Czyje to pieniądze?

Dr Mariusz Świetlicki Zaktualizowano 
Ile razy w ostatnich miesiącach siadałem do pisania felietonu, tyle razy chciałem pisać na temat zamieszania wokół systemu emerytalnego w Polsce. Zawsze próbuję się przed tym bronić, aby nie być monotematyczny, ale nie jest to zadanie łatwe. Jest to temat tak absorbujący, ważny dla wszystkich, a przy tym przedstawiany przez rządzących w sposób tak bulwersujący, że przyćmiewa inne sprawy gospodarcze. I znów mu się nie oparłem...

Rząd próbuje nam wmówić, że pieniądze zgromadzone w Otwartych Funduszach Emerytalnych, to nie są nasze pieniądze. Że są to środki publiczne, o których przeznaczeniu tylko władza może zdecydować. Czyli chce je potraktować tak, jak wszystkie inne pieniądze płacone przez nas w formie podatków. Wpłacamy je na konto budżetu w banku, a dalej niech nas już nie obchodzi, co się z nimi dzieje.

System funduszy emerytalnych to jednak coś zupełnie innego niż budżet. Wypracowane i wpłacane przez nas pieniądze do OFE trafiają na nasze indywidualne konta. Pieniądze, jak we wszystkich innych funduszach kapitałowych, są inwestowane w działalność różnego rodzaju firm, są pożyczane na procent innym instytucjom, także państwu, są wykorzystywane w taki sposób, aby na siebie pracowały i się pomnażały. Są też, jak to zwykle bywa z takimi inwestycjami, narażone na ryzyko. Nie zawsze ceny akcji rosną, nie zawsze rządy oddają swoje długi. Mimo to, nawet jeśli ich wartość spadnie, to nadal są to realne pieniądze, które będą nam wypłacone, gdy przejdziemy na emeryturę. Mało tego, są to środki dziedziczone - jeśli sami ich nie wykorzystamy, to mają do nich prawo nasi bliscy.

Minister Rostowski uznał jednak, że to on może decydować o naszych oszczędnościach. Brakuje mu pieniędzy, aby sfinansować bieżące wydatki państwa, sięga więc po nasze oszczędności. Gdy rząd Cypru próbował sięgnąć po oszczędności swoich obywateli, to oni zaprotestowali wychodząc na ulice i swoje osiągnęli. Czy nas również będzie na to stać, aby powstrzymać zamach państwa na nasze pieniądze?

polecane: Flesz - e-papieros zagraża zdrowiu

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 6

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

K
Kobiet@

napisałeś : "To obywatel powinien mieć prawo wyboru, czy chce oszczędzać w funduszu, mieć pełną swobodę jego zmiany w dowolnym momencie i ustalać wysokość składki, którą ma ochotę i możliwość odprowadzać, a także prawo do wycofania się z systemu". Czy chcesz nam wmówić, że to co chce teraz zrobić Rostowski to jest cacy?! Jaki ja mam niby wybór ? Od kiedy w ogóle było mi i będzie wolno samemu decydować o wysokości składki, którą miałabym opłacać?! Sorry, ale miałki to jest Twój post.

