Czy pracownicy sieci handlowych mają powód do protestu? TAK czy NIE

Piotr Nowak
Udostępnij:
We wtorek w supermarketach odbędzie się „włoski strajk”. Czy pracownicy rzeczywiście mają powód do protestu?

TAK - Marek Wątorski, zastępca przewodniczącego Regionu Środkowo-Wschodniego NSZZ "Solidarność"
Oczywiście, że tak. Obroty największych sieci handlowych są duże, powstają kolejne sklepy. Rynek się rozwija i następuje zderzenie z interesami pracowników. Polacy zatrudnieni w tych sieciach przynoszą wymierne efekty finansowe właścicielom. Potwierdzają to dane Eurostatu i analizy „Solidarności”, z których wynika, że zadania wykonywane w Polsce przez jedną osobę, za naszą zachodnią granicą wykonuje dwóch pracowników. Kiedy przy kasie zadzwoni dzwonek, to pracownik jest odrywany od innych obowiązków, np. wykładania towarów, i biegnie do kasy. Cały czas jest obserwowany przez kamery i oceniany przez przełożonego. Wszystko po to, żeby klient był zadowolony, bo w innym wypadku może więcej nie przyjść na zakupy. Sam byłem świadkiem takich sytuacji, dlatego z wielkim szacunkiem odnoszę się do osób pracujących w handlu. Do tego dochodzi, wcale nie tak rzadki, proceder zatrudniania na pół etatu, a wykonywania pracy na pełnym etacie.

Pracownicy handlu, którzy wezmą udział w proteście będą zaopatrzeni w naklejkę „Pan da”. Główne postulaty to wyższe zarobki i lepsze warunki pracy. Polski pracownik, w porównaniu do Europy Zachodniej, pracuje za dwóch. W związku z tym powinien wszelkiego typu operacje w ramach swojego stosunku pracy wykonywać dokładnie, z należytą rzetelnością, w odniesieniu do obowiązujących przepisów BHP. Tylko o to chodzi. Niestety, w polskich realiach, świadomie lub nieświadomie, obchodzimy pewne przepisy.

Drugiego maja pracownicy będą pracować zgodnie z zasadami wynikającymi z charakteru miejsca pracy. Klienci będą otrzymywać ulotki informujące o tym, o co walczymy. Apeluję o zrozumienie, jeśli ekspedientka trochę wolniej podejdzie do kasy.

NIE - Renata Juszkiewicz, prezes zarządzająca Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji
Należy podkreślić, że w 2017 r. nastąpił kolejny wyraźny wzrost wynagrodzeń w sieciach handlowych. Branża handlowa ogółem generuje około 2,2 mln miejsc pracy w Polsce. Zagraniczne koncerny tworzą rokrocznie powyżej 5 tys. nowych miejsc pracy. W sklepach znajdują zatrudnienie ludzie o podstawowych kwalifikacjach zawodowych, z niewielkim doświadczeniem i przygotowaniem zawodowym. W szczególności są to kobiety, którym znacznie trudniej jest znaleźć pracę. Branża handlowa jest jednym z największych pracodawców w grupie studentów i osób powyżej 50. roku życia. Wyróżnikiem jest duży odsetek zatrudnionych w formie umowy o pracę, co potwierdza aż 40 proc. pytanych studentów.

Obecnie początkowa stawka kasjera to 2450 zł brutto, a wraz ze stażem pracy wynagrodzenie jest systematycznie podnoszone. Jeśli ktoś chce się rozwijać i awansować, ma przed sobą wiele możliwości. Nabór na stanowiska kierownicze prowadzony jest w pierwszej kolejności w ramach rekrutacji wewnętrznej.

Eksperci zauważają, że podwyżki wynagrodzeń w sieciach handlowych mają realne przełożenie na wzrost zarobków w innych sektorach gospodarki, co potwierdza tylko, że branża handlowa pozytywnie wpływa na rynek pracy. Sieci oferują swoim pracownikom liczne bonifikaty i bogaty pakiet socjalny.

Jako organizacja reprezentująca sieci handlowe jesteśmy zdania, że związki zawodowe zawsze będą apelowały o polepszenie warunków pracy, w tym o zwiększenie wynagrodzenia. Postawić należy pytanie, na ile głos związków zawodowych i ich roszczenia znajdują uzasadnienie w obecnej sytuacji finansowej firm oraz średnich zarobków w kraju oferowanych dla osób o podstawowych kwalifikacjach.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polacy posiadają coraz droższe smartfony

