Deklaracja wiary. Sandauer: Lekarz nie powinien wybierać...

    Deklaracja wiary. Sandauer: Lekarz nie powinien wybierać między sumieniem a prawem

    Adrianna Calińska

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Z Adamem Sandauerem, honorowym przewodniczącym Stowarzyszenia Pacjentów "Primum Non Nocere", rozmawia Adrianna Calińska.
    Adam Sandauer

    Adam Sandauer ©Karina Trojok/Polskapresse

    Klauzula sumienia zagraża pacjentom?
    Klauzula sumienia powinna być elementem szerzenia tolerancji, a nie tworzenia barykad i kolejnych konfliktów. Zmuszanie katolika do działania wbrew własnym przekonaniom nie jest przejawem tolerancji. Pozwólmy każdemu żyć w zgodzie z własnym sumieniem, bez względu na to, czy jest to ateista, czy świadek Jehowy, czy katolik. Problemem jest prawo, ustawa o zawodzie lekarza.

    Gdzie tkwi błąd?
    Prawo w tej kwestii jest ułomne. Nie jestem ani katolikiem, ani antyaborcjonistą, ale w moim przekonaniu to nie lekarz, ale państwo powinno mieć obowiązek poinformowania rodziców nienarodzonego dziecka o dalszym postępowaniu.
    Taka informacja powinna być ogólnodostępna. Szukajmy kompromisów. Lekarz ginekolog, wskazując pacjentkom szpital, w którym mogą wykonać aborcję, w swoim przekonaniu po części osobiście przyczynia się do tego zabiegu. Nie powinien być stawiany w sytuacji wyboru pomiędzy byciem wiernym własnym przekonaniom a postępowaniem zgodnie z obowiązującym go prawem.

    Z powodu luk prawnych i osobistych przekonań lekarzy najbardziej cierpi jednak pacjent. "Wprost" podaje, że prof. Chazan świadomie zwlekał z diagnozą w celu uniemożliwienia wykonania legalnej aborcji.
    Nie jestem w stanie określić, jakie były cele prof. Chazana - czy naprawdę miał problem z wydaniem ostatecznej diagnozy, czy dopuścił się świadomej manipulacji. Jestem jednak pewien, że gdyby regulacja prawna nie była sprzeczna z prawem człowieka do działania zgodnie z własnym sumieniem, moglibyśmy uniknąć problemu.

    Reakcje polityków na nagłośnioną sprawę nie zapowiadają jednak dyskusji nad kształtem ustawy.
    Problem taki jak aborcja nie powinien być przedmiotem politycznych rozgrywek. Niestety kwestie prawa do życia podlegają pełnemu upolitycznieniu. Dzięki nagłośnieniu takiej historii odnawia się konflikt między PiS a PO, prawicą a lewicą, liberałami a konserwatystami. Tymczasem szanse na realne zmiany prawne są nikłe.

    Czytaj treści premium w Kurierze Lubelskim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (9)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Czy katolicyzm w Polsce się radykalizuje?

    Zgłoś naruszenie treści / 1 / 2

    Nawiązując do mojego komentarza (poniżej komentarzy) ostrzegam do czego może doprowadzić nie tylko radykalizacja poglądów katolickich, ale także nawet tzw. "umiarkowana wiara". Niestety nawet...rozwiń całość

    Nawiązując do mojego komentarza (poniżej komentarzy) ostrzegam do czego może doprowadzić nie tylko radykalizacja poglądów katolickich, ale także nawet tzw. "umiarkowana wiara". Niestety nawet religia w formie umiarkowanej - łagodnej współtworzy klimat, w którym ekstermizm religiny może rozwijać się a nawet rozkwitać. Osoby o umiarkowanej wierze będą obojętni na działania ekstermistów religijnych - dając im tym samym ciche przyzwolenie. Te milczenie i obojetność znacznej grupy wyznawców religii może doprowadzic do tego że grupa radyklanych katolików będzie podejmować coraz śmielsze działania, wymuszając na innych katolikach określone zachowania .

    Ponoć w jednej ze stacji telewizyjny ukazały się rozmowy z lekarzami którzy przyznają, że odmawiają dokonania aborcji z uwagi na strach przed zwolnieniem z pracy przez katolickiego dyrektora despotę.

    To może być jedynie preludium do innych zachowań skrajnych przeciwników aborcji. Jakich? Według danych z USA i Kanady popełniono wiele przestępstw wobec ośrodków prowadzących aborcję i obejmowały one 41 zamachów bombowych, 173 podpaleń, 91 próbowały zamachów bombowych lub podpaleń, 619 zagrożeń bombowych , 1630 przypadki włamań, 1264 przypadki wandalizmu i 100 ataków z kwasu masłowego (" bomb cuchnących "). New York Times cytuje także ponad sto zamachów i przypadki podpalenia kliniki, ponad trzysta najazdów, a także ponad czterysta przypadków wandalizmu, pomiędzy 1978 i 1993 roku. Pierwsza klinika podpalenie miało miejsce w Oregonie marca 1976 a pierwszy zamach bombowy miał miejsce w lutym 1978 roku, w stanie Ohio .