F
Fea

Warto kupić mikroskop skaningowy, by dostrzec płytkość artykułu. OFE był przekrętem od samego początku, który w tej formie starano się wprowadzić w różnych częściach świata i praktycznie wszędzie się z niego wycofano - od Chile począwszy, bo konkluzja była jedna - przekręt. To obywatel powinien mieć prawo wyboru, czy chce oszczędzać w funduszu, mieć pełną swobodę jego zmiany w dowolnym momencie i ustalać wysokość składki, którą ma ochotę i możliwość odprowadzać, a także prawo do wycofania się z systemu. To co zrobił pan Buzek, było zwykłym rozbojem i wymuszeniem na obywatelach RP, niestety w imię obowiązującego prawa. Cały system został stworzony pod dyktando Sorosa i jego klakierów w III RP, choćby w osobie Balcerowicza tylko po to, by wyssać potężne fundusze z głupich i tworzących się demokracji. Państwo zabiera obywatelom ich ciężko wypracowane pieniądze, by przelać na konta prywatnych funduszy, by te skupowały dług państwa wygenerowany, by zaspokoić system emerytalny zmuszony do kierowania podwyższonych części składek na ich konta... trzeba być debilem lub zwykłym oszustem, by udawać, że wszystko jest normalne. Za takie rzeczy w normalnym kraju grozi trybunał stanu i co najmniej dożywocie z przepadkiem majątku. Na każdym kroku bez względu na efekty finansowe funduszy pobierane były procenty od wartości wpłaconych kwot. Nawet w ostatecznym rozrachunku firma wypłacająca pobierać miała prowizję. Genialne dymanie obywateli. Niestety w Polsce zatraciliśmy poczucie wartości państwa i nas jako obywateli. Ale sądzę, że za rok, dwa ludzie wyjdą na ulicę i zażądają osądzenia tych quasi mężów stanu za ich występy.

.

Powołacie zespół interwencyjny do spraw eutanazji natrętnie żywych petentów? Dobrze, że chociaż OFE z chęcią pokryją koszty tej konieczności.... Nawet niech wam przez myśl nie przejdzie, że PRYWATNA korporacja z siedzibą we Francji czy Niemczech zechce wypłacać dożywotnie emerytury jakimś "polaczkom" - TO SIĘ NIGDY NIE STANIE! Zapomnijcie o bajkach z OFE. OFE to był od samego początku przekręt.
PS
Czy ktoś z Was widział przez ostatnie 10 lat jakąś reklamę OFE (co prawda od niedawna jest zakaz reklamowania OFE, ale mówimy o okresie 10lat!)?? Oczywiście, że nie. OFE siedzą cicho, wiedzą, że swoje dostaną. Konkurencji nie ma, każdy bierze tyle ile może. OFE wiedzą, że reklamowanie przekrętu doprowadzi tylko do wku... społeczeństwa więc trzeba inwestować (kraść) tak długo aż ktoś nie wyłączy muzyki... kataryniarze czyli TVN, Wyborcza, Onet i reszta środków masowego ogłupiania to tylko narzędzie podobnie jak opłaceni politycy. Winny jest drukarza, który robi co chce bo reszta jest chciwa - "dobrym" zapycha gębę pieniędzmi powiększając kartel, a "złym" odcina kredyt co w obecnej sytuacji prowadzi do bankructwa. Wiele trzeba tu jeszcze dopowiedzieć.

Nie jestem wrogiem inwestowania w kopalnie diamentów na plutonie, ale nich każdy robi to na własny rachunek - OFE robią to na rachunek państwa. Emerytura z założenia ma być pewna. Żaden rynek kapitałowy tego nie gwarantuje bo z definicji nie może - a gwarantuje cykliczne kryzysy, każdy z kolejnych potencjalnie większy niż poprzedni. Problem jest taki, że emerytura musi być zapewniona bez względu na to czy jest kryzys czy nie - skoro OFE podczas ostatniego kryzysu potrafiły stracić 2/3 pieniędzy to jak zagwarantujesz wypłatę emerytur kryzysowych? Szczęście, że akurat nie musiały sprzedawać akcji by wypłacać emerytury bo byłoby jeszcze gorzej. Jeśli jeszcze masz wątpliwość ile zarobi dla Ciebie OFE to ja się poddaje. Pośmiej się z porannych żartów w RMF, ugotuj coś z TVN, pobieraj naukę z Wyborczej i spij spokojnie - panowie żyjący z prowizji wiedzą jak poprawić Twój los.
Ciekawostka dla wytrwałych czytelników (gratulacje, że dotarłeś aż tu!): Grecja bankrutując zredukowała państwowe emerytury tylko o 10% (przypominam, że OFE traciły na kryzysie 2/3 pieniędzy), a dług względem prywatnych wierzycieli o 70%. Co się więc analogicznie stanie jeśli Polska zbankrutuje? Emerytury z systemu państwowego (ZUS) ucierpią owszem ale nieznacznie, natomiast zobowiązania wynikające z obligacji zostaną zmasakrowane niemal jak rynek akcji. Państwo wpierw zrezygnuje ze zwrotu pożyczek dla prywatnych korporacji - i słusznie - a dopiero potem zredukuje emerytury ZUS w obawie przed rewolucją - jak to się stało w Grecji. To jest ostateczny i zweryfikowany doświadczalnie dowód na to, że obligacje są mniej bezpieczne niż tzw. "wirtualne" zapisy na koncie w ZUS! kuriozalne nieprawdaż? 10:0 dla lodzika bambino!