Wideo

Komentarze 46

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

A
Andy
A to dlatego że Polska jeszcze przez długie lata będzie osiągać poziom gospodarczy Niemiec, Francji czy Anglii.
W
Wystóp
a nasi szkopsko (????) - mośkowa władza koszerna. POgonić POkraki w krzaki.
G
Grundsztok
W niedziele i święta wszystkie markety w miastach są zamknięte. Natomiast 30 km za miastami ( dużymi ) są centra handlowe - naprzestrzeni kilku km kw. jest 30 supermarketów otwartych w niedziele i święta. Pracownik za pracę w niedzielę czy śięto otrzymuję 100 Euro i wolny poniedziałek. W Polsce też zróbcie podobnie. Kto chce pracować w niedzielę za 200 PLN przychodzi do pracy i ma oprócz kasy wolny poniedziałek. Żabojadom wolno to dlaczego tego nie zrobić w Polsce? Tym bardzie,ze zagraniczne markety nie bulą w Polsce podatków. A 2 nasi dupki w Brukselce zablokowali inicjatywę łacenia Polsce podastków przez obce supermarkety. Byli to: babina ze Ślunska znana z ośmiorniczek i POmiot Wermachtowca. Czyli 2 tuzy rozwoju nasi Polski.
r
renata
Wszystkie związki zawodowe tak zajadle "walczą" o pracownika bo te darmozjady utrzymuuja się z naszych pieniędzy, a pństwo na dodatek jeszcze dotuje tą bandę rozwydrzonych urzędasów, zlikwidować zz i te pieniąze jakie sa tam topione dać pracownikom do ręki. A propos pracy w soboty i niedziele, przecież za te dni pracownik dostaje inne dni wolne odpracy i moga się one nazywać poniedziałek i wtorek lub środa i czwartek , to tylko w państwie religijnym niedziela będzie dniem modłów a tak chcą chodzące na postronku pisdzielców zz solidaruchy, jeśli ktoś chce wierzyć w boga niech sobie wierzy , ale do kościoła niech sobie chadza każdego innego dnia, taka walka o wone niedziele to walka o kasę dla kleru, bo wierny musi dać na tacę, ohyda, nawet w kosdeksie pracy definicja tygodnia pracy brzmi nastepująco" "pięć dni w siedmiodniowym tygodniu "
P
Pinokio
Jak ty pracy szukasz w urzędzie, to zostaje ci kasa do końca życia.... a samo wyższe wykształcenie nie gwarantuje zatrudnienia.
G
Gosc
Tyle powinna wynosic pensja netto kasjerek i tych ktorzy przyjmoja i wykladaja
K
Kama
Panie kliencie taki z ciebie miły gość to czemu przychodząc do sklepu wyzywasz się na pracownikach poniżasz i ublizasz o wszystko nas obwiniasz twierdzisz że mamy z ciebie pieniądze owszem ochlapy za które musimy tyrac żeby móc utrzymać swoje rodziny my też jesteśmy ludźmi i dość mamy złego traktowania nas
k
kinga z okienka
Widać, że ta Pani Renata to żadnej uczciwej roboty nie robiła wcześniej tylko prezesura. Plebs nie ma prawa do niezadowolenia i swoich opinii tylko tyrać za psie grosze.
j
ja
To ja inteligenta zapraszamy na kasę i niech pokaze mi jak się obsługuje klientow w czasie wycinania cen (średnio 100dziennie)potem rozniesienia ich po różnych miejscach w sklepie zdjęcia starych gazet wylozenia nowych i niech inteligent jeszcze towar wylozy bo czegos brakuje niech inteligent się pospieszy z ta obsługa ludzie nie maja całej wieczności....i o uśmiechu proszę nie zapomnieć !!!!!!
d
dojna zmiana
kasjerka ma być miła i szybka dla klienta, towar na półce wyłożony i prawidłowo podpisany (po polsku) z właściwą ceną. Reszta mnie nie obchodzi. Ja tam przychodzę na zakupy, a te prace nie są jakoś szczególnie wymagające intelektualnie. Tylko tyle od was oczekuje wasz klient dzięki któremu macie pracę !!
p
pracownik
Pracownicy Auchan też mogą pomarzyć o takich zarobkach
J
Jako
Bez przesady... nikt w handlu nie pracuje "z łapanki". Skoro wybrali taki zawód - ich sprawa.Kto im broni otworzyć własny biznes i zostać jego dyrektorem. Tyle w temacie.
z
zxw
Mam wykształcenie wyższe. Idąc na rozmowę np do urzędu słyszę"my mamy już kogoś na to miejsce" lub "my ludzi z ulicy nie przyjmujemy" więc co mi zostaje mając rodzinę na utrzymaniu - supermarket. Takie gadanie o IQ pokazuje że piszący powyższy komentarz miał to IQ bardzo niskie. Spora ilość pracowników supermarketów ma wykształcenie wyższe i nie ukrywam tego że mimo swojego wykształcenia często są poniżani i niestety przyjmują to z "pokorą" bo rynek pracy jest jaki jest a rodzina w domu głodna. Musimy coś z tym zrobić aby "pracodawca" zaczął traktować nas jak wolnych ludzi a nie jak niewolników
k
kasjerka
No tak pracownik czytaj często "niewolnik" w hipermarkecie nie ma prawa do niczego, a szczególnie do strajku. :-( Dobrze, że już sikać można bo parę lat temu pampersy i siedź przez 12 godzin w szczynach.
m
maniek
niestety pani Prezes nie zna realiow a wyciaganie sredniej to nie jest najlepszy parametr przy podawaniu wysokosci wynagrodzenia , a dwa wcale nie jest prawda ze w handlu pracuja osoby bez doswiadczenia zawodowego i z podstawowym wyksztalceniem a awans czy benefity smieszne
Przejdź na stronę główną Kurier Lubelski
Dodaj ogłoszenie