Cmentarz przy Lipowej: Przygotowania do Wszystkich Świętych (ZDJĘCIA)

Maria Krzos
Udostępnij:
Strażnik miejski upominający panią sprzedającą chryzantemy "z chodnika". Chłopak rozdający ulotki, który zamiast kartek papieru wręczał idącym na cmentarz zapałki w pudełkach oklejonych informacją o szybkim kredycie. Przechodnie śpieszący się na przystanek lawirujący między wiązankami, stroikami. Tak wyglądało we wtorek otoczenie cmentarza przy ul. Lipowej. A na samej nekropolii - zaskakująco cicho i spokojnie jak na tę porę roku. Sporo grobów było już posprzątanych, niektóre były właśnie porządkowane. Obok grobowca zasłużonej dla Lublina rodziny Mokrskich spotkaliśmy Halinę Andrzejewską.

- Większość bliskich mi osób pochowana jest na tym cmentarzu - mówi pani Halina. - Opiekuję się trzema grobami. Do tego doliczyć należy mogiłę katyńską. Tam również zapalam znicze i sprzątam. To symboliczny grób dwóch osób z mojej rodziny.
Dla pani Haliny dzień Wszystkich Świętych to okazja do wspominania rodzinnych historii. A jest co pamiętać. Jej rodzina ze strony taty ma domieszkę włoskiej krwi. Ze strony mamy... fińskiej. Ojciec urodził się w Kijowie, matka - w Petersburgu. Rosję opuścili po dojściu Sowietów do władzy.

- Moja babcia, z domu Andrzejewska, w Petersburgu przeżyła rewolucję październikową - wspomina pani Halina. - Zawsze mówiła, że takiego dobrobytu, jakiego zaznała przed rewolucją i takiej biedy, jaką przeżyła po - nikt z jej rodziny już pewnie nie doświadczy.

Pani Halina opowiada też o ojcu Ewaldzie Waldemarze Tarraro. - W 1948 r. został aresztowany za przestępstwa, których nigdy nie popełnił - opowiada. - Zmarł w więzieniu w 1950. Do procesu nigdy nie doszło. W 1956 r. władze pośrednio przyznały się do błędu, dając mamie i babci odszkodowanie.

Możesz wiedzieć więcej! Kliknij i zarejestruj się: www.kurierlubelski.pl/piano

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

A
Artur
Skoro jesteśmy w temacie zmarłych ... Byłem niedawno na premierze filmu o zmarłym w sierpniu Marcinie Różyckim . Film ładny , ale merytorycznie raczej słaby . Bez wyraźnej myśli przewodniej . Za to Z kilkoma mocnymi , zaskakującymi wypowiedziami znajomych artysty . Ryzykownymi . Od razu słychac i widać , że coś jest nie tak . I oto prosze bardzo : wykorzystany z z taka wypowiedzią w dokumencie Andrzej Molik pisze na swoim blogu : " Pani Grażyno ! To ja Pani współczuję , że z moich wielominutowych refleksji i wspomnień o Marcinie , wypreparowała Pani filmowo fragment brzmiący zgoła plotkarsko , o kobietach jego życia . ( ... ) Pani Grażyno , skrzywdziła mnie Pani . Pytań tu rodzi się wiele . O granice twórczej przyzwoitości . Samozadowolenia ... "
Ktoś mógły podsumować : i co się dziwić , tak w Lublinie robia filmy . Ale nie ! Nie wszyscy ! Zaś ta autorka to podstać bardzo bardzo specyficzna - ale to właśnie ten Molik powinien wiedzieć kiedy godził sie na współpracę . Ona lubuje się w zmarłych i Żydach . O Życdach robi filmy co najmniej przychylne . A robi to w kraju , w którym wiele reprezentantów tej nacji uczestniczyło w komunistycznym terrorze przeciwko Polakom . Niedawno dostała pieniądze z funduszu filmowego (jego szef to także miłośnik Żydów) na dokument o Widzącym z Lublina . Z pewnością zaprezentuje tego pajaca , próżniaka i pijaka w pozytywnym świetle . Ciejkawe jest tez to , że ona (nazwisko: Stankiewicz) jest sekretarzem redakcji w miesięczniku Lajf , który nie płaci dziennikarzom . Czy i ona pracuje U Koziary za darmo ?
n
nick
Moze by wreszcie w ramach dbania o zabytek UNESCO odremontowac frontowe wejscie do cmentarza od ul Lipowej?
Przejdź na stronę główną Kurier Lubelski
Dodaj ogłoszenie