.

Chce dostać pieniądze zainwestowane w akcje, czyli OFE musi sprzedać akcje. Problem w tym, że OFE nie zrobi tego po aktualnej wycenie bo wywalając je na rynek doprowadzimy do zmniejszenia ich wyceny. Czyli wycena naszych jednostek udziałowych w OFE jest nieprawdziwa bo znacznie ZAWYŻONA. Nasze niby własne pieniądze a okazuje się, że ani nie nasze (nigdy ich nie zobaczymy w sejfie) ani nie tak "duże" (wycena to tylko aktualne szacunki, które zmienią się jak tylko powstanie ryzyko, że trzeba sprzedać akcje więc wszystkie naiwne symulacje możecie sobie darować). Mówiąc wprost, rzeczywiste pieniądze to OFE od nas biorą w postaci prowizji, a cała reszta jest tak samo wirtualna jak w ZUS bo pieniędzy nie możemy sobie wypłacić a co gorsza przy załamaniu się systemu i tak państwo będzie gwarantem wypłaty z OFE (sami sobie jesteśmy gwarantem).
Kolejny "genialny" argument obrońców OFE, który rozkłada mnie zawsze na łopatki:
"OFE stabilizują giełdę i są dawcami kapitału dla firm." ŚWIETNIE! teraz dowiadujemy się, że pieniądze emerytów mają stabilizować giełdę i dawać kapitał innym prywatnym firmom. To ma być argument? Niech każdy się zastanowi czy chce ze swoich pieniędzy "stabilizować giełdę i dawać kapitał prywatnym firmom". Jakby tego było mało nawet jeśli ktoś odpowie twierdząco to mamy klopsa. Kiedy stabilizacja rynku i dawanie kapitału prywatnym firmom byłoby z punktu widzenia giełdy i tychże firm najbardziej korzystne? Oczywiście w momencie kryzysu... ups. Tylko co robią OFE w momencie kryzysu. Bingo! Uciekają z giełdy w obligacje pogłębiając jeszcze kryzys - niech stratę pokryje państwo.

Jeszcze kolejny argument obrońców OFE:
"OFE inwestują w bezpieczne instrumenty i dlatego nie można ich stawiać w jednym rzędzie z pozostałymi dostępnymi na rynku funduszami."
Czyżby?! Takie bezpieczne a podczas ostatniego kryzysu 2/3 straty. Właściwie już w tym miejscu można byłoby zakończyć dyskusje z matołem i zapakować go z powrotem do szafy. Choćby OFE inwestowały tylko w najbezpieczniejsze spółki w WIG20 to nie ma to znaczenia bo jak przychodzi kryzys to zagranica ucieka z rynków peryferyjnych takich jak WIG. OFE zostają zamknięte w pułapce małego podwórka gdzie nie ma się gdzie schować. Zagranica uciekła, drobni inwestorzy w panice też. Kto został na wigu? OFE, które tylko bezproduktywnie mogą wymieniać się akcjami albo uciekać w obligacje, oczywiście kasując przy tym nadal nieprzyzwoicie wysoką prowizję - niech martwi się państwo.

