Dawid Dzięgielewski (Górnik Łęczna): Zabrakło nam szczęścia

KKZaktualizowano 
Popularny "Dzięgiel" broni barw Górnika od lata 2018 roku. W poprzednim sezonie występował w Motorze Lublin
Rozmawiamy z Dawidem Dzięgielewskim, zawodnikiem drugoligowego Górnika Łęczna, którego bramka w sobotnim meczu z Błękitnymi Stargard zapewniła zielono-czarnym remis 1:1. Dla 25-letniego piłkarza było to trzecie trafienie w obecnych rozgrywkach.

Wasza postawa w meczu z Błękitnymi nie może być do końca zadowalająca, ponieważ mecz zakończył się remisem, choć niewiele zabrakło wam do zwycięstwa...
Nie jesteśmy zadowoleni z remisu, bo z perspektywy boiska wydawało nam się, że jesteśmy drużyną lepszą. Zasługiwaliśmy na drugą bramkę. Sam miałem okazję, ale trafiłem w poprzeczkę. To był pech, bo piłka się niefortunnie odbiła i źle w nią uderzyłem... Mieliśmy sporo sytuacji do strzelenia gola. Zabrakło nam szczęścia.

Czego jeszcze brakuje Górnikowi, by wrócić na odpowiednie tory?
Wydaje mi się, że powoli wracamy na te odpowiednie tory. Do gry wracają zawodnicy po kontuzjach, np. Paweł Wojciechowski, który przed urazem był wiodącą postacią w zespole. Wierzę, że będzie lepiej.

Ty też wróciłeś do pierwszego składu, bo dawno cię w nim nie było...
Poprzedni trener na mnie nie stawiał. Doszło do zmiany na stanowisku szkoleniowca i trener Broniszewski zdecydował się na mnie postawić. Cieszę się, że dał mi szansę. Są ku temu powody, bo "sprzedaję" swoje umiejętności trenerowi.

Jak się czujesz w roli napastnika? Dotychczas grałeś najczęściej jako skrzydłowy.
Wydaje mi się, że to kwestia czasu, dopóki Paweł Wojciechowski nie wróci do pełni zdrowia i będzie mógł grać pełne 90 minut. Wtedy pewnie wrócę na swoją nominalną pozycję.

Widać u ciebie duży głód gry. W meczu z Błękitnymi miałeś sporo okazji i szukałeś okazji do strzelenia drugiego gola...
Przyszedłem do Górnika, by grać i pomagać tej drużynie wygrywać mecze. Teraz jest mi to dane. Daję z siebie wszystko. Chciałem strzelić drugą bramkę, bo dałoby nam zwycięstwo. Brakło szczęścia.

Za wami szósty z rzędu mecz bez wygranej. Wierzycie jeszcze w awans?
Skupiamy się teraz na każdym najbliższym spotkaniu. Odrzucamy myśli o awansie i innych sprawach. Teraz jedziemy na mecz z Rozwojem do Katowic po trzy punkty i tylko to się liczy. Damy z siebie wszystko.

Wideo

polecane: Dawid Godziek - Moimi igrzyskami są X Games. W nich zdobyłem złoty medal

Materiał oryginalny: Dawid Dzięgielewski (Górnik Łęczna): Zabrakło nam szczęścia - Kurier Lubelski

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 8

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
p
piotr

Kibic a może Ty byś się wziął za trenerke i zarządzanie klubem taki jesteś wyszczekany wszystkowiedzacy kto ile zarabia no poprostu szpekol a co do Smudy to był niepotrzebny ruch

zgłoś
G
Gość

Cetnarski kontuzjowany? Jeśli to prawda to dla mnie byla zwykla ustawka. Podpisac kontrakt brac kasę za nazwisko i lać na Górnika

zgłoś
K
Kibic

Zwolnienie trenera Smudy było nipotrzebne,ale niesnaski pana prezesa z trenerem Smudą wzięły gorę niz dobro klubu.Brawo panie prezesie .Trzecia liga coraz blizej .Kibice tego panu nie zapomną.

zgłoś
K
Kibic

Ci pseudo piłkarze nie zasługują na tą kasę która zarabiają. Jeśli nie potrafią, podać i rozegrac piłki na 5 metrach to wypad do okregowki. Szkoda tych resztek ziebnietych kibiców. Jeśli wymienia się 95 procent składu a Wychowanków wygania się na wypożyczenia, to efekty widać. Po co przyszedł Cetnarski, po kasę, a gość słaby strasznie. Teraz zresztą kontuzjowany. Trzeba pomyśleć rozsądnie o przyszłym sezonie. Bo ten juz pipij woda. Potrzebny trener z warsztatem i wizja budowania drużyny.

zgłoś
g
gośC

Panowie nie ma co żartować spadek jak nic do 3 ligi . U nas tylko remisy a, nawet przegrana będzie na wyjeżdzie w plecy . oni nie są w stanie z nikim wygrać i tak będzie do końca czerwona strefa i spadek łatwo obliczyć . Działacze , trenerzy ogarnijcie się , co się w klubie dzieje ? .

zgłoś
k
kibic

Dno i nic więcej

zgłoś
P
POtważ

Dużo klepią bajdy a gry nie widać.

zgłoś
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3