18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

reklama

Dawny Lublin. Autobusy i trolejbusy sprzed lat. ZOBACZ na ZDJĘCIACH

Małgorzata SzlachetkaZaktualizowano 
Przystanek przed lubelskim ratuszem Materiały MPK Lublin
Najpierw lublinianie jeździli dorożkami i omnibusami. Do autobusów mieszkańcy przesiedli się w 1912 roku.

DAWNY LUBLIN - czytaj nasz serwis specjalny i oglądaj stare zdjęcia

Bilet z dworca kolejowego pod Bramę Krakowską kosztował 5 i 7 kopiejek. - Autobusy wzbudziły w mieście wielką sensację, szczególnie na przystanku przez Magistratem stały tłumy dla przyjrzenia się nowości (...) Jakiś głupi wróg komunikacji samochodowej przeciął przewodniki elektryczne i wieczorem autobusy nie mogły być oświetlone - to fragment artykułu "Kuriera" z listopada 1912 roku (cytat za Henryk Gawarecki, O dawnym Lublinie).

Autobusy jeździły 25 km na godzinę i zabierały jednorazowo do 30 pasażerów. Prywatna spółka wycofała się z interesu z powodu zużycia trzech autobusów, którymi dysponowała.

Stała miejska komunikacja została uruchomiona dopiero w 1929 roku. Linia A kursowała na trasie dworzec kolejowy - koszary (obecnie KUL), wsiadając w autobus oznaczony B można było z dworca kolejowego dojechać na Kalinowszczyznę.

Pierwszy autobus wyjeżdżał o godzinie 6.30, ostatni kurs zaczynał się o godzinie 23.30. Na linii A autobusy kursowały raz na pół godziny, na linii B raz na godzinę. Już wtedy obowiązywały zniżki: bilety ulgowe dla uczącej się młodzieży kosztowały 20 zamiast 40 groszy. Z fragmentu Dziennika Zarządu miasta Lublina z 5 stycznia 1929 roku, który znajdujemy w tomie Lubin w dokumencie, dowiadujemy się nawet, jakiego koloru były ówczesne bilety autobusowe: te za 40 groszy miały zieloną albo żółtą obwódkę, a uczniowskie pomarańczową.

Garaż dla miejskiej komunikacji był na ul. Garbarskiej. Powojenna zajezdnia mieściła się przy ul. Lipowej, za budynkiem sądu.

Kilkakrotnie w Lublinie zastanawiano się nad uruchomieniem komunikacji tramwajowej, ostatecznie planów tych nie zrealizowano. Natomiast 21 lipca 1953 roku na ulice Lublina wyjechał pierwszy trolejbus.

Prezentowane archiwalne fotografie pochodzą z książki Krzysztofa Załuskiego, Lubelskie trolejbusy 1953-2013.

Nowy miesięcznik Kuriera o historii

W kioskach znajdą Państwo pierwszy numer miesięcznika "Nasza Historia". Przeczytają w nim Państwo artykuły o bliższej i dalszej przeszłości Lublina i Lubelszczyzny: ostatnim żołnierzu wyklętym Józefie Franczaku, przemysłowym Lublinie z przełomu XIX i XX wieku oraz czasie, gdy w naszym mieście skazywano na śmierć kobiety oskarżone o czary. Publikujemy także teksty specjalistów od lat zajmujących się historią Lublina - nad tym, który kościół w mieście był pierwszy, zastanawia się dr hab. Jacek Chachaj, historyk z KUL, a o Widzącym z Lublina opowiada Tomasz Pietrasiewicz, dyrektor Ośrodka Brama Grodzka-Teatr NN.

Codziennie rano najświeższe informacje z Lubelszczyzny prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera

Flesz - nowi marszałkowie Sejmu i Senatu, sukces opozycji

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 23

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

m
mks lublin

To nie żaden Berliet to Jelcz M121M ten autobus możemy nawet dzisiaj w dużej ilości spotkać na naszych ulicach.Szkoda tego Ikarusów że już odeszły to były najlepsze autobusy w naszym taborze. Nie jeden kierowca powie że to najlepszy autobus jaki może tylko być

k
kaja

jest podpisane "otwarcie pierwszej linii autobusowej w Lublinie", jak to byl rok 1952?

m
maverick74

Ikarusów będzie brakować. To jeden z symboli młodości- woził do szkoły, potem na studia i trochę do pracy.... W lecie można było otworzyć szeroko okna. A przeżycia z miejsca pod tylną szybą w trakcie szybkiego wirażu- bezcenne :-)

p
passenger

A ja tęsknię za Ikarusami...często mnie dowoziły na uczelnię :)
Teraz został jeden muzealny #2148, wiecie może kiedy będzie możliwość przejechania się nim? Czasem chyba wyjeżdża?