No to może więc uwolnić OFE i pozwoli im inwestować w cokolwiek i na innych rynkach....? Nawet nie chce mi sie pisać jak to się zakończy, ale skrócę. Prywatne, a przy tym zagraniczne fundusze wyjdą z Polski, wejdą z "inwestycjami" w spółki powiązane co oczywiście zakończy się tym, że OFE zostaną biorcami śmieciowych papierów bo ich prywatni, zagraniczni właściciele wiedzą, że państwo polskie jest gwarantem - OFE staną się śmietnikami na nic nie warte papiery. Niech płaci państwo.

Na dobry koniec warto jeszcze porównać OFE vs Lokata vs ZUS z punktu widzenia przyszłego emeryta na podstawie tych 14 lat działania OFE. W Internecie jest pełno analiz, którym można wierzyć lub nie bo w zależności od metodologii pokazują nieco inny wynik, co nie zaskakuje większość to propaganda bo pomija koszty prowizji i uznaje, że akcje można sprzedać po aktualnej wycenie co jest bzdurą , ale mimo to jakby nie liczyć okazuje się, że różnice stopy zwrotu są minimalne. Ale zwróćcie uwagę na jedno o czym bankowi oszuści nie mówią przy okazji publikowania swoich sponsorowanych, naciąganych symulacji - ZUS jak bardzo by nie był paskudny (a niestety jest) zobowiązuje się do wypłaty emerytury dożywotnio... a co z OFE? Nie daj Bóg pożyjesz za długo co, że IRR wyszedł dla OFE o 1% lepiej (mocno dyskusyjne) skoro po tych przysłowiowych 10 latach prywatnej emerytury OFE powie "nima kasy dla żyjących za długo, kapitał się skończył, no bo wiesz, emerytura była nowoczesnym produktem kapitałowym "? I co teraz geniusze od rynków kapitałowych?

.

Dobrze, "zarobiłeś" dziś, "zarobisz" jutro, a jak szczęście dopisze to i pojutrze, ale jak będzie dalej? Załóżmy, że będziesz zarabiał na papierach zawsze bo jesteś genialny. Oddaje Ci we władanie jakiegoś OFE. Jest super - zarabiasz na małe żuczki co Ci płacą. Twój OFE jest najlepszy na świecie. Jesteś już przełożonym Boga i zarządzasz wszystkimi funduszami świata. Ile wtedy zarobisz? Tu jest kłopot. Nie przeskoczysz wzrostu PKB mimo swojej genialności i mimo że Bóg nosi Ci kapcie. Ty zarabiasz na papierze ponad wzrost PKB tylko jeśli ktoś inny straci. Kołdra zawsze będzie za krótka żeby wszyscy się pod nią zmieścili. To wprost wynika z konstrukcji systemu bankowego i tego nie zmienisz. Pamiętaj jednak, że w realnym świecie zawsze będziesz wiedział mniej niż kumple Bernankego (Goldman, JP Morgan) - oni zawsze zarobią bo mają info z pierwszej ręki i wiedzą, kiedy trzeba wyjść z rynku. Takie frajerskie OFE zarządzane przez naiwnych gamoni z wypranymi mózgami, którzy myślą tylko jak doczłapać do kolejnej premii to genialny dawca kapitału - płaci dużo, regularnie i o nic nie pyta (idealny klient bankowca!). Oczywiście upraszczam, ale miało być prosto.

