Ciemna strona Kamila Durczoka? Gałązka: Trzeba zastanowić się, komu mogą służyć insynuacje "Wprost"

Karolina Sarniewicz
Fot. Wprost
"Ciemna strona Kamila Durczoka" - kusi czytelników okładka tygodnika "Wprost". Czy media powinny zajmować się prywatnymi sprawami dziennikarza? - Nie chce się wypowiadać na temat sprawy Kamila Durczoka. Takie rzeczy powinny być udowadniane, a nie insynuowane. Jako człowiekowi mogę mu jedynie współczuć - mówi nam medioznawca Wiesław Gałązka.

Czy sprawa Kamila Durczoka nagłośniona przez "Wprost" powinna była w ogóle pojawić się w mediach?
Tematy obyczajowe interesują zazwyczaj szeroką grupę odbiorców. Do takiej sytuacji doprowadziła tabloidyzacja, która jest efektem takiego a nie innego wychowywania społeczeństwa przez media. Afera Durczoka jest niewątpliwie przykładem braku odpowiedzialności obywatelskiej dziennikarzy. Szum, który rozpętał się na podstawie pewnych doniesień z "Wprost", cieszy się dużym zainteresowaniem i jest komentowany. Pomijam aspekt moralny i pytanie, czy jako ludzie żyjący w cywilizacji powinniśmy w ogóle załatwiać sprawy w ten sposób. To znaczy, czy np. kiedy dochodzi do podejrzeń popełnienia przestępstwa a nawet jego faktu, należy biec do mediów, zamiast do prokuratora. No ale skoro już mleko się rozlało, należy się zawsze zastanowić, komu mogą służyć takie sytuacje?

Komu?
Mogą służyć choćby tym, którzy będą negocjować warunki transakcji z TVN-em. Bo to da im argument, jeśli będą się chcieli targować. Aczkolwiek TVN jest moim zdaniem na tyle dużą stacją, że te podejrzenia wobec Kamila Durczoka akurat na wizerunek TVN-u znacznie nie wpłyną. Ta sytuacja może natomiast odwrócić uwagę od wielu innych wydarzeń na scenie społeczno-politycznej. Mamy wielkie protesty, mamy wielkie gafy polityczne. Takie afery świetnie przykrywają i odwracają uwagę społeczeństwa od spraw, którymi obywatele powinni się bardziej interesować. Na tych dwóch przykładach najlepiej widać, komu ta afera może służyć.

A komu służyć na pewno nie będzie?
Nie chce się wypowiadać na temat sprawy Kamila Durczoka - to leży w kompetencji odpowiednich komisji i organów, bo takie rzeczy powinny być udowadniane, a nie insynuowane, ale jako człowiekowi mogę mu współczuć, że przedstawiany jest w taki sposób. Jemu nie posłuży to na pewno. Sytuacja ta natomiast zdecydowanie nie służy całemu środowisku dziennikarskiemu. Zwłaszcza jeżeli czyta się, że człowiekiem który przygania jako ten kocioł garnkowi i który pozuje jednocześnie na autorytet moralny, jest facet, który ma szemrany życiorys. A może tygodnik "Wprost", skoro sięga tematów aż tak niskich, opublikowałby dla równowagi rozmowę z przestępcami, którzy z tym facetem siedzieli. Z pikantniejszymi szczegółami. Jeśli pisać o brudach, to obiektywnie, a jeśli ktoś chce występować jako autorytet moralny i wytykać innym, co robią, powinien najpierw udowodnić, że ma do tego prawo.

Kamil Druczok nazwał to, co zrobiło Wprost, dziennikarstwem hybrydowym.
W tym temacie pojawia się dużo nowych pojęć, które w gruncie rzeczy nie są zawsze zrozumiałe dla czytelnika. Natomiast tak jak powiedziałem już wcześniej - do naszych mediów można mieć poważne zastrzeżenia. Tabloidyzacja postępuje i staje się zaraźliwa. Zarażają się nią nawet poważne media. Należy ubolewać nad tego typu praktykami dziennikarskimi.

Mówił pan o konsekwencjach, jakie afera Durczoka może spowodować. Ale czy dla tych, którzy aferę wywoływali te właśnie konsekwencje były jednoznacznym celem?
Ja w ogóle zastanawiam się niekiedy, czy nasi dziennikarze zajmując się jakimkolwiek tematem, mają w tym jakikolwiek cel, poza takim, że temat może być nośny i przynosić pieniądze. Tak jak mówiłem, dostrzegam w polskim dziennikarstwie przede wszystkim coraz mniejszą odpowiedzialność obywatelską. Po prostu pisanie o pewnych sprawach obniża morale społeczne, poczucie zaufania do państwa, do innych obywateli, do zawodów, które powinny być zawodami zaufania społecznego. Wszystko jest brudzone i degradowane, a w konsekwencji obywatele wpędzani są w poczucie, że Polska to biedny kraj głupich ludzi rządzony przez ludzi podłych.

Da się ten kryzys zawodu jeszcze powstrzymać? Czy w czasach, w których mamy media w internecie i liczy się klikalność, to już jest niemożliwe?
Myślę, że wchodzimy w okres, w którym bardzo trudno będzie przywrócić pewien etos zawodowy. Wszystko zależy jednak od środowiska dziennikarskiego. I nie chodzi wcale o istnienie odpowiedniej etyki czy działalność rad i organów, które są zawsze uzależnione od różnych tyłów politycznych. Sytuacja poprawi się, tylko kiedy w środowisku nastąpi poczucie wartości zawodu i dziennikarze zaczną otaczać ostracyzmem tych, którzy psują wizerunek zawodu. Dopiero wtedy nastąpi poprawa, ale nie sądzę, że nastąpi to szybko.

Czyli jest nadzieja, że w ogóle nastąpi?
W Stanach Zjednoczonych, na przykład, kiedy dziennikarz dopuszcza się pewnych zachowań, jest wykluczany ze środowiska i nie znajduje pracy w żadnym przyzwoitym medium. Pamiętajmy natomiast, że w Polsce wolna prasa istnieje dopiero od 25 lat i niestety z ubolewaniem stwierdzam, że bardzo często wolna jest głównie od myślenia.

Koronawirus fake news. Oto największe absurdy.

Wideo

Materiał oryginalny: Ciemna strona Kamila Durczoka? Gałązka: Trzeba zastanowić się, komu mogą służyć insynuacje "Wprost" - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

s
spokojny

każdy ma prawo do posiadania białego proszku do prania
i każdy ma prawo zażywać leki nosem.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3