pracy u źródeł" i nawiązuje do nauk ścisłych, religii czy filozofii. Trzyma się na uboczu komercyjnego nurtu sztuki i niezbyt chętnie rozmawia z mediami.

Cykl fotografii w Labiryncie dokumentuje jego performance z ubiegłego roku w Chinach. Zygmunt Piotrowski wynajął od rybaka łódkę i przez godzinę zmagał się z ciałem, które chwiało się na wszystkie strony, gdy rysował na wodzie. Z brzegu Nisji Lin, kuratorka i historyczka sztuki, robiła mu zdjęcia. Uchwyciła osobliwy taniec człowieka na wodzie i odbicia, których on sam nie był w stanie dostrzec ze swojej perspektywy.

- Dla mnie najważniejsza była praca ciała, które poddawało się grawitacji i odrębność umysłu, który nie chciał pozwolić mu upaść - podkreśla artysta.

Wystawę w galerii Labirynt można czytać zupełnie inaczej i czasownik "czytać" ma podwójne dno. Każde ze zdjęć jest inne. Zostały ułożone wsekwencje, które przypominają szyfr lub pismo. Odrębnie wyeksponowane są fotografie, które pokazują szerszy plan - figurę na łódce i odbicie. Dół i górę traktujemy umownie, bo całość staje się kompozycją mniej lub bardziej zmąconych linii.

- "Chmury pędzące, woda płynąca" to bardzo swobodny sposób pisania - tłumaczy Paulina Kempisty, kuratorka - dzięki temu oddaje wewnętrzne stany twórcy, jego nastrój, psychikę i emocje.

Wystawa "Chmury pędzące, woda płynąca", galeria Labirynt, ul. Grodzka 3, wystawa czynna do 10 sierpnia

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

S
Stefan
dziurę wywierconą w desce , też można dowolnie interpretować.
tekst P. Sejno jest też taką próbą.
P.S.
jak pływałem łódką z aparatem - nawet nie wiedziałem, że performuję
Dodaj ogłoszenie