Co dzieje się z oczkiem wodnym w Ogrodzie Saskim? - Trwają prace pielęgnacyjne - uspokaja ratusz

Gabriela Bogaczyk
Gabriela Bogaczyk
Udostępnij:
Czytelnik alarmuje, że na oczku wodnym przy mostku miłości pojawił się zielony nalot. Ratusz wyjaśnia.

- Byłem we wtorek na spacerze w Ogrodzie Saskim, gdy wszedłem od strony głównego wejścia przy al. Racławickich, zobaczyłem, że przepiękna sadzawka pokryta jest zielonym nalotem. Co prawda nic tam nie śmierdzi, ale nie wygląda to estetycznie. Ja wiem, że mamy epidemię, ale skoro ogród jest otwarty, to warto by coś z tym zrobić. Żadna przyjemność tamtędy spacerować - alarmuje pan Grzegorz, mieszkaniec Czechowa.

Uwaga kierowcy. Ulica Lipowa w Lublinie zamknięta. Są utrudn...

Ratusz uspokaja, że aktualnie w obrębie stawu górnego w Ogrodzie Saskim trwają prace pielęgnacyjne. Czym spowodowany jest nieestetyczny wygląd popularnego oczka wodnego? - Na powierzchni wody jak, co roku o tej porze, unoszą się pyłki i kwiatostany z sąsiadujących ze stawem krzewów i drzew. Układ wodny w Ogrodzie Saskim jest utrzymywany w ramach umowy na konserwację terenów zieleni komunalnej zlokalizowanej poza pasem drogowym - komentuje Monika Głazik z biura prasowego ratusza.

Doprecyzujmy, że chodzi o staw górny, który znajduje się w Ogrodzie Saskim przy tzw. mostku miłości, gdzie pary umieszczają kłódki zakochanych z grawerami swoich imion, a kluczyk ląduje w wodzie.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Sytuacja cenowa w branży mięsnej w Polsce

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Kurier Lubelski
Dodaj ogłoszenie