    Czy w tym kierunku idzie katolicyzm? Radykalne postawy kleru i organizacji antyaborcyjnych przeciwko aborcji mogą zrodzić jak widać kryminalne terrorystyczne zachowania osób zbyt radyklanie pojmujących swoja wiarę. Dopóty, dopuki akceptować będziemy zasadę, że przekonania religijne musza byc respektowane na kzdym kroku, są bowiem przekonaniami religijnymi, musimy pogodzic sie z tym, że Osama bin Laden i wszyscy zamachowcy - samobójcy dokonujący zbrodni i imię swej wiary, .... załsugują na szacunek! Jedynym wyjściem z tego bagna jest odrzucenie założenia, że wiara z "automatu" zasługuje na szacunek, a czyny dokonane w jej imieniu na bezkarność. Marek S. zwiń

    Zdjęcie autora komentarza
    Po pierwsze i najważniejsze.

    gestskoczka

    Zgłoś naruszenie treści / 2 / 3

    Musimy naciskać rządzących aby jak najszybciej odrzucili protokół brytyjski i ratyfikowali Kartę Praw Podstawowych.

    Zgadzam się z tym co mówi Pan Przewodniczący:

    Cytat:
    Problem taki jak aborcja...rozwiń całość

    Musimy naciskać rządzących aby jak najszybciej odrzucili protokół brytyjski i ratyfikowali Kartę Praw Podstawowych.

    Zgadzam się z tym co mówi Pan Przewodniczący:

    Cytat:
    Problem taki jak aborcja nie powinien być przedmiotem politycznych rozgrywek.


    Choć może problem nie tkwi w rozgrywkach politycznych a w świadomości społecznej. Episkopat stoi murem, ich moherowe berety karnie wykonują polecenia. Natomiast społeczeństwo w swej większości ma inne poglądy niż kler, jednak jest zatomizowane i garstka narzuca wolę większości. Garstka wie, że jest mniejszością i zna swoje możliwości, na każdą propozycję referendum w tych sprawach zaraz głośno wrzeszczą że w sprawach moralnych nie może być referendum. Jak się zmieni świadomość społeczna, to oni sobie mogą wrzeszczeć, o moralności powinno decydować społeczeństwo, nie paru nawiedzonych religiantów.

    W normalnym systemie, tacy lekarze jak Chazan nie stworzyliby problemu, Większość nie zgadająca się z poglądami Chazana nie poszła by do niego się leczyć, nie miałby pieniędzy z NFZ, albo musiałby zmienić zawód, albo podejście do ludzi. No chyba że byłby nadwornym lekarzem jakiegoś biskupa, i byłoby po problemie.zwiń

    Zdjęcie autora komentarza
    Czym właściwie jest to "sumienie", które odróżnia człowieka od lewaka i robaka?

    Zgłoś naruszenie treści / 3 / 3

    Dlaczego wolność sumienia tak przeszkadza lewackiej hołocie ?

    Słownik PWN;
    Sumienie; właściwość psychiczna, zdolność pozwalająca odpowiednio oceniać własne postępowanie jako zgodne lub...rozwiń całość

    Dlaczego wolność sumienia tak przeszkadza lewackiej hołocie ?

    Słownik PWN;
    Sumienie; właściwość psychiczna, zdolność pozwalająca odpowiednio oceniać własne postępowanie jako zgodne lub niezgodne z przyjętymi normami etycznymi; świadomość odpowiedzialności moralnej za swoje czyny, postępowanie.
    Lub;
    Wolność sumienia; prawo do swobodnego wyboru przekonań, poglądów, wyznawanej religii itp.

    I dwa cytaty;
    1. Sumienie jest ostateczną instancją, która rozstrzyga o tym, co człowiek winien, a czego nie powinien zrobić.
    Autor: Józef Tischner
    2. Sumienie nie działa jak bezbłędna maszyna. Jest to sprawność, cnota, którą trzeba z największą starannością pielęgnować, jak najcenniejszą, subtelną roślinę.
    Autor: Stefan Świeżawski,

    Właśnie tej wolności sumienia tak bardzo obawia się lewacka hołota, dlatego próbuje zabić
    poczucie wolności w każdym człowieku.
    Inaczej mówiąc, nazizm i komunizm, powtórka z historii.
    zwiń

    Zdjęcie autora komentarza
    Tak właśnie wygląda "wolność sumienia" w wydania PO-PSL-SLD i Palikota.

