David Dedek (trener koszykarzy Startu Lublin): Polski skład dojrzał i odgrywa ważniejszą rolę

Krzysztof NowackiZaktualizowano 
W pierwszym meczu nowego sezonu Energa Basket Ligi koszykarze Startu Lublin pokonali w hali Globus Stelmet Zielona Góra 84:79. Z występu swoich podopiecznych zadowolony jest trener, David Dedek.

Jak trener ocenia inaugurację sezonu?
Bardzo cieszę się ze zwycięstwa, bo Stelmet pokazał w meczach przygotowawczych i w pierwszej kolejce pucharu VTB, że jest bardzo mocną drużyną. Mówiło się, że w tym sezonie Stelmet będzie słabszy, ale ja tak nie uważam. Myślę, że z tym składem i trenerem będzie walczył o medale. Dlatego, to zwycięstwo jest o tyle wartościowe, że wygraliśmy z silnym zespołem.

Czytaj także

Brynton Lemar był liderem na boisku, ale widać wyraźnie, że każdy z pozostałych zawodników dokładał do końcowego sukcesu dużo więcej, niż to było w poprzednim sezonie?
Zgadzam się. Jeżeli w zeszłym sezonie, czy dwa lata temu, mieliśmy dwóch zawodników, którzy nam ciągnęli wynik, to w tej chwili polski skład, który u nas pozostał, dojrzał już na tyle, że każdy z nich gra ważniejsze role. Nie chcę nikogo wyróżniać, ale Mateusz Dziemba w ostatnich minutach brał na siebie odpowiedzialność i zdobył bardzo ważne punkty. Kacper Borowski robił ważne rzeczy w obronie, blokował i zbierał. Romek Szymański też pokazał kawał dobrej obrony i gry w ataku. Każdy z nich, na miarę swoich możliwości, miał swój wkład w to zwycięstwo. A obcokrajowcy też zrobili swoje. Tweety ze swoją mądrą grą, to wszystko prowadził. Martins może był w takiej formie strzeleckiej, jak zazwyczaj, ale też dołożył ważny klocek do naszej układanki. I Taylor, który był arcyważną postacią pod koszem. Kontrolował wydarzenia w „trumnie”. Każdy dał coś od siebie i dlatego wygraliśmy.

Goście od pierwszej minuty wyszli obroną na całym boisku. To was zaskoczyło?
Nie, to nas nie zaskoczyło, ponieważ Stelmet tak gra. Trener Żan Tabak jest szkoleniowcem z najwyższej półki i preferuje taki styl. Mają bardzo atletyczny zespół i starają się zamęczyć rywala cały czas naciskając na całym boisku. My mieliśmy tydzień czasu, żeby się przygotować na taką obronę i myślę, że to nam się udało.

Wasza gra natomiast była chyba jednak wolniejsza, niż w poprzednim sezonie. Zespół nie szukał tak często okazji do szybkiego ataku?
To było częściowo spowodowane właśnie tym, że Stelmet jest atletyczną drużyną i wracali na czas do obrony. Nie mieliśmy więc za dużo możliwości, aby grać szybki atak. Z drugiej strony cieszę się, że my też nie pozwoliliśmy im za bardzo rozwinąć skrzydeł w szybkim ataku i w ten sposób zdobyli tylko kilka punktów. To kolejny ważny element, który pozwolił nam wygrać to spotkanie.

Jedynym minusem tego meczu był krótki przestój na początku drugiej kwarty, gdy zespół szybko roztrwonił przewagę.
Doszło wtedy do sytuacji, że parę razy poszliśmy w penetrację pod kosz i nie było z tego dobrego rzutu lub traciliśmy piłkę. Oni to wykorzystali szybkim atakiem. To był właśnie ten moment, gdy nasz atak i w konsekwencji obrona, nie funkcjonowały. Praktycznie w dwie minuty nas dogonili.

W poprzednich sezonach przegraliście kilka wyrównanych końcówek meczów. Może w tym karta się odwróci i to Start będzie wychodzi zwycięsko z takim zaciętych spotkań?
Myślę, że od momentu, gdy w poprzednim sezonie dołączył do nas Joe Thomasson, już te końcówki w większości spotkań wygrywaliśmy. Natomiast jednym z powodów, dla których zakontraktowaliśmy Tweety Cartera jest właśnie jego umiejętność prowadzenia zespołu. Także w takich zaciętych końcówkach. Gra na takim poziomie, że pozwala innym zawodnikom pokazać swoje umiejętności. Nie traci głowy tylko dalej dyryguje zespołem i trzyma rękę na pulsie. Tak przynajmniej było tym razem.

Zobacz występ cheerleaderek Startu Lublin podczas meczu ze S...

Byłeś na meczu Startu Lublin ze Stelmetem Zielona Góra w hal...

polecane: FLESZ: EURO 2020 - Polacy z rekordową premią za awans

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3