Inwestowanie na rynku kapitałowym to świadoma decyzja, że wchodzisz do gry wiedząc, że w niej ZAWSZE są przegrani a na przeciw sobie masz Goldmana i resztę kartelu. Jeszcze raz powtarzam pytanie: kto jest tym wygranym w długim terminie? No ten kto ma dostęp do informacji lub ten kto ją tworzy (w tym przypadku można wstawić znak równości). Z całym szacunkiem, ale to w długim terminie nigdy nie będą nasze lokalne OFErmy, które ślepo wpatrują się w to co dzieje się w USA i niczego się nie uczą. W długim terminie okazuje się, że gra giełdowa "na małpę" (google: "małpa gra na giełdzie") czyli kupowanie losowo papierów przynosi lepszy wynik niż podążanie za zawodowymi analitykami. Dlaczego? Dlatego, że większość nie może wygrywać ! Powtarzam to po raz setny. Suma wygranej realnie nie może NIDY być większa niż suma przegranej. Tyle, że wygrani to zawsze mniejszość, kumple królika czyli fundusze łamiące zasadę wolnego rynku, która mówi , że wolny rynek ma sens tylko jeśli grający na nim mają równy dostęp do informacji. Małpa grając na giełdzie nie idzie za stadem baranów (w tym OFE), czyli większością i ma szanse zarobić, ale tylko dlatego że stado baranów (w tym OFE) czyli większość gra na giełdzie i jest dawcą. W praktyce wygląda to tak, że wygrają zawsze kumple przewodniczącego FEDu, bo nie dość, że mają mózg większy niż małpa, nie idą ze stadem baranów (w tym OFE) to jeszcze wiedzą co się będzie działo z podażą pieniądza tzn. wiedzą kiedy trzeb wejść w rynek akcji (prywatyzować zyski), a kiedy na rynek obligacji (nacjonalizować stratę).

Koronny argument obrońców OFE:
"OFE obracają naszymi, rzeczywistymi pieniędzmi i nie są to wirtualne zapisy jak w ZUS"
Dla jasności na początku dodam, że nie chwalę ZUS - to jest osobna historia, o której jak czas pozwoli to też coś napiszę.
Prosty eksperyment intelektualny:
Przyjmijmy, że OFE ma 50% w akcjach i 50% w obligacjach państwowych (mniej- więcej tak to wygląda). Mówimy sprawdzam, bo chcemy dowiedzieć się czy pieniądze są nasze i czy są rzeczywiste i żądamy ich wypłaty (to jest jedyny test na "rzeczywistość" i "naszość "pieniądza!). Załóżmy w swej naiwności przez chwilę, że jakimś cudem OFE nie wywiną się i będą zmuszone do wypłaty tych naszych i rzeczywistych pieniędzy. Po pierwsze OFE ich tak po prostu nie wypłaci bo ich nie ma - ma papiery (akcje i obligacje). Co robi OFE, żeby nam je wypłacić? Sprzedaje skarbowi państwa jego obligacje na czym nie zarabiamy właściwie nic - obligacje polskie to sobie może każdy kupić i potem sprzedać bez płacenie 3% (na początku to było niewiarygodne 7% !!!) prowizji jaką płacimy za tę usługę OFE. Czyli z inwestycji OFE w obligacje to jesteśmy właściwie na minusie bo prowizja OFE zjada i tak symboliczne zyski z obligacji - brawo za inwestycje! Ale teraz ciekawsza część. Chce dostać pieniądze zainwestow

.

Jak bardzo marionetka Buzek i jego ekipa musiała być ślepa, naiwna czy wręcz skorumpowana żeby własnymi rekami podpisać ustawę, która zmusza ludzi do płacenia PRYWATNYM korporacjom gigantycznego PODATKU w imię obietnicy przyszłej emerytury przy okazji zadłużając jeszcze państwo na kilkadziesiąt mld rocznie (dotychczasowe emerytury wypłacać trzeba, a źródło ich zasilania w dużej części przeniesione zostało do OFE więc państwo musi na procent pożyczać pieniądze w zagranicznych bankach).