    Zgłoś naruszenie treści / 3 / 4

    Ale czym właściwie jest "sumienie człowieka" które odróżnia ludzi od robaka i które tak przeszkadza lewackiej hołocie ?

    Słownik PWN;
    Sumienie; właściwość psychiczna, zdolność pozwalająca...rozwiń całość

    Ale czym właściwie jest "sumienie człowieka" które odróżnia ludzi od robaka i które tak przeszkadza lewackiej hołocie ?

    Słownik PWN;
    Sumienie; właściwość psychiczna, zdolność pozwalająca odpowiednio oceniać własne postępowanie jako zgodne lub niezgodne z przyjętymi normami etycznymi; świadomość odpowiedzialności moralnej za swoje czyny, postępowanie.
    Lub;
    Wolność sumienia; prawo do swobodnego wyboru przekonań, poglądów, wyznawanej religii itp.

    I dwa cytaty;
    1. Sumienie jest ostateczną instancją, która rozstrzyga o tym, co człowiek winien, a czego nie powinien zrobić.
    Autor: Józef Tischner
    2. Sumienie nie działa jak bezbłędna maszyna. Jest to sprawność, cnota, którą trzeba z największą starannością pielęgnować, jak najcenniejszą, subtelną roślinę.
    Autor: Stefan Świeżawski.

    zwiń

    Zdjęcie autora komentarza
    W takim razie uznajmy eksperymenty medyczne na ludziach i holokaust za zgodny z prawem.

    Zgłoś naruszenie treści / 3 / 1

    W pierwszym wypadku działano dla dobra nauki, w drugim z powodów humanitarnych
    - dla dobra mieszkańców Europy zagrożonych głodem.
    Uznajmy też wcześniejsze "usypianie" niepełnosprawnych i...rozwiń całość

    W pierwszym wypadku działano dla dobra nauki, w drugim z powodów humanitarnych
    - dla dobra mieszkańców Europy zagrożonych głodem.
    Uznajmy też wcześniejsze "usypianie" niepełnosprawnych i autystycznych, którzy nie
    nadawali się do niczego, a jeszcze do tego zjadali chleb.
    Wszystko zgodnie z Niemieckim prawem.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    na etacie kata w USA

    spokojny

    Zgłoś naruszenie treści / 6 / 7

    Jeżeli ktoś chce być na etacie kata w USA, gdzie jest kara śmierci, to czy może potem powiedzieć: „nie wykonuję wyroku, bo mi sumienie nie pozwala“? Sądzę, że prościej będzie, jeśli do takiego...rozwiń całość

    Jeżeli ktoś chce być na etacie kata w USA, gdzie jest kara śmierci, to czy może potem powiedzieć: „nie wykonuję wyroku, bo mi sumienie nie pozwala“? Sądzę, że prościej będzie, jeśli do takiego zawodu się nie będzie zgłaszał. Po co prowokować konflikty sumienia przez wybór zawodu?

    Nie każdy musi być lekarzem ginekologiem. Można być laryngologiem albo radiologiem i ryzyko konfliktu sumienia od razu mniejsze. A co będzie jak trafię na kelnera-prawosławnego, który w środku świąt (oni mają przesunięcie czasowe) powie w restauracji: „mięsa nie podajemy, bo jest post”?zwiń


    Zdjęcie autora komentarza
    A jeżeli ktoś chce być lekarzem, ale nie lubi zabijać to co?

    Zgłoś naruszenie treści / 5 / 1

    Już mu nie wolno, może zostać jedynie ogrodnikiem?
    Zgodnie z twoim rozumowaniem(?) lekarzem może zostać jedynie leming pozbawiony
    sumienia i rozumu, wykonujący bezmyślnie każde polecenia z góry.


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Cchcesz być żołnierzem? To przygotuj się, że będziesz w konflikcie sumienia.

    spokojny

    Zgłoś naruszenie treści / 3 / 1

    Powtórzę: nie każdy musi być lekarzem ginekologiem. Można być laryngologiem albo radiologiem i ryzyko konfliktu sumienia od razu mniejsze. A więc nie chodzi o „lemingów” jak twierdzisz. Również nie...rozwiń całość

    Powtórzę: nie każdy musi być lekarzem ginekologiem. Można być laryngologiem albo radiologiem i ryzyko konfliktu sumienia od razu mniejsze. A więc nie chodzi o „lemingów” jak twierdzisz. Również nie chodzi o wykonywanie rozkazów „z góry” ale respektowanie prawa obowiązującego wszystkich – wierzących, i to różnych wyznań, i niewierzących. A jeśli trafisz na lekarza-Jehowę, który odmówi transfuzji krwi dziecku i to dziecko umrze to też powiesz „lekarz miał rację, bo postąpił zgodnie ze swoim sumieniem”? I spokojnie bądziesz patrzył na śmierć własnego dziecka?

