Chore i głodne. Psy i koty z hodowli pod Cycowem czekały na ratunek

Marcin KoziestańskiZaktualizowano 
Pod Cycowem przebywały 24 zwierzęta, w większości psy. Żyły w drewnianych skrzyniach i karmiono je mieszanką śruty i chleba<br>
Pod Cycowem przebywały 24 zwierzęta, w większości psy. Żyły w drewnianych skrzyniach i karmiono je mieszanką śruty i chleba Ex Lege
Przed świętami wolontariusze uratowali 20 psów i 4 koty z hodowli pod Cycowem, gdzie zwierzę można było kupić już za 300 złotych.

- Nie mogliśmy uwierzyć w to, co zobaczyliśmy: maleńkie przerażone, zziębnięte psy siedziały na mrozie w zupełnie nieocieplonych budach, w błocie, bez dostępu do odpowiedniego pożywienia i wody. A wkoło pełno było odchodów - opisuje sytuację zastałą na jednej z hodowli Marta Włosek z Fundacji na rzecz Ochrony Praw Zwierząt EX LEGE.

Tuż przed świętami wolontariusze EX LEGE, w obecności policjantów z Łęcznej, przeprowadzili interwencję w jednej z hodowli w gminie Cyców. - Informacje o tym, co tam się dzieje, dostaliśmy od kobiety, która kupiła stamtąd psa. Zauważyła, w jakich okropnych warunkach zwierzęta przebywają i postanowiła uratować resztę. Dlatego o sprawie poinformowała naszą fundację - wyjaśnia Włosek.

Nasza rozmówczyni opisuje, że część psów była zamknięta w szczelnie wymurowanych „grobowcach” z drewnianymi wiekami bez dostępu do światła dziennego i były zupełnie odizolowane od kontaktu z człowiekiem. W psich miskach znajdowała się jedynie zamarznięta breja ze śruty zmieszanej m.in. z chlebem.

- Kobieta prowadząca hodowlę oznajmiła, że są to przecież kojce i w taki właśnie sposób utrzymuje swoje psy od momentu zarejestrowania hodowli, czyli od niemal 2 lat. Pokazała dokumenty większości psów, które miały uwierzytelniać ich rodowody - przytacza Włosek.

Według relacji kobiety, właścicielka hodowli sprzedawała psy jako rasowe pekińczyki. Jednak takie zwierzęta kosztują na rynku ok. 2 tys. zł, a te spod Cycowa sprzedawane były za jedyne 300 zł.

W asyście policjantów wolontariusze zabrali z hodowli 24 zwierzęta: 20 psów i 4 koty. - Trafiły pod naszą opiekę do kliniki. Są bardzo chore i zaniedbane, wymagają pilnej pomocy - dodaje Włosek.

Magdalena Krasna z KPP w Łęcznej potwierdza, że mundurowi brali udział w interwencji w hodowli.

- 21 grudnia przeszukaliśmy posesję, zabezpieczyliśmy też przejęcie z niej zwierząt. Następnie sprawę przekazaliśmy do prokuratury we Włodawie - tłumaczy Krasna.

Od śledczych usłyszeliśmy, że dochodzenie jest jeszcze na bardzo wstępnym etapie. - Postępowanie toczy się w sprawie, a nie przeciwko komuś. Właścicielka hodowli została przesłuchana na razie w roli świadka. Prokurator prowadzący sprawę będzie prawdopodobnie jeszcze wymagał od biegłego opinii na temat warunków, w jakich przetrzymywane były zwierzęta - raportuje Andrzej Matysiewicz z Prokuratury Rejonowej we Włodawie. - Hodowla była prowadzona legalnie, a została zarejestrowana po 2012 roku w Związku Hodowców Psów Rasowych z siedzibą w Częstochowie - dodaje.

Zadzwoniliśmy do ZHPR. Okazało się, że o sprawie spod Cycowa w ogóle nie słyszeli. - Gdyby wpłynęło do nas oficjalne pismo, sprawę przekazalibyśmy do komisji dyscyplinarnej, która zleciłaby kontrolę w tym miejscu, a od właścicielki wymagalibyśmy pisemnych wyjaśnień. Jednak oficjalnie nie zostaliśmy poinformowani o żadnej interwencji w tej hodowli - przekonuje Paweł Palacz z Zarządu Głównego ZHPR.

polecane: Flesz - e-papieros zagraża zdrowiu

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 31

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

m
muflon

to pojęcie względne. To, co dla niektórych jest sufitem to dla innych jest podłogą i odwrotnie.

f
franek

a co druga grała na flecie skocznego walczyka...
Jak wracała to przed nią bieżył baranek a nad nią latał motylek...

s
sąsiad dwa domy dalej

to sąsiad był przy pisaniu przez sąsiadkę postu powyżej i nic nie zrobił? Nie ładnie.

a
apis

j.w.

w
wrubel

a świstak siedział i zawijał w papierki...

w
wrubel

ciekawe to bardzo, bo akurat fundacja ex lege nie dowozi psów ani kotów do ewentualnego nowego domu.
Również staram się o adopcję psa z tej "fundacji" i tylko droga przez mękę. Nic dodać nic ująć.
Zgodzę się, że wysokość zadeklarowanej "pomocy" pieniężnej była nie wystarczająca dla "pani" prezes.

H
Hu

Niedługo ciebie przerobią ;) na to też przyjdzie czas

P
Prawda boli

Haha tak Cię to zabolało? A może to Ty jesteś tą paskudna kobietą? Ryj bym Ci do kwasu włożyła ;)

a
a.

A Ty to może się lecz, bo gledzisz o tej wódce ciągle. Ty znasz, Ty to Ty tamto kolo d*** lata to każdemu. Jak żeś znał jak zes widział to trzeba było zgłosić a nie tu swoje żale wylewać.

m
m.

W d**** byłeś gowno widziałeś. Dowody proszę, bo ryjem to każdy umie klapac. Szukaj alkoholików u siebie.

K
Kasia

Ja też adoptowany psa.z.fundacji. Nikt nic ode mnie nie wziął. Pani jechała na własny koszt 250 km żeby sprawdzić warunki i tyle. Nie wiem skąd taki pomysł

P
Pijus

Gdzie był ? A chleje wódę razem z nimi to gdzie ma być.

o
oi

a potem poczytaj, komentuj jak zrozumiesz zasady!

c
czytelniczka

Skandal. jak zwykle sąsiad wiedział, ale nie powiedział. Ta "pani" powinna być obciążona kosztami akcji, leczeniem i kosztami utrzymania w schronisku. Zdjęcie do publicznej wiadomości i zakaz trzymania zwierząt.

A
A.

Mam nadzieję, że tym razem zgłoszenia naruszenia będzie bardzo skuteczne dla Ciebie finansowo.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3