Zastanówcie się:
-skąd bierze się zwrot z inwestycji "kapitałowej" ?
No przecież nie z tego, że fundusz pomnaża pieniądze. Fundusz ani żadne "produkty finansowe" nic nie produkują one tylko handlują długiem. Cały produkcja, wszystko co mamy wytwarzane jest w przez realną gospodarkę, która rozwija się w tempie 3-4% rocznie. Jeśli rynek finansowy czyli rynek długu rozwija się szybciej to tylko dlatego, że za chwilę się zwinie bo nie można wytworzyć czegoś z niczego (pomijam fizykę kwantową). Dodruk pieniądza, który jest niezbędny żeby rynek długu się "rozwijał" sprawia, że trzeba wydłużyć łańcuch "produktów finansowych", co w praktyce oznacza, że jeden dług sprzedawany jest kilka razy po to żeby zainwestować czyt."upchać" makulaturę w kolejną bańkę spekulacyjną, która kiedyś i tak musi pęknąć, ale to trwa kilka tłustych lat wypłacania premii dla macherów finansowych, którzy jak wszystko rąbnie zmieniają stołek za wysoką odprawę a państwo i tak musi pokryć stratę. Zanim to jednak nastąpi fundusze chwalą się, że zarobiły 20% co jest oczywistą bzdurą - nic nie zarobiły. Podbiły tylko cenę jednego długu innym - cały sekret . Kryzys to tylko chwilowy powrót do równowagi gospodarki realnej i rynku długu. Tylko chwilowy i niepełny.

Ponieważ cykl kryzysów za sprawą kolejnych dodruków się skraca można śmiało liczyć, że obecnego 30-latka czekają jeszcze 2-3 globalne kryzysy zanim przejdzie na emeryturę. Pytanie co sie stanie z PODATKIEM emerytalnym, którym spekulują prywatni handlarze (OFE)? Oczywiście średnia z odpowiednio długiego okresu przy optymistycznych założeniach wyjdzie na te przysłowiowe 3-4% (minus koszty obsługi OFE), ale jeśli będziesz miał pecha to połowa z pieniędzy po prostu przepadnie i państwo będzie wzywane na ratunek. Przypominam, że przed nami jest jeszcze Wielki Kryzys Chiński , który MUSI wybuchnąć w ciągu 10 może 20 lat, jeszcze kilka wojen o ropę (tzn. "o wolność") i kryzys energetyczny (tzw. "pakiet klimatyczny" jest jego forpocztą), który zatrzyma nas w rozwoju na kilkadziesiąt lat i pewnie skończy się rewolucją ( nie chce kontynuować tego wątku bo temat za szeroki). Co się stanie z naszymi pieniędzmi "zainwestowanymi" u handlarza długiem, kiedy się okaże, że jego towar czyli dług jest niespłacalny? Głupie pytanie, ale dalej na nie odpowiem.

Nie chce poruszać wielu kolejnych wątków pozornie niezwiązanych z tematem (geneza FED; zamachy na prezydentów USA, którzy próbowali uniezależnić USA od FED; częściowa rezerwa; instrumenty pochodne; Islandzki wariant wyjścia z kryzysu; zależności media-banki; dlaczego ropę kupujemy w dolarach, a ci co sprzedawali w EURo przegrali wojnę z "o wolność" i leżą pod ziemią, limity CO2), bo temat można ciągnąć w nieskończoność. Apeluje tylko - nie myślcie telewizorem, każda oficjalna prawda to kłamstwo i manipulacja. Używajcie Internetu i mózgu.

Zanim ktoś zacznie mnie krytykować podając jakieś propagandowe banały, czy dogmaty wolnego rynku, który juz dawno przekształcił się w rządy korporacji i tłumacząc jak działa bank albo demokracja niech wcześniej trochę poczyta o tym co wymieniłem w nawiasie powyżej.

DODAM JESZCZE KILKA AKAPITÓW MOWIĄCYCH TO SAMO CO POWYŻEJ, ALE W SPOSÓB BARDZIEJ OBRAZOWY SPECJALNIE DLA "SPECÓW-INWESTORÓW" ŻEBYM NIE MUSIAŁ POTEM ZNOWU ODBIJAĆ TYCH SAMYCH PIŁECZEK.

Ostatnio kilku dobrze zarabiających macherów branżowych zarzuciło mi, że piszę bzdury bo oni inwestują i zarabiają od 20 lat. Wytłumaczę więc jeszcze raz, bardziej dosłownie.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3