    Inny przykład: chcesz być żołnierzem? To przygotuj się, że będziesz w konflikcie sumienia, jeśli stoisz po stronie religijnego przykazania "nie zabijaj”. zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Co ratować: swoje sumienie i duszę (o ile istnieje Bóg) czy życie pacjentki?

    Zgłoś naruszenie treści / 10 / 7

    Wystarczy wyobrazić sobie taka sytuację. Niewielki szpital w małym miasteczku. Najbliższy szpital położniczy 150 kilometrów. Do ginekologa zgłasza się pacjentka w ciąży. Wysoka temperatura,...rozwiń całość

    Wystarczy wyobrazić sobie taka sytuację. Niewielki szpital w małym miasteczku. Najbliższy szpital położniczy 150 kilometrów. Do ginekologa zgłasza się pacjentka w ciąży. Wysoka temperatura, ciśnienie i tętno. Stan rzucawkowy, który jest zagrożeniem życia matki i płodu Istnieje bezpośrednie zagrożenie życia pacjentki jeżeli natychmiast nie usunie się ciąży. Płód jest nie zdolny do przeżycia nawet w inkubatorze. Ginekolog odmawia usunięcia płodu. Kobieta umiera. Lekarz jest zbawiony i trafia do nieba. Czy aby na pewno?

    Uwarunkowania religijne mogą spowodować nowe problemy społeczne: lekarz może odmówić natychmiastowej transfuzji krwi bo nie zezwala na to jego wiara, żołnierz powołany do obrony kraju odmówi strzelania, sekta ukamienuje kobietę bo zdradziła męża itd.
    Nie wiemy co nas czeka ze strony osób wierzących. W niektórych religiach wiara nie idzie w parze z etyką taką jaką my aktualnie pojmujemy. Kiedyś były prowadzone zbrojne krucjaty przez katolików. Nic nie wskazuje na to że powrócą, ale gdy religie zaczną się radykalizować? Kto zagwarantuje że tak nie będzie?
    W Polsce panuje etyka religijna. Wolałbym jednak aby panowała etyka niezależna. Od czego niezależna? Od religii. Albowiem dominuje u nas etyka religijnie ugruntowana. Uzasadnia ona własne hasła naczelne odwołując się do Boga, do życia przyszłego, do pośmiertnego wymiaru nagród i kar za czyny dobre i złe. Jest jednak spora ilość ludzi nie wierzących ani w istnienie Opatrzności, ani w życie przyszłe. Ci więc potrzebują etyki, która by się obywała bez takich uzasadnień. A przyda się ona także i osobom wierzącym w przypadku zachwiania się lub zgoła utraty wiary religijnej, co zdarza się często. Źle, jeżeli wraz z wiarą załamuje się etyka. A jeśli kanony wiary się zmienią. W ciągu wieków istnienia chrześcijaństwa kanon wiary był różnie definiowany przez teologów. Także stosunek chrześcijan do innych religii i osób nie wierzących ulegał zmianie. Niestety rzadko kiedy odznaczał się on daleko idącą tolerancją. Być może ten brak tolerancji może przenieść się na grunt zawodowy lekarzy. Lekarze wyznający wiarę mogą pod wpływem źle pojmowanej solidarności grupowej zwalczać lub sekować ze swojej społeczności osoby nie wierzące lub wyznające inną wiarę. Nie wierzycie? Wystarczy oprzeć się o badania społeczne w społeczeństwach głęboko religijnych. I katolicy nie są tu wyjątkiem.
    I jeszcze jedno. Jako ciekawostkę przytoczę wynik badań nad dobrobytem społecznym. Państwa o wysokim poziomie ateizmu organicznego to jednocześnie okazy społecznego zdrowia i dobrobytu. Mają one najniższe wskaźniki zabójstw, najniższe wskaźniki umieralności noworodków, ubóstwa i analfabetyzmu, a jednocześnie ich obywatele cieszą się najwyższym poziomem zamożności i równouprawnienia, a także najwyższą średnią długością życia. Jedynym kryterium zdrowia społeczeństwa, pod względem którego kraje religijne zajmują lepsze pozycje, jest liczba samobójstw.

    Warto się zastanowić dlaczego w tych organicznie ateistycznych krajach jest najniższy wskaźnik umieralności noworodków. Ale ten temat pozostawiam do przemyślenia internautom.
    Marek Sternicki
    zwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    O tym się mówi

    Wideo