s
szelki

Gdy następowały roztopy albo plucha a pasażerowie w przemoczonych butach wysiadali z trolejbusu, tuż przy drzwiach czasami następowało przebicie prądu,czyli nagły silny ból w nogach, "podcięcie" i upadek na chodnik. Takie zdarzenia miały często miejsce w latach 80-tych, a najbardziej spektakularne było na przystanku koło byłej Gracji, gdzie pasażerowie wypadali na siebie z trolejbusu jak gruszki tworząc niemal Kopiec Kościuszki. Nikomu nie przyszło do głowy pisać skargi do MPK, prasy, czy występować o odszkodowanie, to nie były jeszcze te czasy.

s
sobek

Te kasowniki z wajchą przypominały "jednorękich bandytów" i rzeczywiście często "łykały" bilety. Co przebieglejsi widząc takie hece nie kasowali swoich biletów, a w razie kontroli tłumaczyli, że bilet właśnie wpadł do środka, co było do sprawdzenia po otworzeniu drzwiczek kasownika przez "kanara".

M
Mikołaj

Najgorzej jak zimą tuż przed świętami wsiadł jakiś gość z choinką ...i komuś przypadło miejsce stojące przy drzewku.

O
Ość

jw

d
dzidzia piernik

W latach 80 -tych miałam "nieprzyjemność" dwa razy trafić na obrzydliwego "ocieracza", który grasował na linii nr 9 w godzinach szczytu ...efektem czego była pobrudzona z tyłu spódnica.

O
Ość

na zdjęciu 12 jest właśnie taki "Berliet"!

O
Ość

albo podobne pamiętam Warszawy. Buda z drewna - ze dwa się spaliły doszczętnie, nawet były ofiary - ale mówiło się o tym (KOMUNA) półgębkiem... bo oficjalnie nic takiego się nie wydarzyło, jako że trolejbusy "od braci" nie miały prawa się popsuć, a co dopiero - spalić...

O
Ość

mnie ciągłe utarczki - Z TYŁU WSIADAJ, Z TYŁU! Kiedy był ścisk i nie można było dopchać się do przednich - wysiadało się tylnymi - i znowu krzyki wpychających się do autobusu: gdzie się pchasz! - z przodu się wysiada! Kiedy zaistniały Berliety - to był LUKSUS!

w
wer

Ten żółty autobus na jednym z ostatnich zdjęć niczym 88 do Świdnika haha

O
Ość

wejść przez ciasne drzwi do autobusu i jakoś dopchać się, robiąc łokciami - do kasownika przy drzwiach... potem, przez czyjeś ramie albo pod pachą - uważnie, aby nie połamać tekturki - wsunąć do szparki (i trafić poprzednio wybitą dziurką na jakiś ząbek blokujący dalsze wsuwanie) - a autobus trząsł i szarpał niemiłosiernie, pasażerowie w ścisku napierali - no i pociągnąć za rączkę. Westchnienie ulgi, kiedy raczka uruchomiła wewnętrzny mechanizm... bo te kasowniki nagminnie się psuły, więc czekała wędrówka do drugiego - a były z reguły tylko dwa, przy drzwiach. Bywało, że po skasowaniu - bilet nie chciał się wysunąć... a ponieważ do kasownika zwykle kolejka była, wyszarpywało się go ryzykując rozdarcie. Potem klejenie go do "kupy" nadającej się do ponownego użytku. Fajnie było. Pamiętam też - plusem było to, że w godzinach szczytu "kontrola" nie odważała się wejść do autobusu, łapali tylko wysiadających... więc, kto nie miał miesięcznego (a nader często jednorazówki "znikały" w czeluściach urządzenia) - oczy z tyłu głowy i przy suficie, aby, podjeżdżając - w czas dojrzeć czających się na przystanku. Dopiero sporo później wprowadzono blokadę kasowników przez kierowcę. Ba, pamiętam jeszcze konduktorów (konduktorki) sprzedających bilety z fotela przy tylnym wejściu...

d
dr Marco

A'propos tego kasownika jak łeb rottweilera. W środku lat 80-tych jak żem jechał 152, to na Al. PKWN wpadły kanary. Jeden z nich poprosił o bilet 2 typków o posturze Kliczki. Kanar miał pecha - zarobił facjatą o ten kasownik, aż jucha poleciała...

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3