reklama

Częstochowa. Nastolatkowie bili i kopali 50-latkę, potem wyrzucili jej ciało pod płot

Uwaga! TVNZaktualizowano 

Wideo

Zobacz galerię (1 zdjęcie)
Bili pięściami i kopali, a dla zabawy wszystko nagrywali telefonem komórkowym. Tak, zdaniem prokuratury 15- i 18-latek uśmiercili 50-letnią mieszkankę Częstochowy. Wszystkiemu miał przyglądać się ojciec młodszego z nich. Tylko jeden z nastolatków został aresztowany, drugi wciąż przebywa na wolności i bez wyrzutów sumienia opowiada o tym, co zrobił.

Ciało 50-letniej Marleny T. leżało przy jednym z przystanków w Częstochowie. Nad ranem natknął się na nie pan Marek.

- Na początku myślałem, że ktoś wyrzucił po prostu ubrania. Coś mnie tknęło i się cofnąłem. Zobaczyłem, że to kobieta. Byłem w szoku – opowiada mężczyzna.

Mężczyzna od razu spostrzegł, że kobieta nie żyje.

- Na pewno sama się tam nie przewróciła. Miała podciągnięte ubranie, jakby ktoś ciągnął ją po ziemi i porzucił – sugeruje.

„Zaj… pięścią parę razy”

Marlena T. została przed śmiercią dotkliwie pobita. Prokuratura podejrzewa, że dokonali tego dwaj nastolatkowie – 18-letni Daniel K. i 15-letni Marcel W. Młodzi mężczyźni mieli bić kobietę pięściami i kopać ją po całym ciele. Wszystko nagrywali telefonem.

Do zdarzenia doszło w częstochowskiej cegielni, gdzie pracował ojciec młodszego z nastolatków. Z relacji 15-letniego Marcela, z którym udało nam się porozmawiać, kobieta miała leżeć na zakładowym placu, gdy przyjechał na miejsce z 18-letnim kolegą. Twierdzi, że była pijana.
- Leżała już z mordą obitą, pewnie wyje… się naje… i leżała w błocie – stwierdza nastolatek.

- Alkohol, nerwy, adrenalina, nie wiem. No i zaczęło się, nie powiem, kto ją pierwszy uderzył. Tylko my wiemy dokładnie jak było – dodaje.
Chłopak bez oporów opowiada o pobiciu kobiety.

- Przyrżnął, no co ja będę mówił. No ręką, żadnych sprzętów nie było. Kopał, właśnie pięścią zaj… parę razy – opowiada.

Nastolatek nie ukrywa, że wszyscy – on, jego starszy kolega i jego ojciec - byli pod wpływem alkoholu.

- No był alkohol, nie będę mówił, że nie było. Byliśmy pijani, ale każdy rozumował – tłumaczy chłopak.

- Czteropaka se jeb… Ja wypiłem jeszcze z pięć kieliszków. No to byłem trzeźwy. Bo co to jest, no szanujmy się – opowiada 15-latek.

Wszystkiemu przyglądał się ojciec 15-latka

Wszystkiemu miał się przyglądać 41-letni ojciec Marcela, pracownik cegielni. Po wszystkim ciało kobiety zostało włożone do bagażnika samochodu i wywiezione z terenu cegielni. 15-letni Marcel twierdzi, że taką decyzję podjął jego ojciec.

- Na [ulicę] Konwaliową zawiózł ją mój tata do krewnego. Chciał, żeby ten krewny zabrał ją do domu, do ciepła. Ale krewny powiedział: „K… wyj… pod płot”, to tak zrobiliśmy – bez ogródek mówi nastolatek.
Wyniki sekcji zwłok nie są jeszcze znane i upublicznione. Z jej wstępnej analizy wynika, że przyczyną śmierci mogły być obrażenia odniesione w wyniku pobicia.

15-letni Marcel ma jednak inną wersję.

- Nie wydaje mi się, że zmarła z powodu pobicia. Jak już leżała z mordą roz… no to może i się zapiła. Te lekkie obrażenia ciała może też coś dodały – spekuluje 15-latek.

15-latek wciąż jest na wolności

18-letni, a dziś już 19-letni Daniel K. trafił do aresztu z zarzutem pobicia ze skutkiem śmiertelnym 50-letniej Marleny T. Jego młodszy kolega usłyszał taki sam zarzut. W sprawie Marleny T. oskarżony został też 41-letni ojciec Marcela. Jackowi W. zarzuca się nieudzielenie pomocy, niepowiadomienie służb oraz uwięzienie 50-latki. Mężczyzna trafił do aresztu, ale wyszedł na wolność po 48 godzinach.

Marcel W. znany był policji już trzy lata temu. W zeszłym roku do sądu rodzinnego trafiły aż cztery wnioski o wszczęcie postępowania w jego sprawie. Trzy z nich dotyczyły spożywania alkoholu, a jeden kradzieży alkoholu, dokonanej wspólnie ze starszym bratem.

Prokuratura Okręgowa w Częstochowie złożyła wniosek o to, aby Marcel W. trafił do schroniska dla nieletnich. Sąd go odrzucił.

- Sąd może zastosować ten środek, kiedy zachodzi uzasadniona obawa, że nieletni może się ukryć, będzie próbował zatrzeć ślady przestępstwa albo nie można ustalić jego tożsamości. W tym wypadku przesłanki te nie zostały spełnione – tłumaczy sędzia Dominik Bogacz, rzecznik Sąd Okręgowego w Częstochowie.

Trzy tygodnie temu prokuratura złożyła zażalenie na decyzję sądu o nieumieszczeniu 15-latka w areszcie. Sąd do tej pory nie wyznaczył jednak terminu rozprawy.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 6

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

sąd pewnie czeka az młody patol uszkodzi córkę sędziego wtedy zareaguje Pozostawianie patola na wolnosci to jak pozostawienie uzbrojonej miny w miejscu publicznym

L
Luk

A jebana TVN zamiast policję wezwać to se reportazyk z kryminalista robi

K
Kokos

Kara śmierci dla gównianego śmiecia.

G
Gość

miejsce katoli,a nie wy[wulgaryzm]li? to ta co płaciła na ich 500

G
Gość

Trochę dziwne to nasze prawo?

G
Gość

15 latek pije, brawo 500 plus i brawo rodzice

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3