Czerwono-czarna sobota. Zwycięstwo koszykarzy TBV Startu Lublin z BM Slam Stalą Ostrów Wlkp. 88:83

Krzysztof NowackiZaktualizowano 
Był czarny piątek, a sobota będzie czerwono-czarna – mówił na początku spotkania spiker w hali Globus. I nie pomylił się. Koszykarze TBV Startu po dobrym, a momentami bardzo dobrym spotkaniu, pokonali czołowy zespól Energa Basket Ligi, BM Slam Stal Ostrów Wlkp. Gospodarzy do zwycięstwa poprowadził najstarszy w zespole Uros Mirković, który trafił 8/8 rzutów z gry (w tym cztery razy zza linii 6,75 m).

TBV Start Lublin - BM Slam Stal Ostrów Wlkp. 88:83 (23:17, 24:13, 18:31, 23:22)
TBV Start: Mirković 20, Washington 20, Dziemba 11, Upson 10, Szymański 9, Gospodarek 7, Gaddefors 6, Borowski 4, Czerlonko 1, Pelczar. Trener: David Dedek
Stal: Żołnierewicz 18, Maras 16, Jaramaz 11, Kowalenko 11, Chyliński 10, Scott 9, King 8, Nowakowski, Szymkiewicz. Trener: Wojciech Kamiński

- Wiedziałem, że czeka nas ciężki mecz, ale czułem, że mamy potrzebną energię i zdolności. Wcześniej problemem było tylko to, że nie potrafiliśmy tego wykorzystywać przez 40 minut. Tym razem to się udało – twierdzi Mirković.

Na nieco ponad osiem minut przed zakończeniem meczu Nemanja Jaramaz trafił drugą w krótkim okresie „trójkę” i wyprowadził Stal na prowadzenie 68:67. Goście w ciągu 12 minut z nawiązką odrobili stratę 17 punktów po pierwszej połowie (na przerwę drużyny schodziły przy prowadzeniu TBV Startu 47:30).

Jeszcze w 34. minucie, po kolejnym rzucie za trzy Jaramaza, ostrowianie wygrywali 71:69. Ale w ciągu następnych czterech minut gospodarze zaliczyli serię 10-0, którą punktami, po asyście Jamesa Washingtona, zakończył Roman Szymański. Amerykanin po tej akcji nie krył ogromnej radości. Nie był to jednak koniec emocji, a goście nie zamierzali się poddać.

W końcówce jednak, kolejny raz w tym spotkaniu, na pierwszy plan w TBV Starcie wyszedł Uros Mirković. Serb od pierwszej kwarty, w której zdobył 9 punktów, grał niezwykle skutecznie i pewnie. Przy wyniku 79:76 Mirković celnie przymierzył zza linii 6,75m, a 30 sekund później zrobił to raz jeszcze i „czerwono-czarni” wyszli na prowadzenie 85:79.

Goście w ostatnich sekundach próbować uratować korzystny wynik, ale faulowany Washington trafił w sumie trzy z czterech rzutów osobistych i przypieczętował sukces lubelskiej drużyny. - Ostrów przegrał nie dlatego, że zagrał źle, tylko dlatego, że my zagraliśmy tak dobrze – podkreśla trener Dedek. – _Goście zagrali naprawdę bardzo dobry mecz o czym świadczy 20 zbiórek w ataku oraz początek pierwszej i znaczna część trzeciej kwarty. Nie mogliśmy znaleźć odpowiedzi na ich grę w ataku. Praktycznie co byśmy nie robili w obronie, to znajdowali na to sposób i punktowal_i – przyznaje szkoleniowiec TBV Startu.

Kibicom mecz dostarczył potężną dawkę emocji. Pierwsze dwie kwarty, to było najlepsze 20 minut Startu w tym sezonie. Ale w trzeciej części lublinianie mieli ogromne problemy z przeciwstawieniem się rywalowi. Goście, głównie za sprawą trafianych „trójek” szybko odrabiali starty. Gospodarze z kolei gubili się w ataku, a sędziowie często odgwizdywali ich przewinienia (z czym mocno nie zgadzał się trener David Dedek i w efekcie otrzymał przewinienie techniczne).

W trzeciej kwarcie Stal wygrała walkę na zbiórki 14:3! Ostrowianie mieli w tym momencie więcej zebranych piłek pod atakowanym koszem niż w obronie. Gospodarze wciąż jednak grali na skuteczności powyżej 60 procent i przetrwali ten trudny moment.

- Cieszy, że po słabym początku sezonu dzisiaj jesteśmy już w momencie, że nasza gra wygląda zdecydowanie lepiej - uważa David Dedek.

polecane: FLESZ: 10 matek, które zmieniły świat

Wideo

Materiał oryginalny: Czerwono-czarna sobota. Zwycięstwo koszykarzy TBV Startu Lublin z BM Slam Stalą Ostrów Wlkp. 88:83 - Kurier Lubelski

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 4

g
goościu

jeszcze raz gratulacje za walę ,ale gdzie ta wszechstronna, dobrze rzucająca dwójka, którą prezes szuka od miesiąca?? Mówi się o były zawodniku Polpharmy

zgłoś
"stary" Lubelski kibic

Ale obiektywnie gdyby nie "obiektywni" sędziowie głównie w III kwarcie to zwycięstwo byłoby znacznie wyższe . Nie lubię tego mówić ale gwizdane faule i inne "grzechy" naszych które NIE MIAŁY MIEJSCA !!!!! załamały by kazdą druzynę i trenera !! Trudno wygać z 8 zawodników 5 plus 3 . Brawo START za determinację i wiarę w zwycięstwo !!

zgłoś
J
Ja

Teraz wróci Dutkiewicz i jedziemy w górę tabeli ! Gratulacje dla zespołu , niech żałują Ci co nie byli

zgłoś
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3