Co dalej z rozmowami o podwyżkach nauczycieli? „W Polsce konieczne jest zwiększenie pensum” – twierdzi Czarnek

Joanna Jastrzębska
Joanna Jastrzębska
Łukasz Kaczanowski
Udostępnij:
– Konieczna jest zmiana statusu zawodowego nauczyciela. To musi ulec zmianie, bo bez względu na to, kto będzie ministrem i prezydentem konkretnego miasta, trudności będą się tylko piętrzyły – twierdzi Przemysław Czarnek, minister edukacji i nauki. Winą za dotychczasowy brak porozumienia obarcza związki zawodowe. – Jesteśmy kozłami ofiarnymi – twierdzi prezes lubelskiego ZNP.

– Byliśmy bardzo zaawansowani w rozmowach ze związkami zawodowymi na temat gruntownych reform w systemie oświaty, których jeśli nie przeprowadzimy, to i tak nie będzie dobrze. Te reformy zakładały wszystko: radykalne zwiększenie subwencji oświatowej do ponad 60 miliardów złotych już w przyszłym roku, zwiększenie wynagrodzenia zasadniczego o 36 proc. i uproszczenie zasad awansu zawodowego, ale zakładały również zwiększenie pensum z 18 do 22 godzin, co jest w Polsce absolutnie konieczne. Jeśli związki zawodowe dalej będą oponować, to będą działać na dalszą szkodę nauczycieli – twierdzi minister Czarnek. Dodaje także, że rząd oczekuje od samorządów poparcia zmiany liczby godzin pracy pedagogów.

Co na to lubelski samorząd?

– Minister wezwał nas do poparcia i uzgodnienia pewnego programu zmian i oczywiście chcemy uczestniczyć w tej debacie o przyszłości oświaty. Problemów jest całe mnóstwo. Z jednej strony negocjacje ministra ze związkami zawodowymi dotyczące Karty Nauczyciela czy statusu nauczyciela, w tym również wynagrodzeń i tworzenia podstaw, żeby młodzi absolwenci uczelni byli zainteresowani pracą w oświacie. Z drugiej mówimy o krachu systemu finansowania oświaty, ponieważ luka w nim jest już tak duża, że nie można budować przyszłości, nie dokonując radykalnych zmian finansowania. Lublin do wydatków, na które powinien dostawać subwencję, dokłada w tym roku już 210 milionów – mówi Krzysztof Żuk, prezydent Lublina.

W kwestii zwiększenia pensum odwołuje się do dobroczynnych właściwości rozmów ze wszystkimi zainteresowanymi stronami.

– O zwiększeniu pensum akurat nie chcę rozmawiać, bo nie ma uzgodnienia po stronie samorządowej jednoznacznego stanowiska. Jest zespół do spraw oświaty, który współpracuje z ministerstwem i jednocześnie trwają rozmowy ze związkami zawodowymi. One póki co oponują i nie są zainteresowane takim rozwiązaniem, tym niemniej trzeba rozmawiać tak długo, aż znajdzie się kompromis – przyznaje Żuk.

Z narracją ministra Czarnka nie zgadza się Związek Nauczycielstwa Polskiego.

– To nie jest tak, że związki się okopały w swoich postulatach, tylko że nie ma od nich odbicia „tak, siądźmy i porozmawiajmy”. Mamy trzy związki zawodowe nauczycieli, każdy jest inny, ale w tej kwestii wszyscy mówimy jednym głosem – twierdzi Adam Sosnowski, prezes ZNP na Lubelszczyźnie. – Podwyżkę, którą zaproponował pan minister, sami byśmy sobie zafundowali, bo szło za tym zwiększenie pensum, przez co pracę straciłoby nawet 60 tys. nauczycieli. Jeśli pensum ma zostać podniesione, to powtarzam, siądźmy i porozmawiajmy. Może nie od razu o cztery godziny, bo to galopka, ale o dwie? I wtedy zobaczmy, co dalej – dodaje.

Głos nauczycielski

Opinie na temat zwiększenia pensum różnią się także w gronie dyrektorów lubelskich szkół.

– Plusem jest na pewno to, że za zwiększeniem pensum idą znaczne podwyżki dla nauczycieli. Minusem zaś, że wielu nauczycieli niestety straciłoby pracę. Zwiększenie pensum o cztery godziny jest dość znaczące. Pytanie: jakie będzie rozwiązanie, żeby nauczyciele, tracąc pracę, nie byli zostawieni sami sobie? Liczymy, że dostaniemy odczuwalne podwyżki. Jeśli ma to iść kosztem większego pensum, tak, ale z zabezpieczeniami dla osób, które stracą pracę – mówi Jerzy Jarosiński, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 29 w Lublinie.

– Podniesienie pensum wiąże się z dodatkową pracą nauczyciela, a pracy ma już bardzo wiele. Trzeba tu spojrzeć na poszczególne przedmioty: poloniści czy matematycy mają rozszerzony zakres czynności o prace do sprawdzenia. Do tego liczba obowiązków rośnie, kiedy nauczyciel ma wychowawstwo nad trzydziestoosobową klasą. Dlatego właśnie nauczyciele boją się, że jeśli pensum zostanie podniesione, to nie poradzą sobie z liczbą obowiązków – tłumaczy Beata Jezierska, dyrektorka V Liceum Ogólnokształcącego w Lublinie.

Od 1 maja średnie wynagrodzenie nauczycieli wzrośnie o 4,4 proc.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Nastroje wśród uczniów w minionym roku szkolnym

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Kurier Lubelski
Dodaj ogłoszenie